[PIŁKA NOŻNA] KGHM Zagłębie Lubin – Korona Kielce 1:0. Gospodarze na piątym miejscu w PKO BP Ekstraklasie

[PIŁKA NOŻNA] KGHM Zagłębie Lubin – Korona Kielce 1:0. Gospodarze na piątym miejscu w PKO BP Ekstraklasie

Cztery punkty dzielą teraz Koronę od Zagłębia, które dzięki poniedziałkowemu zwycięstwu awansowało na piąte miejsce w PKO BP Ekstraklasie. KGHM Zagłębie Lubin – Korona Kielce 1:0 to wynik bolesny dla kielczan: zostają na dziesiątej pozycji z 18 punktami, choć w Lubinie znacznie częściej mieli piłkę i oddali więcej celnych strzałów.

Gospodarze mają 22 punkty, a o ich wygranej w 13. kolejce przesądziła akcja już z czwartej minuty. Korona dostała więc niemal cały mecz na odrobienie straty. Nie znalazła jednak sposobu, by przewagę widoczną w statystykach zamienić choćby na remis. Z perspektywy kibiców z Kielc właśnie to zostawia największy niedosyt – okazja do poprawienia ligowego dorobku przepadła mimo długich fragmentów gry z piłką przy nodze.

Dla zespołu Leszka Ojrzyńskiego był to kolejny korzystny rezultat w ostatnich tygodniach. 18 października lubinianie wygrali z Jagiellonią Białystok 1:0, a pięć dni później zremisowali z Motorem Lublin 2:2, nie wykorzystując szansy na drugie zwycięstwo z rzędu. Tym razem jednobramkowe prowadzenie wystarczyło do wygranej.

Akcja Reguły, samobój Mosóra i decyzja po VAR

Spotkanie rozegrane 2 listopada na Stadionie Zagłębia Lubin rozpoczęło się dla gości najgorzej, jak mogło. W czwartej minucie Marcel Reguła przeprowadził indywidualną akcję, po której piłka odbiła się od Ariela Mosóra i wpadła do bramki Korony. Trafienie zapisano obrońcy kielczan jako samobójcze.

Na ostateczne rozstrzygnięcie tej sytuacji trzeba było jednak poczekać. Pojawiły się wątpliwości dotyczące możliwego zagrania ręką Reguły. Prowadzący mecz Piotr Lasyk sprawdził akcję z wykorzystaniem VAR i uznał gola. Od tej chwili Korona musiała odrabiać stratę, a wynik 1:0 utrzymał się już do ostatniego gwizdka.

Zespół R. Kolendowicza rozpoczął spotkanie w ustawieniu 4–3–3, gospodarze w systemie 4–2–3–1. Kielczanie mieli piłkę zdecydowanie częściej, ale samo jej posiadanie nie usuwało zagrożenia pod własną bramką. Najlepiej pokazała to 41. minuta, gdy Zagłębie było bliskie podwyższenia prowadzenia. Jeden ze strzałów miejscowych zatrzymał słupek. Korona uniknęła drugiej straty i na odpoczynek schodziła z jednym golem do odrobienia.

Jeszcze wcześniej, w 30. minucie, żółtą kartkę otrzymał Roman Yakuba, a w 39. Damian Michalski zastąpił Michała Nalepę. W przerwie obaj szkoleniowcy sięgnęli po kolejne korekty: w drużynie gospodarzy Igor Orlikowski zmienił Yakubę, natomiast w ataku gości Mariusz Stępiński zastąpił Daniela Baka.

Codziennie nowe informacje z Kielc publikujemy na kielceinfo.pl. Planujesz wolny czas? Aktualne wydarzenia i imprezy znajdziesz zawsze na kielceinfo.pl/wydarzenie.

Piłka po stronie Korony, wynik po stronie Zagłębia

Liczby pokazują skalę przewagi kielczan w posiadaniu: 75 procent wobec 25 procent gospodarzy. Korona miała też jedenaście rzutów rożnych przy trzech Zagłębia i oddała cztery celne strzały, podczas gdy lubinianie jeden. Tyle że żadna z celnych prób gości nie przyniosła wyrównania. To był wieczór, w którym statystyczna przewaga nie dała punktów.

Sztab Korony szukał rozwiązania również kolejnymi zmianami. W 59. minucie Martin Remacle zastąpił Simona Gustafsona, a Morgan Faßbender wszedł za Michaela Ameyawa. Później Stjepan Davidović zmienił Kamila Jakubczyka, zaś Dawid Błanik – Marcela Pięczka. Żadna z tych roszad nie przełożyła się na zmianę rezultatu.

Gospodarze także wymieniali zawodników: za Sebastiana Kerka wszedł Jakub Sypek, a następnie Filipa Szymczaka i Jakuba Kolana wprowadzono w miejsce Arkadiusza Woźniaka oraz Mateusza Dziewiatowskiego. W drugiej części żółte kartki zobaczyli Slobodan Rubežić, Damian Dąbrowski i Marcel Reguła. Łącznie Zagłębie popełniło 19 fauli, Korona 12.

Kielczanom ponownie nie udało się znaleźć sposobu na tego rywala. W pięciu ostatnich bezpośrednich spotkaniach Zagłębie ma dwa zwycięstwa, Korona jedno, a dwa mecze zakończyły się remisami. Poprzednio, 6 lutego, lubinianie wygrali w Kielcach 2:1.

Najbliższa okazja do poprawienia dorobku nadejdzie 7 listopada, gdy Korona podejmie Radomiaka Radom. Później czekają ją wyjazd do Piasta Gliwice i domowe spotkanie z Cracovią. Z Lubina wraca bez punktów – z niedosytem tym większym, że przez niemal całe spotkanie goniła tylko jedną bramkę.

KGHM Zagłębie LubinStatystykaKorona Kielce
1Gole0
25%Posiadanie75%
1Strzały celne4
7Strzały niecelne9
11Strzały łącznie17
3Strzały zablokowane4
6Strzały w polu karnym8
5Strzały spoza pola9
3Rzuty rożne11
19Faule12
2Spalone0
3Żółte kartki1
0Czerwone kartki0
5Interwencje bramkarza1
196Liczba podań566
119Podania celne495
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły