Włosy zamiast nici. W BWA Kielce wystawa opowie o wodzie i klimacie

Włosy zamiast nici. W BWA Kielce wystawa opowie o wodzie i klimacie

FOT. UM Kielce

W Kielcach pojawi się wystawa, w której włosy stają się narzędziem rozmowy o wodzie, klimacie i ciele. W piątek o 18.00 BWA Kielce otworzy projekt Izabeli Żółcińskiej, a obok prac pokazanych w galerii ruszy też działanie w przestrzeni wokół budynku. To nie będzie zwykły przegląd obiektów – ważną rolę odegrają badania, współpraca z naukowcami z Oslo i pytanie o zasoby, których zaczyna brakować. W tle pozostaje temat coraz bardziej namacalny: dostęp do wody pitnej.

  • Izabela Żółcińska pokazuje sztukę zbudowaną z badań i kapilarności
  • Przy BWA Kielce powstanie sieć szydełkowana w mgiełce
  • W tle zostaje kryzys wody i długi trop od Leonarda da Vinci

Izabela Żółcińska pokazuje sztukę zbudowaną z badań i kapilarności

Na wystawie „Włośniczka kielecka (Capillares kielcensis)” widać przekrój twórczości Izabeli Żółcińskiej, a nie tylko pojedynczy efekt końcowy. Artystka prowadzi widza od swoich kieleckich i poznańskich początków do międzynarodowych realizacji, aż po najnowszy „Płaczący projekt”, rozwijany wspólnie z matematykami z Uniwersytetu w Oslo. Obok tej pracy pojawią się także wcześniejsze hafty, rysunki, instalacje i projekcje wideo, które pokazują, jak konsekwentnie wraca w jej dorobku temat przepływu, wymiany i relacji między ciałem a środowiskiem.

W tym ujęciu ludzkie włosy nie są detalem ani dekoracją. Stają się biomateriałem, znakiem i narzędziem do mówienia o zasobach oraz o tym, jak człowiek funkcjonuje w otoczeniu, które stale wpływa na jego ciało i odwrotnie. Wystawa przypomina też o biograficznym związku artystki z Kielcami, bo właśnie stąd prowadził jeden z ważnych etapów jej drogi.

Przy BWA Kielce powstanie sieć szydełkowana w mgiełce

Najmocniej wybrzmi zapewne część performatywna. Przez kilka dni artystka będzie szydełkować „Sieć płaczu” w ogólnodostępnej przestrzeni otaczającej budynek BWA Kielce, w miejscu spowitym mgłą. To działanie nie zamknie się w galerii – ma uruchomić rozmowę z publicznością i z osobami przechodzącymi obok, bo sama obecność pracy w przestrzeni codziennego ruchu zmienia sposób patrzenia na temat wody i odpadów.

Żółcińska stawia tu proste, ale mocne pytanie: czy to, co zwykle uznajemy za zbędne, może stać się włóknem o nowych właściwościach. W jej projekcie właśnie taki trop prowadzi do myślenia o pozyskiwaniu wody, a więc o problemie bardzo konkretnym, nie tylko artystycznym. Dzięki temu performans nie jest dodatkiem do wystawy, lecz jej żywą częścią.

W tle zostaje kryzys wody i długi trop od Leonarda da Vinci

„Płaczący projekt” wyrasta z refleksji nad zmianami klimatycznymi i nad tym, jak sztuka może mówić o zasobach, których nie da się traktować jako oczywistości. Punktem odniesienia są rozwiązania wykorzystujące sieci do skraplania wody z mgły – przydatne tam, gdzie brakuje tradycyjnych źródeł wody pitnej. Artystka przekłada ten pomysł na własny język oparty na kapilarności, cyrkulacji i migracji płynów, czyli na procesach, które od dawna interesują zarówno naukę, jak i jej praktykę artystyczną.

Wystawa przypomina też, że problem nie jest odległy. Według danych World Resources Institute do 2030 roku z kryzysem wodnym może zmierzyć się jedna czwarta światowej populacji. Na tym tle projekt Żółcińskiej brzmi jak ostrzeżenie, ale też jak próba znalezienia innego sposobu myślenia o materii, która nas otacza i podtrzymuje. Ekspozycja została zrealizowana w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

na podstawie: Urząd Miasta w Kielcach.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.