[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Szczecin – Korona Kielce 2:1 – PKO BP Ekstraklasa

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] Pogoń Szczecin – Korona Kielce 2:1 – PKO BP Ekstraklasa

Pogoń Szczecin – Korona Kielce 2:1. W Szczecinie na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera gospodarze odwrócili losy spotkania i wygrali 2:1, choć do przerwy to Korona prowadziła 1:0 (HT: 0:1). Byliśmy gośćmi – dla kibiców z Kielc wieczór skończył się mieszanymi uczuciami: duma z walki zespołu, ale też żal za utraconymi punktami.

Mecz miał wyraźny podział na pół — w pierwszej połowie to przyjezdni cieszyli się z prowadzenia po kuriozalnym błędzie bramkarza Pogoni, w drugiej gospodarze przejęli inicjatywę i odwrócili wynik dzięki wejściu z ławki José Ángela Pozo, autorowi obu goli Pogoni, w tym decydującego w 90. minucie. Sędziował Damian Kos.

Kuriozalny błąd i skuteczna defensywa Korony do przerwy

Korona rozpoczęła odważnie i objęła prowadzenie już w 24. minucie — po niefortunnej interwencji Valentina Cojocaru piłka wpadła do siatki, co dało przyjezdnym gola na wagę 1:0. Do tego w 28. minucie żółtą kartką ujrzał Konstantinos Sotiriou, co trochę ostudziło zapał defensywy. Mimo że Pogoń statystycznie dominowała – miała 64% posiadania piłki – to pierwsza połowa wyglądała na korzyść Korony. Kielczanie ustawieni w systemie 3–5–2 pracowali nad utrzymaniem linii i wybijaniem rywala z rytmu, a przerwa przyszła w najdogodniejszym momencie, by uporządkować grę.

Pozo odwraca losy meczu – bohater z ławki

Po przerwie obraz spotkania zmienił się wyraźnie. Thomasberg dokonał zmian i w 59. minucie na boisku pojawił się José Ángel Pozo – to właśnie on w 68. minucie wyrównał, a następnie w 90. minucie strzelił drugiego gola, który przesądził o triumfie Pogoni. Gospodarze mieli więcej prób i okazji – 7 celnych strzałów wobec 4 Korony oraz przewagę w stałych fragmentach (10 rożnych do 3) – i w końcówce zamknęli gości w ich polu karnym. Dla kibiców z Kielc ostatnie minuty to było nerwowe oczekiwanie na koniec meczu.

Korona postawiła twarde warunki i nie zabrakło ambicji – trener Jacek Zieliński ustawił zespół tak, by wywieźć punkt lub punkty ze Szczecina, ale ostatecznie zabrakło szczęścia i zimnej skuteczności, która mogłaby utrzymać korzystny rezultat.

Podsumowanie i perspektywy To porażka, która boli, bo Korona potrafiła zaskoczyć i prowadzić u silnego przeciwnika. W tabeli różnice punktowe są minimalne – obie drużyny nadal są blisko strefy walki o utrzymanie, więc każdy punkt ma znaczenie. Przed naszym zespołem szybki rewanż dla kibiców – już 22 marca w Ekstraklasie Korona podejmie Arkę Gdynia . Czas na podniesienie głów i szybką mobilizację.

Pogoń SzczecinStatystykaKorona Kielce
2Gole1
64%Posiadanie36%
7Strzały celne4
8Strzały niecelne1
21Strzały łącznie5
6Strzały zablokowane0
19Strzały w polu karnym5
2Strzały spoza pola0
10Rzuty rożne3
12Faule7
0Spalone3
0Żółte kartki1
4Interwencje bramkarza5
507Liczba podań295
430Podania celne224
85%Skuteczność podań76%

Autor: redakcja sportowa kielceinfo.pl