Miał 17 lat i hulajnogę. Ucieczka przed policją skończy się w sądzie

Miał 17 lat i hulajnogę. Ucieczka przed policją skończy się w sądzie

Policjanci z Kielc próbowali zatrzymać do kontroli 17-latka jadącego hulajnogą ulicą Warszawską. Nastolatek zignorował sygnały funkcjonariuszy i kontynuował jazdę. Po krótkim pościgu został zatrzymany.

Do zdarzenia doszło w sobotnie popołudnie. Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Kielcach zwrócili uwagę na młodego kierującego hulajnogą. Funkcjonariusze wydali mu polecenie zatrzymania, ale 17-latek nie zareagował.

Policjanci ruszyli za nim, używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych. Po krótkim pościgu zatrzymali kierującego i przystąpili do kontroli. Okazało się, że 17-letni mieszkaniec Kielc nie miał wymaganych uprawnień do kierowania pojazdem. Badanie wykazało, że był trzeźwy.

Policja skierowała do sądu wniosek o ukaranie za kierowanie bez wymaganych uprawnień oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. W przypadku niezatrzymania się do kontroli zastosowanie może mieć art. 92 § 2 Kodeksu wykroczeń, natomiast jazda bez uprawnień jest wykroczeniem opisanym w art. 94 § 1 Kodeksu wykroczeń. Odpowiedzialność nastolatka oceni sąd.

Jak podaje Komenda Miejska Policji w Kielcach, ignorowanie poleceń funkcjonariuszy podczas kontroli drogowej stwarza zagrożenie dla innych uczestników ruchu. Próba oddalenia się może także doprowadzić do pościgu i znacznie poważniejszych konsekwencji niż sama kontrola.

„Niezatrzymanie się do kontroli drogowej jest poważnym naruszeniem prawa, które stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego” - przypominają kieleccy policjanci.

Siedemnastolatek był trzeźwy, ale to nie wystarczyło, by uniknąć odpowiedzialności. Zlekceważenie polecenia zatrzymania i brak uprawnień sprawiły, że krótka jazda hulajnogą zakończy się postępowaniem przed sądem.

na podstawie: Policja Kielce.