Zgoda i wspólna pasja. W Kielcach świętowali małżeństwa z długim stażem

Zgoda i wspólna pasja. W Kielcach świętowali małżeństwa z długim stażem

FOT. Urząd Miasta Kielce

W kieleckiej sali ślubów tym razem nie było nerwowego oczekiwania przed „tak”, tylko ciche wzruszenie ludzi, którzy od dekad trzymają się razem. Kilkanaście par odebrało Medale za Długoletnie Pożycie Małżeńskie, a przy tej okazji pojawiło się coś więcej niż oficjalna uroczystość – prawdziwa lekcja codziennej cierpliwości, zaufania i wspólnego życia. W ich opowieściach nie ma wielkich słów. Jest za to zwykła, solidna odpowiedź na pytanie, jak przetrwać razem pół wieku i dłużej.

  • W sali ślubów wróciły historie dłuższe niż niejeden rodzinny album
  • Najczęściej wracały te same słowa i te same proste zasady
  • Medal trafia do tych, którzy przeszli razem co najmniej pół wieku

W sali ślubów wróciły historie dłuższe niż niejeden rodzinny album

Medale, dyplomy i gratulacje przekazały jubilatom prezydentka Kielc Agata Wojda oraz Anna Mazur-Kałuża, wiceprzewodnicząca Rady Miasta Kielce. To był moment, w którym oficjalny charakter spotkania zszedł na drugi plan, a na pierwszy wysunęły się wspomnienia, spojrzenia pełne czułości i anegdoty z czasów, gdy wszystko dopiero się zaczynało.

Wyróżnione pary nie mówiły o małżeństwie jak o wielkim projekcie. Raczej jak o drodze, którą trzeba iść ramię w ramię, dzień po dniu. Dla wielu z nich ważne okazały się te same wartości: szacunek, cierpliwość i gotowość do rozmowy, nawet wtedy, gdy sprawy nie układają się gładko.

Najczęściej wracały te same słowa i te same proste zasady

Stefania i Henryk Chatys z Podkarczówki mają trójkę dzieci i ośmioro wnucząt. Ich recepta nie brzmi efektownie, ale właśnie dlatego wybrzmiewa mocno.

„Zgoda najważniejsza, wzajemne zrozumienie, a trudne sprawy trzeba rozwiązywać razem”

Pani Stefania podkreślała też, że w małżeństwie liczą się szacunek, wsparcie i pomoc, bo bez tego związek traci oparcie. To zdanie wracało zresztą w różnych wersjach także u innych jubilatów.

Jadwiga i Marek Gadowscy świętowali 53. rocznicę ślubu, ale znają się znacznie dłużej, właściwie od dzieciństwa. Ich historia zaczęła się w szpitalu, a po latach przerodziła w małżeństwo. Pani Jadwiga wspominała też długie dojazdy pana Marka z Kielc do Sandomierza jeszcze zanim kupił samochód.

„Trzeba umieć się słuchać, a problemy rozwiązywać razem”

To właśnie zrozumienie i umiejętność rozmowy wskazywała jako najważniejsze. Bez patosu, bez wielkich deklaracji. Po prostu.

Maria i Tadeusz Kozieł dodali do tego jeszcze wspólną pasję i aktywność. Są razem od 56 lat i, jak mówili z uśmiechem, myślą już o kolejnej granicy.

„Jesteśmy razem już 56 lat i myślimy, że 60 też osiągniemy”

Pan Tadeusz zaznaczył, że czas szybciej płynie wtedy, gdy człowiek jest w ruchu, a oni mają działkę i starają się nie osiadać w miejscu. To także część ich sposobu na długie małżeństwo – wspólne zajęcie, wspólny rytm, wspólna codzienność.

Medal trafia do tych, którzy przeszli razem co najmniej pół wieku

Medal za Długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznawany jest parom, które przeżyły w jednym związku małżeńskim co najmniej 50 lat. Odznaczenie nadaje prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek wojewody.

Informacji w tej sprawie udziela Urząd Stanu Cywilnego w Kielcach.

na podstawie: Urząd Miasta Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.