Na Exbud Arenie zrobi się nerwowo – Korona i Arka zagrają o oddech w tabeli

2 min czytania
Na Exbud Arenie zrobi się nerwowo – Korona i Arka zagrają o oddech w tabeli

FOT. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach

Na Exbud Arenie zapowiada się mecz, który może ważyć więcej niż wiele innych w tej części sezonu. Korona Kielce i Arka Gdynia staną naprzeciw siebie w spotkaniu podszytym presją, bo oba zespoły patrzą dziś przede wszystkim na dolną część tabeli. Po ostatnich wynikach margines błędu zrobił się wąski, a każdy punkt ma dziś swój ciężar. W Kielcach nikt nie mówi już tylko o stylu – teraz liczy się przede wszystkim wynik.

  • Stawka nie zostawia miejsca na kalkulacje
  • W szatni słychać już tylko jedno słowo

Stawka nie zostawia miejsca na kalkulacje

W niedzielę, 22 marca, o godzinie 12.15 Korona zagra z Arką Gdynia w 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy. To spotkanie przyciąga uwagę nie tylko dlatego, że odbędzie się na Exbud Arenie, ale przede wszystkim przez układ tabeli. Po porażce z Pogonią Szczecin 1:2 kielczanie spadli na 12. miejsce i mają 33 punkty. Arka jest tuż za nimi – na 15. pozycji, z dorobkiem 30 punktów, czyli na pierwszym miejscu nad strefą spadkową.

Taki układ sprawia, że niedzielne starcie trudno traktować jak zwykły ligowy przystanek. W tej fazie sezonu jeden mecz potrafi zmienić nastroje w całym klubie, a także to, jak drużyna wejdzie w kolejne kolejki.

  • niedziela, 22 marca
  • godzina 12.15
    1. kolejka PKO BP Ekstraklasy
  • Exbud Arena w Kielcach

W szatni słychać już tylko jedno słowo

Napięcie przed tym meczem dobrze oddają słowa piłkarzy Korony. Dawid Błanik zwrócił uwagę, że liga jest wyjątkowo wyrównana i po ostatniej porażce z Pogonią przed zespołem stoi „bardzo ciężki mecz”. Pomocnik jasno nazwał też wagę tego spotkania, mówiąc, że chodzi o utrzymanie.

„Śmiało można powiedzieć, że o utrzymanie” – powiedział Dawid Błanik.

Z kolei Mariusz Stępiński, który od rundy wiosennej gra w Koronie, patrzy na ten pojedynek przez pryzmat skuteczności i wsparcia z trybun. W jego ocenie mecz trzeba wygrać, a presja nie powinna przesłonić celu.

„Ten mecz musimy wygrać. Presja będzie, ale wierzę, że z pomocą naszych kibiców zdobędziemy trzy punkty” – mówił Mariusz Stępiński.

Na stadionie zapowiada się wysoka frekwencja, co tylko zwiększa temperaturę tego meczu. Sędzią głównym będzie Jarosław Przybył z Kluczborka, a więc arbiter, który w takim spotkaniu musi mieć oko na każdy detal. W starciu drużyn walczących o bezpieczniejszy oddech w tabeli nawet drobny spór o faul czy kartkę może szybko urosnąć do rangi jednego z ważniejszych momentów całego popołudnia.

na podstawie: Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach.

Autor: krystian