[PIŁKA NOŻNA] Korona Kielce II – Wisłoka Dębica 1:0 w Betclic 3. Lidze Grupa 4 (Grupa IV)

[PIŁKA NOŻNA] Korona Kielce II – Wisłoka Dębica 1:0 w Betclic 3. Lidze Grupa 4 (Grupa IV)

Korona Kielce II wygrała u siebie z Wisłoką Dębica 1:0, a jedynego gola kibice zobaczyli już w 3. minucie. W środowe popołudnie na Stadionie Korona gospodarze szybko złapali właściwy rytm i choć później mecz zrobił się bardziej szarpany, to prowadzenia nie oddali już do końca. Do przerwy było 1:0, a po ostatnim gwizdku w Kielcach można było mówić o bardzo cennym, wywalczonym bez wielkiego rozmachu zwycięstwie.

Błysk Toboli dał gospodarzom idealny start

Początek spotkania ułożył się dla kielczan znakomicie. Już w 3. minucie K. Tobola wpisał się na listę strzelców i od tego momentu Korona Kielce II mogła grać z większym spokojem. Szybkie objęcie prowadzenia ustawiło resztę rywalizacji, bo Wisłoka musiała ruszyć do ataku, a gospodarze mogli pilnować tego, co najważniejsze.

Widać było, że przy takim wyniku każdy kolejny fragment meczu będzie miał znaczenie. Korona Kielce II nie szukała fajerwerków, tylko konsekwentnie trzymała się swojego planu. Z kolei goście z Dębicy próbowali znaleźć sposób na wyrównanie, ale w pierwszej połowie to trafienie Toboli pozostało jedynym konkretem po stronie boiska.

Po przerwie walka była ważniejsza niż efektowność

Po zmianie stron tempo nie porywało, ale emocji i napięcia nie brakowało. Korona Kielce II broniła wyniku z dużą determinacją, a Wisłoka Dębica z każdą minutą coraz mocniej szukała swojej szansy. Na Stadionie Korona liczyła się już głównie organizacja gry i cierpliwość, bo jeden moment mógł jeszcze wszystko przewrócić.

W końcówce goście sami skomplikowali sobie sprawę. W 85. minucie D. Lanucha obejrzał żółtą kartkę, a chwilę później został ukarany czerwoną. To był ważny moment, bo w praktyce zamknął Wisłoce drogę do mocniejszego finiszowego naporu. Kielczanie dowieźli minimalne prowadzenie do końca i dopisali do swojego konta trzy punkty.

Dla Korony Kielce II to zwycięstwo ma swoją wagę, bo przy tak wyrównanych meczach każdy zdobyty komplet punktów może później zaprocentować. A w Kielcach najważniejsze było właśnie to, że po szybkim golu drużyna nie wypuściła już meczu z rąk.

Korona Kielce IIStatystykaWisłoka Dębica
1Gole0