Powiat znów stawia na miododajne drzewa, a pszczoły dostaną nowe siedliska

3 min czytania
Powiat znów stawia na miododajne drzewa, a pszczoły dostaną nowe siedliska

FOT. Starostwo Powiatowe w Kielcach

Na mapie powiatu kieleckiego znów przybędzie drzew, które pracują dla pszczół, trzmieli i motyli. Z budżetu popłynie 45 tys. zł na sadzonki, a wsparcie obejmie 13 gmin. To kolejny etap programu, który trwa już od lat i stopniowo zmienia wygląd terenów publicznych oraz prywatnych działek w całym regionie.

  • Kolejna wiosna dla lip, klonów i głogów
  • Program trwa od 2014 roku i urósł już do setek tysięcy złotych
  • Gminy, które sięgnęły po wsparcie na nasadzenia

Kolejna wiosna dla lip, klonów i głogów

W tym roku powiat kielecki przeznaczy na zakup drzew i krzewów miododajnych 45 tys. zł. Pieniądze trafią do gmin, które same wystąpiły o pomoc finansową i planują nasadzenia na swoim terenie. Nie chodzi wyłącznie o estetykę – takie drzewa mają zapewniać pożytek owadom zapylającym, a więc gatunkom, od których zależy duża część roślin uprawnych i dzikich.

Wśród najczęściej sadzonych gatunków są lipy, klony, głogi, jabłonie, grusze, wierzby, irgi i pigwowce japońskie. To właśnie one mają dawać nektar i pyłek wtedy, gdy przyrodzie najbardziej potrzeba wsparcia. Dla mieszkańców oznacza to nie tylko więcej zieleni, ale też bardziej różnorodny krajobraz i lepsze warunki dla owadów, których obecność coraz częściej staje się sprawą nie tylko ekologiczną, ale też praktyczną.

Program trwa od 2014 roku i urósł już do setek tysięcy złotych

Powiat Kielecki prowadzi działania na rzecz ochrony zapylaczy od 2014 roku. Od tego czasu w różnych częściach powiatu sadzone są drzewa i krzewy miododajne – zarówno w miejscach użyteczności publicznej, jak i na terenach prywatnych, przede wszystkim u pszczelarzy. Z zestawienia wynika, że od początku programu posadzono już 47 024 drzew i krzewów miododajnych, a łączny koszt tego przedsięwzięcia sięgnął 527 581,83 zł.

To pokazuje skalę działań, które nie kończą się na jednym sezonie. Z roku na rok przybywa roślin, które mogą stać się zapleczem dla zapylaczy, a jednocześnie wzmacniać lokalne siedliska tam, gdzie intensywna działalność człowieka i zmiany w sposobie upraw mocno je uszczupliły. W tle pozostaje też problem pestycydów oraz zaniku naturalnej bioróżnorodności – czynników, które od lat odbierają owadom miejsce do życia.

Gminy, które sięgnęły po wsparcie na nasadzenia

W tegorocznej edycji programu o pomoc wystąpiło 13 gmin z terenu powiatu kieleckiego:

  • Bieliny
  • Bodzentyn
  • Chęciny
  • Chmielnik
  • Daleszyce
  • Łagów
  • Masłów
  • Mniów
  • Nowa Słupia
  • Nowiny
  • Piekoszów
  • Strawczyn
  • Zagnańsk

To właśnie w tych samorządach pojawią się kolejne nasadzenia, a więc także nowe miejsca, w których zapylacze mogą szukać pożywienia. W skali regionu to ważny, ale i bardzo konkretny ruch: więcej drzew miododajnych to większa szansa, że pszczoły, trzmiele i motyle nie znikną z okolicy tak szybko, jak znikają z wielu innych terenów w kraju.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Kielcach.

Autor: krystian