W Daleszycach orkiestry dęte przypomniały, jak brzmi tradycja

W Daleszycach orkiestry dęte przypomniały, jak brzmi tradycja

W hali sportowej w Daleszycach nie było chwili ciszy. Marsze, filmowe melodie i wspólne wejście kilkudziesięciu muzyków złożyły się na wydarzenie, które bardziej przypominało muzyczne święto niż zwykły przegląd. Podczas XVII Powiatowego Przeglądu Orkiestr Dętych na jednej scenie spotkały się zespoły z kilku gmin powiatu kieleckiego, a każdemu występowi towarzyszyły długie brawa. W niedzielę wyraźnie było widać, że ta tradycja wciąż ma moc i potrafi ściągnąć ludzi w różnym wieku.

  • Wspólne granie otworzyło przegląd mocnym akcentem
  • Samorządowcy mówili o pracy, która zaczyna się dużo wcześniej niż koncert

Wspólne granie otworzyło przegląd mocnym akcentem

Na scenie pojawiło się siedem orkiestr dętych:

  • Orkiestra Dęta z Daleszyc
  • Orkiestra Dęta z Nowin
  • Szkolno–Gminna Orkiestra Dęta z Morawicy
  • Orkiestra Dęta z Pierzchnicy
  • Miejsko–Gminna Orkiestra Dęta z Piekoszowa
  • Młodzieżowa Orkiestra Dęta z Górna
  • Orkiestra Dęta ze Strawczynka

Już sam początek dał przeglądowi wyraźny ton. Wszystkie zespoły zagrały razem trzy utwory, tworząc brzmienie, które wypełniło halę i pokazało skalę całego wydarzenia. Wspólne wykonanie „Happy Marsz Nr 1”, „Orkiestry Dęte” według Kwiatkowskiego oraz „Marsza Świętokrzyskiego” w aranżacji Jacka Cielibały było czymś więcej niż otwarciem programu. To był pokaz zgrania, dyscypliny i cierpliwej pracy, której nie widać na pierwszy rzut oka, a słychać od pierwszego taktu.

W repertuarze pojawiły się zarówno klasyczne marsze, jak i nowoczesne aranżacje muzyki rozrywkowej oraz filmowej. Taki układ dobrze pokazał, dlaczego orkiestry dęte wciąż przyciągają uwagę. Trzymają się tradycji, ale nie zamykają się w jednym, sztywnym brzmieniu.

Samorządowcy mówili o pracy, która zaczyna się dużo wcześniej niż koncert

Podczas wydarzenia nie brakowało słów uznania dla muzyków, kapelmistrzów i instruktorów. Starosta kielecki Tomasz Pleban podkreślił, że to przede wszystkim spotkanie ludzi, którzy budują tę tradycję na co dzień.

„To święto muzyki i ludzi, którzy ją tworzą”

W jego wypowiedzi wybrzmiało też coś ważnego dla całego regionu – orkiestry dęte stają się miejscem spotkania młodszych i starszych, a przy okazji uczą współpracy, odpowiedzialności i cierpliwości. Starosta dziękował także za gościnę w nowo wybudowanej hali sportowej, która stała się tego dnia naturalnym domem dla muzyki.

O poziomie artystycznym i zaangażowaniu młodych mówił przewodniczący Rady Powiatu Jacek Kuzia. Zwracał uwagę, że z roku na rok wykonania są coraz lepsze, a nauka gry na instrumencie wymaga wielu godzin ćwiczeń i wytrwałości. Burmistrz Daleszyc Dariusz Meresiński chwalił natomiast zarówno występy, jak i pracę Jacka Cielibały, podkreślając jego wkład w rozwój młodych muzyków i całego muzycznego środowiska.

Wsparcie dla orkiestr zaznaczyła również marszałek województwa świętokrzyskiego Renata Janik. Z jej słów wynikało jasno, że bez pomocy samorządów trudno byłoby utrzymać taką aktywność i rozwijać talenty. Senator Krzysztof Słoń poszedł krok dalej – zachęcał, by w powiecie powstała jedna duża orkiestra, która mogłaby połączyć siły i jeszcze mocniej wybrzmieć w regionie.

W Daleszycach nie chodziło więc wyłącznie o konkurs czy pokaz umiejętności. Chodziło o ciąg dalszy historii, która trwa dzięki ludziom grającym w zespołach, uczącym młodszych i podtrzymującym muzyczną formę, gdy inne formy wspólnego działania łatwo się rozsypują.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Kielcach.