Wielka Sobota w Hali Legionów upłynęła pod znakiem modlitwy i pewnego zwycięstwa

Wielka Sobota w Hali Legionów upłynęła pod znakiem modlitwy i pewnego zwycięstwa

FOT. MOSiR Kielce

W Hali Legionów Wielka Sobota miała dwa oblicza – chwilę skupienia przy święconce i pełen energii pokaz siły na boisku. Zanim Industria Kielce weszła w mecz, ksiądz Krzysztof Banasik poświęcił wielkanocne pokarmy i złożył świąteczne życzenia. Potem gospodarze przejęli kontrolę nad spotkaniem i nie oddali jej do końca.

  • Święconka i życzenia zanim piłka poszła w ruch
  • Industria od pierwszych minut narzuciła własne tempo
  • Myśl już biegnie w stronę Szeged i kolejnych spotkań

Święconka i życzenia zanim piłka poszła w ruch

Wielkanocna atmosfera pojawiła się w Hali Legionów jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. To właśnie wtedy ksiądz Krzysztof Banasik odmówił modlitwę, poświęcił pokarmy i skierował do obecnych świąteczne życzenia. Taki początek meczu nadał temu spotkaniu wyjątkowy ton – rzadko sport i tradycja spotykają się tak naturalnie w jednym miejscu.

Dla kielczan był to także dzień, w którym liga musiała zejść na chwilę na drugi plan wobec świątecznego rytuału. A jednak po tej krótkiej, spokojnej części przyszło to, co w Hali Legionów najgłośniejsze – tempo, fizyczna walka i szybkie przejścia do ataku.

Industria od pierwszych minut narzuciła własne tempo

Industria Kielce pokonała Zepter KPR Legionowo 38:28, prowadząc do przerwy 22:15. Gospodarze zagrali bez Alexa Dujszebajewa, ale nawet bez niego potrafili utrzymać mecz pod kontrolą i od początku budować bezpieczny dystans. Zespół prowadzony przez Tomasza Strząbałę nie znalazł sposobu, by zatrzymać kielczan, którzy często wychodzili z szybkim atakiem po odzyskaniu piłki.

Właśnie na ten element po meczu zwrócił uwagę Krzysztof Lijewski, drugi trener Industrii. Podkreślił, że drużyna potrafiła wyprowadzić wiele kontrataków i że to ważny sygnał przed kolejnym, znacznie trudniejszym sprawdzianem. Zwrócił też uwagę na zdrowie zawodników i na to, że sztab chciał dać grę większej liczbie piłkarzy, by jak najszybciej złapali meczowy rytm.

Myśl już biegnie w stronę Szeged i kolejnych spotkań

Ten sobotni wynik miał znaczenie nie tylko dla tabeli, ale też dla rytmu całego zespołu. W końcówce sezonu i w środku europejskich obowiązków każda pewna wygrana pomaga utrzymać napięcie oraz świeżość w szatni. Industria nie może długo celebratować, bo przed nią bardzo ważny tydzień.

Już w środę kielczan czeka rewanżowy mecz play-off Ligi Mistrzów z OTP Bank Pickiem Szeged. W następnej kolejce ORLEN Superligi zagrają na wyjeździe z Handball Stalą Mielec . Dla kibiców to jasny sygnał, że świąteczne zwycięstwo było tylko jednym z kroków w gęstym kalendarzu, w którym nie ma miejsca na spokojny oddech.

na podstawie: MOSiR Kielce.