[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Korona Kielce wywozi 2:0 z Radomia i dowozi trzy punkty do Kielc
![[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Korona Kielce wywozi 2:0 z Radomia i dowozi trzy punkty do Kielc](/images/mecz/radomiak-radom-korona-kielce-13022026-02.webp)
Korona Kielce wygrała na wyjeździe z Radomiakiem Radom 2:0 (0:2). Mecz na Stadionie im. Braci Czachorów przypomniał, że piłka lubi paradoksy – gospodarze przeważali i mieli zdecydowanie więcej piłek w polu karnym, ale to kielczanie wyszli z Radomia z kompletem punktów.
Już w 8. minucie goście skarcili niefrasobliwość rywali – Wiktor Długosz znalazł sposób, by otworzyć wynik i dać Koronie cenny impuls. Druga bramka padła w 33. minucie, kiedy do siatki trafił Marcel Pieczek i zrobiło się 0:2. Do przerwy wynik już nie uległ zmianie, mimo że Radomiak miał zdecydowaną przewagę w posiadaniu piłki i przy słupkach – aż 12 rożnych przy jednym dla Korony mówi swoją historię.
W pierwszej połowie doszło też do głośnego epizodu – trener gospodarzy Goncalo Feio otrzymał w 34. minucie czerwoną kartkę po słowach o charakterze korupcyjnym skierowanych do arbitrów. Incydent ten ostro podgrzał atmosferę na trybunach i wśród zawodników, ale wynik do przerwy pozostał po myśli kielczan.
Kluczowe sytuacje pierwszej połowy – skuteczność kontra dominacja
Radomiak kontrolował grę – 73% posiadania, przewaga w liczbie strzałów i rożnych – lecz brakowało wykończenia. Korona zastosowała bezkompromisową taktykę z kontrami i wyszła na prowadzenie dzięki szybkiej, dobrze przeprowadzonej akcji Długosza. Druga bramka Pieczka ustawiła mecz pod kątem defensywy i wyrachowanego utrzymania wyniku przez przyjezdnych.
Po przerwie – asekuracja i nerwowe dociąganie wyniku, potem niepokojące zamieszki
W drugiej połowie tempo wzrosło, gospodarze naciskali, ale skuteczność im nie dopisała – strzały na bramkę Korony były, lecz bez bramkowego efektu. Kielczanie wycofali się nieco i bronili wyniku, korzystając ze swojego ustawienia i kilku zmian, które ułatwiły kontrolę strefy obronnej. Żółte kartki rozstrzygały o odcieniu meczu – po obu stronach było kilka upomnień, a widoczna nerwowość nie sprzyjała otwartej grze.
Po końcowym gwizdku nadeszły niestety dalsze kłopoty – na stadionie doszło do poważnych zamieszek, w tym przepychanek między kibicami i piłkarzami. W ich trakcie ucierpiała osoba z ekipy Korony – to smutny akcent po sportowym zwycięstwie, który będzie wymagał wyjaśnień i reakcji ze strony służb porządkowych.
Korona wraca do Kielc z cennymi trzema punktami. Dla obu drużyn ligowa tabela była i pozostaje ciasna – Radomiak przed meczem zajmował 8. miejsce z 27 punktami, Korona 9. miejsce także z 27 punktami, więc wynik z pewnością ma swoje znaczenie w układzie sił środka tabeli. Następne spotkanie kielczanie rozegrają już 22 lutego u siebie z Lechem Poznań – będzie to kolejny test dla drużyny i szansa, by potwierdzić, że wyjazd do Radomia nie był przypadkiem.
| Radomiak Radom | Statystyka | Korona Kielce |
|---|---|---|
| 0 | Gole | 2 |
| 73% | Posiadanie | 27% |
| 5 | Strzały celne | 2 |
| 9 | Strzały niecelne | 1 |
| 22 | Strzały łącznie | 4 |
| 8 | Strzały zablokowane | 1 |
| 15 | Strzały w polu karnym | 2 |
| 7 | Strzały spoza pola | 2 |
| 12 | Rzuty rożne | 1 |
| 10 | Faule | 19 |
| 2 | Żółte kartki | 4 |
| 0 | Interwencje bramkarza | 5 |
| 527 | Liczba podań | 200 |
| 435 | Podania celne | 109 |
| 83% | Skuteczność podań | 55% |
Autor: redakcja sportowa kielceinfo.pl

