Najpopularniejsze wiadomości i informacje dla miasta Kielce

150 a nawet 200 ton odpadów tygodniowo zamierza wywieźć konsorcjum firm Hydrogeotechnika z Kielc oraz Geocoma z Krakowa, które zajmie się utylizacją niebezpiecznych odpadów z pogorzeliska w Nowinach. Podpisanie umowy

Dzisiaj w siedzibie Starostwa Powiatowego w Kielcach starosta kielecki Mirosław Gębski oraz członek Zarządu Powiatu w Kiecach Mariusz Ściana podpisali umowę z wykonawcą, który zobowiązał się w terminie 75 dni (do 21 czerwca) do uprzątnięcia pogorzeliska. Koszt tego zadania to blisko 7 mln zł.

Przypomnijmy. Na ostatniej sesji radni powiatowi wyrazili zgodę, aby na uprzątnięcie nielegalnego składowiska w Nowinach przekazać z budżetu kolejne 1,5 mln zł. Początkowo powiat miał zabezpieczone na ten cel 5,5 mln zł. Decyzja radnych dała Zarządowi Powiatu w Kielcach zielone światło do dalszych działań - wyboru najkorzystniejszej oferty. Starostwo Powiatowe w Kielcach ogłosiło przetarg. Usunięciem i zagospodarowaniem niebezpiecznych odpadów, pozostałych po pożarze w Nowinach było zainteresowanych trzech oferentów. Okazało się, że najtańsza oferta nie spełnia warunków przetargu i została odrzucona z przyczyn formalnych. W związku z tym Zarząd Powiatu wykluczył tę firmę. Pozostałe dwie proponowały kwoty od 6 do blisko 7 mln zł.

Zarząd Powiatu w Kielcach brał także pod uwagę inne, bardzo ważne aspekty, jak czas usunięcia odpadów. Firma, która oferowała najwyższą kwotę, zaproponowała także najszybszy termin wykonania tej usługi - 75 dni. Drugiej zajęłoby to 150 dni.

Ostatecznie, to konsorcjum firm Hydrogeotechnika oraz Geocoma, które zadeklarowało, że uprzątnie teren w ciągu 75 dni. Dzisiaj doszło do szczęśliwego finału - podpisania umowy.

- Zależało nam na tym, aby jak najszybciej usunąć i uprzątnąć to pogorzelisko, tak by mieszkańcy mogli korzystać z czystego powietrza - powiedział starosta kielecki, Mirosław Gębski. - Jesteśmy jedynym samorządem, który dbał i zadbał o życie i zdrowie mieszkańców. Mamy wiele pilniejszych potrzeb do realizacji w powiecie kieleckim, ale postanowiliśmy zacisnąć pasa i usunąć te niebezpieczne odpady.

Starosta przypomniał, że na terenie powiatu kieleckiego, były tylko dwa niebezpieczne składowiska odpadów. - Oba znajdują się na terenie jednej z najmniejszych, a zarazem najbogatszych gmin. Drugie składowisko należy do gminy Nowiny i z tego, co jest mi wiadomo, władze gminy zadeklarowały, że swoje gminne usuną, ale do dnia dzisiejszego nie podjęły żadnych ruchów.

Jak dodał Mariusz Ściana, dzisiejsze podpisanie umowy, kończy ważny etap prac, który polega na całkowitym usunięciu i zagospodarowaniu pozostałych odpadów niebezpiecznych znajdujących się na tej nieruchomości. - Chcę przypomnieć, że z takim problemem spotkało się wiele samorządów w kraju, ale tylko nieliczni, tak jak my, się z nim zmierzyło, i w ramach wykonania zastępczego, ogromnym nakładem środków finansowych, usunęło bądź rozpoczęło prace związane z usunięciem i unieszkodliwieniem odpadów.

- Z problemem odpadów zmagają się także inne powiaty i gminy, w chwili obecnej jest to już problem na skalę krajową. Konstrukcja przepisów powoduje, że przedsiębiorcy gospodarujący odpadami najpierw je gromadzą, a następnie kończą działalność. Niestety problem wówczas spada na samorządy - dodał.

Jak przyznały władze powiatu, 7 mln zł to ogromne środki, które powiat musi ponieść. - Na pewno będziemy od właściciela odpadów domagać się zwrotu tych pieniędzy - mówi Mariusz Ściana. - Oczekiwania naszych mieszkańców są proinwestycyjne, jak drogi, rozbudowa szpitala w Chmielniku czy rozbudowa szkoły w Łopusznie. Ale cieszymy, się że udało nam się to bardzo trudne zadanie sfinalizować. Wymagało to od nas bardzo dużej pracy.

Marcin Misztal, dyrektor Zarządu spółki Hydrogeotechnika przedstawił wstępny harmonogram prac na pogorzelisku.

- Wprawdzie mamy termin 75-dniowy, ale zrobimy wszystko, żeby ten termin jeszcze skrócić. Tak, aby w te najbardziej upalne dni była jak najmniejsza uciążliwość dla mieszkańców okolicznych domostw - powiedział Marcin Misztal. Dodał, że ubiegłym tygodniu firma pobrała próbki do badań laboratoryjnych.

