Korona wypuściła zwycięstwo z rąk, a stadion długo żył derbowym napięciem

Na Exbud Arenie w piątkowy wieczór wszystko kręciło się wokół jednego pytania – czy Korona dowiezie derby do końca. Kielczanie prowadzili po trafieniu Martina Remacle’a, ale Jagiellonia szybko wyrównała i mecz znów zrobił się nerwowy. Przy trybunach wypełnionych 11 652 kibicami skończyło się na 1:1, choć gospodarze mieli jeszcze swoje szanse, by zamknąć spotkanie zwycięstwem. To był ten typ meczu, po którym w szatni zostaje więcej niedosytu niż radości.
- Remacle rozpalił Exbud Arenę, ale odpowiedź przyszła błyskawicznie
- Zieliński mówił o niedosycie i grze, która dawała nadzieję
Remacle rozpalił Exbud Arenę, ale odpowiedź przyszła błyskawicznie
Korona weszła w spotkanie z Jagiellonią Białystok odważnie i to właśnie zespół z Kielc pierwszy znalazł drogę do bramki. W 23. minucie Martin Remacle uderzył precyzyjnie i gospodarze mogli poczuć, że derby zaczynają układać się po ich myśli.
Radość nie trwała jednak długo. Już sześć minut później Afimico Pululu wykorzystał rzut karny i przywrócił remis, który ustawił dalszą część meczu. Od tego momentu obie drużyny grały ostrożniej, ale napięcie nie spadało ani na moment. Każda kolejna akcja niosła w sobie obietnicę rozstrzygnięcia, którego ostatecznie zabrakło.
Korona miała swoje momenty także w końcówce. W doliczonym czasie gry gospodarze szukali zwycięskiego gola, jednak ani Marcin Cebula, ani Mariusz Stępiński nie zdołali postawić kropki nad „i”.
Zieliński mówił o niedosycie i grze, która dawała nadzieję
Po meczu trener Korony Jacek Zieliński nie ukrywał, że wynik pozostawił spory apetyt na więcej. Podkreślał, że zespół stworzył sobie wyraźnie za mało jedynie z perspektywy samego remisu, bo jego zdaniem to kielczanie byli bliżej pełnej puli.
„Jest trochę niedosytu”
– mówił szkoleniowiec, zaznaczając, że Korona oddała 21 strzałów, z czego pięć było celnych. Według niego gospodarze przez długi fragment meczu kontrolowali wydarzenia, a dobry pressing spychał Jagiellonię do długich podań, których rywale nie lubią.
Zieliński dodał też, że był to jeden z lepszych występów Korony w tym roku. Zwracał uwagę na momenty dobrej gry i na to, że właśnie z takich fragmentów może zbudować się coś trwalszego. W jego ocenie zespół zrobił wiele, by wygrać, ale zabrakło skuteczności i spokoju w decydujących akcjach.
Na tym etapie sezonu kielczanie po 28 spotkaniach zajmują 10. miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy z dorobkiem 37 punktów. Najbliższe mecze pokażą, czy remis z Jagiellonią był początkiem mocniejszego wejścia w końcówkę rozgrywek.
- 18 kwietnia, godz. 17.30 – wyjazdowy mecz z Górnikiem Zabrze
- 25 kwietnia, godz. 14.45 – spotkanie na Exbud Arenie z GKS Katowice
na podstawie: MOSiR Kielce.
Ostatnie Artykuły

Młodzi z Kielc sprawdzili europejskie wzorce. W tle walka o tytuł w 2029 roku

TourPass ma przyciągnąć tłumy. MOSiR dorzuca wejście na basen za 13 zł

Hanna Śleszyńska rozgrzała Kielce na starcie Tygodnia Bibliotek

Hala Legionów pożegnała legendę. Talant Dujszebajew odszedł po 12 latach

Alkohol za 120 zł i cios w ochroniarza - 21-latek zatrzymany w Kielcach

Industria Kielce w finale. Hala Legionów znów poniosła mistrzów

Biegają bez względu na wiek. Na stadionie świętowali 82. urodziny

Deszczówka znów z dotacją. Kielce stawiają na retencję przy domach

W IPN w Kielcach schron i historia Orlińskiego przyciągną nocnych gości

Mediateka na chwilę gaśnie, ale 16 maja przyciągnie smakami Europy

Ukraść, rozbić i porzucić - 31-latek z Kielc wpadł błyskawicznie

Bibliusiowe czytanki ruszyły w podróż po Węgrzech i już kuszą kolejną odsłoną

Pierwsza gala sportu w powiecie kieleckim pokazała nową falę talentów

