Rowerowy Maj wraca do Kielc. Uczniowie i przedszkolaki zbiorą punkty za dojazdy

Rowerowy Maj wraca do Kielc. Uczniowie i przedszkolaki zbiorą punkty za dojazdy

FOT. UM Kielce

W Kielcach znów rusza szkolny wyścig na punkty, ale bez spalin i bez pośpiechu. Do akcji „Rowerowy Maj” włączają się przedszkola i podstawówki, a droga do zajęć sama staje się częścią zabawy. Na trasie liczą się nie tylko rowery, lecz także hulajnogi, rolki i deskorolki. Dla dzieci to szansa na ruch, dla miasta – oddech od samochodów i trochę lżejszy poranek przed szkołą.

  • W akcji bierze udział dwadzieścia placówek
  • Nagrody mają trafić do najbardziej wytrwałych

W akcji bierze udział dwadzieścia placówek

Od 4 do 29 maja każdy przejazd do szkoły albo przedszkola może zamienić się w punkt. Kielce dołączają do ogólnopolskiej kampanii „Rowerowy Maj” z udziałem 11 przedszkoli i 9 szkół podstawowych. Mechanizm jest prosty i właśnie w tej prostocie tkwi jego siła – dziecko przyjeżdża na zajęcia aktywnie, a wraz z nim rośnie wynik całej grupy.

Punkty będą przyznawane za dojazdy na:

  • rowerze,
  • hulajnodze,
  • rolkach,
  • deskorolce.

Każdy taki przyjazd zasila konto uczestnika oraz jego klasy lub grupy przedszkolnej. To codzienna motywacja, która nie kończy się na jednej przejażdżce. Z perspektywy szkoły i przedszkola akcja może działać jak cichy, ale skuteczny impuls do zmiany przyzwyczajeń. Zamiast krótkiej trasy samochodem – ruch, samodzielność i oswajanie dzieci z aktywnym transportem.

Nagrody mają trafić do najbardziej wytrwałych

Organizatorzy przewidzieli kilka poziomów wyróżnień. Najbardziej liczyć będzie regularność, bo to ona buduje wynik przez cały miesiąc, a nie pojedynczy zryw.

Nagrody otrzymają:

  • trzy najaktywniejsze szkoły,
  • trzy najaktywniejsze przedszkola,
  • klasy i grupy przedszkolne,
  • najbardziej aktywni uczestnicy indywidualni.

„Rowerowy Maj” ma jednak szerszy sens niż sam konkurs. To sposób na budowanie zdrowych nawyków, uczenie ekologicznych wyborów i włączanie ruchu w codzienność najmłodszych. Przy okazji zyskują też rodzice i opiekunowie, którzy dostają konkretny pretekst, by choć na chwilę zamienić samochód na bardziej aktywny dojazd. W mieście, gdzie poranne korki potrafią zmęczyć jeszcze przed pierwszą lekcją, taki prosty pomysł bywa wart więcej niż kolejna deklaracja.

na podstawie: Urząd Miasta Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.