Kielce chcą odblokować duże inwestycje. W grze parkingi, łącznik i cyfrowa tarcza

Kielce chcą odblokować duże inwestycje. W grze parkingi, łącznik i cyfrowa tarcza

FOT. Urząd Miasta w Kielcach

W Kielcach waży się dziś nie tylko sposób spłaty zadłużenia, ale też dostęp do pieniędzy na projekty, które mają realnie odciążyć miasto. Na stole leży nowa wersja pożyczki konsolidacyjnej – niższa niż wcześniej, na 354 mln zł. Samorząd przekonuje, że bez takiego ruchu trudno będzie wykorzystać ofertę Banku Gospodarstwa Krajowego i sięgnąć po środki na inwestycje warte łącznie 120 mln zł. Wśród nich są parkingi z funkcją schronienia, łącznik między Orkana i Witosa oraz wzmocnienie ochrony cyfrowej urzędu.

  • Dług bez większej sumy, ale z mniejszym ciężarem dla budżetu
  • Trzy projekty z KPO mają zmienić układ sił w mieście
  • Bankowa oferta i rozmowy z radnymi zdecydują o tempie zmian

Dług bez większej sumy, ale z mniejszym ciężarem dla budżetu

Miasto podkreśla, że sama konsolidacja nie zwiększy łącznego zadłużenia. Przed i po operacji ma ono wynosić 1,4 mld zł. Zmieni się za to rozkład spłat, a to właśnie ten element ma dać Kielcom więcej oddechu w kolejnych latach.

Znaczenie ma też skala obecnych kosztów obsługi długu. Według miejskich wyliczeń już w przyszłym roku same odsetki mogą sięgnąć około 100 mln zł. Dlatego uporządkowanie zobowiązań ma nie tylko poprawić płynność, ale przede wszystkim zostawić w budżecie więcej przestrzeni na wkład własny do projektów finansowanych z zewnątrz.

„Konsolidacja zadłużenia da miastu szansę na zrównoważony rozwój” – mówiła prezydentka Kielc Agata Wojda.

Skarbniczka miasta Marzena Bzymek wskazała z kolei, że w latach 2027–2031 nowe spłaty kredytów miałyby wynosić od 45 do 51 mln zł rocznie. To istotna różnica w porównaniu z obecnym obciążeniem, bo w samorządach właśnie takie przesunięcie decyduje, czy można zamknąć montaż finansowy dużych inwestycji.

Trzy projekty z KPO mają zmienić układ sił w mieście

Powrót do rozmów o pożyczce konsolidacyjnej nie jest przypadkowy. Kielce chcą skorzystać z Funduszu Bezpieczeństwa i Obronności finansowanego z Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności. Ten instrument ma dać samorządom bezprocentowe pożyczki, a część zobowiązania można później umorzyć – nawet do 20 proc.

Miasto złożyło wnioski o dofinansowanie projektów o łącznej wartości 120 mln zł. Na liście są trzy zadania, które łączą infrastrukturę, bezpieczeństwo i odporność na kryzysy:

  • budowa trzech miejsc doraźnego schronienia przy ul. Solnej, Grunwaldzkiej i Kamińskiego – koszt ponad 47,7 mln zł;
  • budowa łącznika między ul. Orkana i Witosa – ponad 31,2 mln zł;
  • wzmocnienie cyberbezpieczeństwa i systemów cyfrowych miasta – blisko 41 mln zł.

Pierwszy z tych projektów ma formę parkingów wielopoziomowych z jedną podziemną kondygnacją przeznaczoną na schronienie. W czasie pokoju obiekty mają służyć jako parkingi dla około 1100 aut, a w razie zagrożenia zapewnić miejsce dla blisko 2300 osób.

„Każdy z tych obiektów będzie miał jedną podziemną kondygnację, która będzie miejscem doraźnego schronienia” – wskazał zastępca prezydentki Kielc Łukasz Syska.

Jak zaznaczył, chodzi nie tylko o śródmieście, ale też o rejon dwóch dużych lecznic – Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego i Świętokrzyskiego Centrum Onkologii. To ważny trop, bo właśnie w takich punktach łączenie funkcji parkingowej z ochronną ma największy sens użytkowy.

Drugi projekt dotyczy nowej, dwujezdniowej drogi o długości około pół kilometra. Łącznik między Orkana i Witosa ma poprawić dojazd do miejsc o strategicznym znaczeniu, w tym do Elektrociepłowni oraz Głównego Punktu Zasilania w rejonie ulic Zagnańskiej i Stare Sieje. W planie są też most na Silnicy, drogi rowerowe, przystanki, chodniki, energooszczędne oświetlenie i błękitno-zielona infrastruktura do oczyszczania wód opadowych.

Trzeci filar to cyfrowa odporność miasta. Zabezpieczone środki mają pójść na modernizację infrastruktury teleinformatycznej, systemów przetwarzania danych i ochronę miejskiej infrastruktury krytycznej. Dla mieszkańców oznacza to przede wszystkim lepszą ochronę danych osobowych i mniejsze ryzyko przestojów w usługach urzędu, także tych związanych z podatkami, opłatami czy nieruchomościami.

Bankowa oferta i rozmowy z radnymi zdecydują o tempie zmian

Władze Kielc otrzymały ofertę od konsorcjum trzech banków – Banku Pekao S.A., PKO BP i Banku Gospodarstwa Krajowego, który jest liderem tego układu. Miasto podkreśla, że propozycja opiera się na preferencyjnych warunkach i niskiej marży, czyli na rozwiązaniu, które ma realnie poprawić warunki obsługi zadłużenia.

Prezydentka Kielc zaznaczyła, że wcześniejsze uwagi radnych zostały uwzględnione, a sama kwota pożyczki została obniżona z 397 mln zł do nieco ponad 354 mln zł. Teraz władze chcą wykorzystać dwa tygodnie do sesji na rozmowy z radnymi i odpowiedzi na pytania, bo bez politycznej zgody cały plan może się zatrzymać.

„To naprawdę duża szansa dla Kielc na skorzystanie z instrumentu finansowego, o który starają się samorządy z całej Polski” – powiedziała Agata Wojda.

Stawka jest więc podwójna. Z jednej strony chodzi o lepsze rozłożenie długu, z drugiej – o moment, w którym miasto może wejść w inwestycje związane z bezpieczeństwem, infrastrukturą i cyfrową odpornością. Jeśli ten ruch się uda, Kielce zyskają nie tylko korzystniejsze raty, ale też większą zdolność do sięgania po kolejne zewnętrzne środki.

na podstawie: Urząd Miasta w Kielcach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Kielcach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.