[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Korona Kielce wywozi 2:0 z Radomia i dowozi trzy punkty do Kielc

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Korona Kielce wywozi 2:0 z Radomia i dowozi trzy punkty do Kielc

Korona Kielce wygrała na wyjeździe z Radomiakiem Radom 2:0 (0:2). Mecz na Stadionie im. Braci Czachorów przypomniał, że piłka lubi paradoksy – gospodarze przeważali i mieli zdecydowanie więcej piłek w polu karnym, ale to kielczanie wyszli z Radomia z kompletem punktów.

Już w 8. minucie goście skarcili niefrasobliwość rywali – Wiktor Długosz znalazł sposób, by otworzyć wynik i dać Koronie cenny impuls. Druga bramka padła w 33. minucie, kiedy do siatki trafił Marcel Pieczek i zrobiło się 0:2. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie, mimo że Radomiak miał zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki i przy słupkach – aż 12 rożnych przy jednym dla Korony mówi swoją historię.

W pierwszej połowie doszło też do głośnego epizodu – trener gospodarzy Goncalo Feio otrzymał w 34. minucie czerwoną kartkę po słowach o charakterze korupcyjnym skierowanych do arbitrów. Incydent ten ostro podgrzał atmosferę na trybunach i wśród zawodników, ale wynik do przerwy pozostał po myśli kielczan.

Kluczowe sytuacje pierwszej połowy – skuteczność kontra dominacja

Radomiak kontrolował grę – 73% posiadania, przewaga w liczbie strzałów i rożnych – lecz brakowało wykończenia. Korona zastosowała bezkompromisową taktykę z kontrami i wyszła na prowadzenie dzięki szybkiej, dobrze przeprowadzonej akcji Długosza. Druga bramka Pieczka ustawiła mecz pod kątem defensywy i wyrachowanego utrzymania wyniku przez przyjezdnych.

Po przerwie – asekuracja i nerwowe dociąganie wyniku, potem niepokojące zamieszki

W drugiej połowie tempo wzrosło, gospodarze naciskali, ale skuteczność im nie dopisała – strzały na bramkę Korony były, lecz bez bramkowego efektu. Kielczanie wycofali się nieco i bronili wyniku, korzystając ze swojego ustawienia i kilku zmian, które ułatwiły kontrolę strefy obronnej. Żółte kartki rozstrzygały o odcieniu meczu – po obu stronach było kilka upomnień, a widoczna nerwowość nie sprzyjała otwartej grze.

Po końcowym gwizdku nadeszły niestety dalsze kłopoty – na stadionie doszło do poważnych zamieszek, w tym przepychanek między kibicami i piłkarzami. W ich trakcie ucierpiała osoba z ekipy Korony – to smutny akcent po sportowym zwycięstwie, który będzie wymagał wyjaśnień i reakcji ze strony służb porządkowych.

Korona wraca do Kielc z cennymi trzema punktami. Dla obu drużyn ligowa tabela była i pozostaje ciasna – Radomiak przed meczem zajmował 8. miejsce z 27 punktami, Korona 9. miejsce także z 27 punktami, więc wynik z pewnością ma swoje znaczenie w układzie sił środka tabeli. Następne spotkanie kielczanie rozegrają już 22 lutego u siebie z Lechem Poznań – będzie to kolejny test dla drużyny i szansa, by potwierdzić, że wyjazd do Radomia nie był przypadkiem.

Radomiak RadomStatystykaKorona Kielce
0Gole2
73%Posiadanie27%
5Strzały celne2
9Strzały niecelne1
22Strzały łącznie4
8Strzały zablokowane1
15Strzały w polu karnym2
7Strzały spoza pola2
12Rzuty rożne1
10Faule19
2Żółte kartki4
0Interwencje bramkarza5
527Liczba podań200
435Podania celne109
83%Skuteczność podań55%

Autor: redakcja sportowa kielceinfo.pl