Amerykańscy żołnierze zmieniają wartę w Kielcach i mówią o bezpieczeństwie miasta

3 min czytania
Amerykańscy żołnierze zmieniają wartę w Kielcach i mówią o bezpieczeństwie miasta

FOT. UM Kielce

W kieleckim ratuszu pojawili się żołnierze z nowej rotacji amerykańskiej jednostki Civil Affairs, a rozmowa szybko zeszła z kurtuazji na sprawy, które naprawdę ważą na bezpieczeństwie miasta. Mówiono o schronieniach, systemie alarmowym, pracy ze Strażą Miejską i o tym, jak wojskowe doświadczenie może wejść w codzienność Kielc nie tylko przez mundur, ale też przez edukację i wymianę praktycznych umiejętności. To była jedna z tych wizyt, po których widać, że sojusznicza współpraca ma w mieście bardzo konkretne oblicze.

  • Nowa amerykańska rotacja przejęła zadania po dziewięciu miesiącach współpracy
  • Schronienia i syreny weszły do rozmowy o bezpieczeństwie miasta
  • Angielski z żołnierzem i pierwsza pomoc mają wejść do kieleckich szkół

Nowa amerykańska rotacja przejęła zadania po dziewięciu miesiącach współpracy

Żołnierze z nowej rotacji CAT 1832 spotkali się z zastępcą prezydentki Kielc Łukaszem Syską. Grupą dowodzi kpt. Charles Kline z 418. Batalionu Spraw Cywilnych, który przejmuje obowiązki po zespole kpt. Davida Harkleroada. Poprzednia ekipa przez ostatnie dziewięć miesięcy współpracowała z władzami miasta i zdążyła już wejść w sprawy ważne nie tylko dla samych wojskowych, ale i dla mieszkańców.

Takie przekazanie zadań to nie jest zwykła formalność. W tle pozostaje ciągłość kontaktów, dzięki którym Kielce utrzymują bezpośredni kanał rozmowy o bezpieczeństwie, edukacji i działaniach na rzecz miasta. Dla samorządu to szansa, by pokazywać amerykańskim partnerom, jak wygląda codzienna praca nad odpornością miasta, a dla żołnierzy — by poznać lokalne procedury i realia z pierwszej ręki.

Schronienia i syreny weszły do rozmowy o bezpieczeństwie miasta

Najmocniejszy akcent spotkania dotyczył ochrony ludności. Łukasz Syska przedstawił gościom postępy przy tworzeniu nowoczesnych miejsc schronienia w Kielcach, a także przypomniał o zmodernizowanym systemie syren alarmowych. W rozmowie pojawił się też temat doposażenia Straży Miejskiej, na co miasto pozyskało środki rządowe od Wojewody Świętokrzyskiego.

„Każdy nowo budowany obiekt z kondygnacją podziemną w naszym mieście musi już spełniać wymogi tymczasowego schronienia” – podkreślił Łukasz Syska.

To ważny sygnał dla inwestorów i projektantów, bo bezpieczeństwo przestaje być dodatkiem, a staje się częścią miejskiego standardu. W praktyce oznacza to, że nowe budynki mają służyć na co dzień, ale w razie zagrożenia mają być gotowe do ochrony życia. Taki kierunek pokazuje, że miasto myśli o infrastrukturze szerzej niż tylko przez pryzmat bieżących potrzeb.

Angielski z żołnierzem i pierwsza pomoc mają wejść do kieleckich szkół

Amerykańscy żołnierze nie ograniczyli rozmów do tematów związanych z obronnością. Podkreślali, że chcą dzielić się swoim doświadczeniem także z młodszymi kielczanami. Wśród pomysłów pojawiły się działania, które mogą realnie ożywić szkolne i społeczne inicjatywy w mieście.

Wśród propozycji znalazły się między innymi: – „Angielski z żołnierzem”, czyli spotkania pomagające uczniom przełamać barierę językową, – warsztaty w Urban Labie poświęcone łączeniu kariery zawodowej ze służbą społeczną, – pokazy pierwszej pomocy i szkolenia z reagowania w sytuacjach kryzysowych.

Tego typu inicjatywy mają znaczenie większe niż jednorazowe spotkanie. Dla młodych ludzi to kontakt z innym stylem pracy, inną kulturą i praktycznymi umiejętnościami, które przydają się nie tylko w szkole. Dla miasta to z kolei sposób na budowanie relacji z partnerami z USA poza oficjalnym protokołem.

Amerykanie mówili też, że w Kielcach i w Polsce czują się dobrze. Chwalili gościnność, porządek i czystość miasta, a przy okazji nie ukrywali sympatii do polskiej kuchni, z której chętnie korzystają poza służbą. Wizyta w ratuszu była możliwa dzięki współpracy miasta z Centrum Przygotowań do Misji Zagranicznych na Bukówce oraz Konsulatem Generalnym USA w Krakowie . To właśnie ten stały kontakt sprawia, że obecność amerykańskich żołnierzy w Kielcach ma wymiar nie tylko wojskowy, lecz także edukacyjny i sąsiedzki.

na podstawie: UM Kielce.

Autor: krystian