- Czekamy na wynik badań, które będziemy mieć w poniedziałek. Wtedy zdecydujemy, które odpady muszą zostać unieszkodliwione termiczne, a które będą utylizowane w spalarni. Chcemy jak najwięcej odpadów usunąć, planujemy, że zrobimy to w dziewięć tygodni, czyli średnio 110 ton tygodniowo. Ale w pierwszych tygodniach będzie to 150, być może nawet 200 ton. Prace rozpoczynamy już jutro od zabezpieczenia terenu.

Trochę historii…

13 marca 2018 r. Łukasz P., prowadzący działalność gospodarczą pod nazwą PERFORMANCE-CAR złożył wniosek o wydanie zezwolenia na zbieranie odpadów na działce w gminie Sitkówka-Nowiny. Do wniosku załączono oświadczenie wójta gminy Sitkówka-Nowiny o zgodności lokalizacji ww. inwestycji z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego. Już 4 kwietnia udzielono zezwolenia na zbieranie odpadów. W chwili wydawania decyzji, przedsiębiorca spełniał wszystkie wymogi prawne. Dodatkowo nałożono na przedsiębiorcę szereg obowiązków co do magazynowania odpadów.

5 czerwca wójt gminy Sitkówka-Nowiny informuje starostę kieleckiego o skargach mieszkańców i firm co do niewłaściwego sposobu magazynowania oraz rodzaju i ilości odpadów, przywiezionych na działkę przez właściciela firmy PERFORMANCE-CAR. Przedsiębiorca nie czekając nawet na uprawomocnienie decyzji zaczął przywozić na nieruchomość odpady niebezpieczne, które nie były objęte decyzją i gromadzić je na otwartym terenie.

21 czerwca wezwano właściciela odpadów do natychmiastowego zaniechania naruszeń warunków wydanej decyzji na zbieranie odpadów, poprzez właściwe ich magazynowanie, zaś 22 czerwca na wniosek Świętokrzyskiego Wojewódzkiego Inspektora Ochrony Środowiska w Kielcach wszczęto postępowania w sprawie cofnięcia ww. zezwolenia na zbieranie odpadów, które ostatecznie cofnięto 31 lipca, a decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności z uwagi na potrzebę bezpiecznego dla środowiska zakończenia działalności. Zobowiązano przedsiębiorcę do usunięcia odpadów i skutków prowadzonej działalności, na własny koszt.

10 września wszczęto postępowanie egzekucyjne w administracji w celu przymuszenia właściciela odpadów do ich usunięcia z działki w Nowinach. Na właściciela odpadów nałożono grzywnę w wysokości 10 tys. zł. Egzekucja wobec majątku zobowiązanego okazała się bezskuteczna.

Za działania niezgodne z wydanym zezwoleniem, przedsiębiorca został skazany przez Sąd Rejonowy w Kielcach na karę pozbawienia wolności.

W związku z pożarem zmagazynowanych odpadów 19 kwietnia 2020 roku, Zarząd Powiatu podjął natychmiastowe działania związane z zabezpieczeniem terenu w celu ograniczenia skutków negatywnego oddziaływania na środowisko, przede wszystkim na powierzchnię ziemi oraz wodę podziemną i powierzchniową. Równocześnie przystąpiono do wstępnego oszacowania ewentualnych kosztów usunięcia skutków pożaru.

Zarząd Powiatu w ramach zarządzania kryzysowego zakupił 70 sztuk mauzerów o pojemności tysiąca litrów każdy w celu przepompowania do nich mieszaniny substancji chemicznych, które wyciekły ze spalonych pojemników oraz wody i środków gaśniczych z zastoisk, jakie powstały na terenie działki w Nowinach. Straż pożarna zapełniła 54 mauzery. Z przydrożnego rowu melioracyjnego biegnącego wzdłuż ul. Perłowej na długości ok. 640 m usunięto zanieczyszczoną ziemię z piachem w celu uniknięcia skażenia wód powierzchniowych.

29 kwietnia podpisano umowę z firmą na uporządkowanie terenu pogorzeliska. W ramach tej umowy posegregowano pozostałości po pożarze na 4 rodzaje (zbiorniki pełne, zbiorniki nadpalone z cieczą, złom, pozostałe).

Zarząd Powiatu złożył także pismo do Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Kielcach, zgłoszenie o wystąpieniu szkody w środowisku oraz podjął Uchwałę o usunięciu odpadów w trybie wykonania zastępczego. Dawało to możliwość wystąpienia do Prezesa Urzędu Zamówień Publicznych o opinię prawną, co do możliwości skrócenia terminów i wszczęcia postępowania w trybie „z wolnej ręki”.

Zarząd Powiatu próbował pozyskiwać środki zewnętrzne z Wojewódzkiego oraz Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Warto zwrócić uwagę, iż w tej sprawie to nie Starosta jest właścicielem odpadów a przedsiębiorca, który prowadził działalność gospodarczą i który czerpał z tego tytułu korzyści majątkowe.