Kielecka Dycha wraca na Rynek. Zapisy startują lada dzień

Kielecka Dycha wraca na Rynek. Zapisy startują lada dzień

Na kielecki Rynek znów wraca bieg, który od lat przyciąga zarówno ambitnych amatorów, jak i tych, którzy po prostu chcą sprawdzić swoją formę. Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach uruchamia zapisy do XIV Kieleckiej Dychy, a wraz z nimi zaczyna się dobrze znane sportowe odliczanie. W grze są nie tylko miejsca na podium, lecz także proste, jasne zasady i konkretne terminy, których nie warto przegapić. To wydarzenie ma swój rytm: szybki, miejski i bez zbędnych ozdobników.

  • Elektroniczny start zapisów otwiera drogę na miejską trasę
  • Im bliżej biegu, tym wyższa stawka za start
  • Podium znów będzie miało swoją cenę i swoje tempo

Elektroniczny start zapisów otwiera drogę na miejską trasę

Zapisy do biegu ruszają 11 maja i prowadzone będą elektronicznie przez platformę wskazaną przez organizatora. To najwygodniejsza ścieżka dla tych, którzy chcą wcześniej zapewnić sobie miejsce i uniknąć nerwowego szukania ostatniej chwili.

Prawo startu mają osoby, które do 27 września ukończą 16 lat. W przypadku uczestników poniżej 18. roku życia potrzebna będzie pisemna zgoda rodzica albo opiekuna prawnego. Dla rodzin planujących sportowy weekend to ważna informacja – formalności trzeba dopiąć wcześniej, a nie tuż przed wejściem do biura zawodów.

Im bliżej biegu, tym wyższa stawka za start

Organizator przygotował trzy progi opłat startowych, więc im szybciej ktoś się zapisze, tym mniej zapłaci.

  • 70 zł – przy wpłacie do 31 lipca
  • 90 zł – przy wpłacie do 15 września
  • 120 zł – przy zapisach osobistych, jeśli zostaną wolne miejsca

Dodatkowe zapisy przewidziano stacjonarnie:

  • 26 września, godz. 9.00–13.00 – Hala Legionów przy ul. L. Drogosza 2
  • 27 września, godz. 8.00–9.30 – biuro zawodów na Rynku

Warto też pamiętać, że miejsca w tej ostatniej puli będą dostępne tylko wtedy, gdy organizator zostawi wolne pakiety. Dla spóźnialskich to raczej plan awaryjny niż pewnik.

Podium znów będzie miało swoją cenę i swoje tempo

Kielecka Dycha to nie tylko ruch na trasie, ale też sportowa walka o wynik. W kategorii open oraz w poszczególnych grupach wiekowych dla miejsc od I do III przewidziano puchary i upominki, więc na finiszu liczyć się będzie każda sekunda.

Poprzednia edycja pokazała, że w tym biegu tempo potrafi być bardzo wysokie. Wśród mężczyzn najlepszy był Piotr Jaśtal z gminy Masłów, który ukończył dystans w 33 minuty i 22 sekundy. Kolejne miejsca zajęli Michał Kołomański z czasem 35:07 oraz Paweł Niewczas z wynikiem 35:38. W rywalizacji kobiet zwyciężyła Ilona Ostafijczyk z Końskich – 41:59, przed Magdaleną Płaziak-Kowalską, która uzyskała 42:34, i Aleksandrą Sobczyk z czasem 45:38.

Podczas tamtej dekoracji najlepszych nagrodziła prezydent Kielc Agata Wojda, a wśród startujących znalazł się także wiceprezydent Tomasz Porębski. To dobrze pokazuje, że Kielecka Dycha nie jest jedynie kolejnym biegiem z kalendarza, ale wydarzeniem, które od lat ma swoje stałe miejsce w sportowym pejzażu miasta.

na podstawie: MOSiR Kielce.