Od sklepu na Rynku do wojskowych powłok. Kielecka Barwa rośnie w siłę

Od sklepu na Rynku do wojskowych powłok. Kielecka Barwa rośnie w siłę

FOT. Urząd Miasta Kielce

Zaczęło się od sklepu na Rynku, a dziś kielecka firma pracuje dla autobusów, maszyn i sprzętu obronnego. BARWA ma dwa laboratoria, centrum szkoleniowe i ponad setkę pracowników, a przy Cedzyńskiej szykuje już miejsce pod nową halę. To rzadki przykład biznesu, który urósł z lokalnego adresu do roli dostawcy dla wymagających branż. Tę drogę widać szczególnie wtedy, gdy obok lakierów pojawiają się badania, certyfikaty i technologie maskujące.

  • Od sklepu na Rynku do pracy dla przemysłu z całego kraju
  • Farby maskujące przechodzą testy, których nie da się przyspieszyć
  • Laboratoria, które sprawdzają odporność w skrajnych warunkach

Od sklepu na Rynku do pracy dla przemysłu z całego kraju

Historia firmy zaczęła się w 1990 roku, od sklepu w centrum Kielc, który pamięta wielu mieszkańców. Z czasem prosty handel przestał wystarczać. Po dekadzie pojawiła się potrzeba stworzenia centrum szkoleniowego, bo rynek motoryzacyjny wymagał już nie tylko sprzedaży, ale też wiedzy o całych systemach lakierniczych.

Dziś Barwa działa w zupełnie innej skali. Główna siedziba mieści się przy ul. Warkocz, a produkcja i magazyny przy ul. Cedzyńskiej. Firma zatrudnia ponad 100 osób i od 2002 roku coraz mocniej wchodzi w przemysł, szkoląc partnerów i pokazując im, jak wdrażać nowe rozwiązania.

„Teraz sami szkolimy partnerów, jak stosować wdrożone przez nas technologie” – mówi Jarosław Czajkowski, właściciel F.H. BARWA.

Na liście odbiorców są m.in. Solaris, Jelcz, Newag, MESKO, Huta Stalowa Wola i PIT-RADWAR. W przypadku Solarisów kielecka technologia jest wykorzystywana przy malowaniu autobusów już od 2013 roku.

Farby maskujące przechodzą testy, których nie da się przyspieszyć

Najmocniej firma zaznaczyła swoją pozycję w sektorze militarnym. Od ponad 20 lat dostarcza farby maskujące, a dziś – jak podkreśla Jarosław Czajkowski – to właśnie ten obszar stanowi 37 procent produkcji.

„Dzisiaj jesteśmy wiodącą firmą w kraju, jeżeli chodzi o dostawy farb do sektora militarnego” – dodaje.

Nie chodzi tu wyłącznie o kolor. W opracowywanych powłokach wykorzystuje się składniki, które pomagają odbijać światło podobnie do naturalnego otoczenia, jak drzewa czy krzewy. Efekt ma znaczenie w świetle widzialnym, w ultrafiolecie i w podczerwieni. Dzięki temu sprzęt wojskowy staje się trudniejszy do wykrycia, także przy użyciu noktowizorów. Produkty Barwy mają certyfikację Wojskowego Instytutu Techniki Inżynieryjnej.

Firma współpracuje również z zagranicznymi producentami. Jej farbami malowane są m.in. czołgi K2 z Korei Południowej. To pokazuje, że kielecki zakład nie pracuje wyłącznie na potrzeby krajowego rynku, lecz obsługuje też projekty o międzynarodowej skali i wysokich wymaganiach.

Laboratoria, które sprawdzają odporność w skrajnych warunkach

Za gotowym produktem stoi długi proces badań. Barwa dysponuje dwoma laboratoriami, a w jednym z nich – Laboratorium Powłok Adhezyjnych – sprawdza się, jak powłoki reagują na wilgoć, rozpyloną solankę, światło, czynniki mechaniczne czy środki myjące. Część próbek trafia też na zewnątrz i przez lata pozostaje pod bezpośrednim wpływem pogody. To tempo dalekie od szybkich deklaracji marketingowych, ale właśnie ono daje firmie wiarygodność na wymagających rynkach.

Drugie zaplecze to Laboratorium Środowiskowe, w którym prowadzi się pomiary i analizy m.in. pyłów PM10 i PM2,5, tlenków powstających w procesach spalania, metali ciężkich oraz innych zanieczyszczeń. Firma przygotowuje też dokumentację środowiskową. Taki profil działalności oznacza dla miasta coś więcej niż samą produkcję – w Kielcach rozwija się specjalistyczne zaplecze, które łączy przemysł, technologię i usługi eksperckie.

Przedsiębiorstwo przygotowuje się teraz do kolejnej inwestycji przy ul. Cedzyńskiej. W planach jest nowa hala, a to zwykle sygnał, że firma nie zamierza zwalniać.

W BARWIE była też prezydentka Kielc Agata Wojda, która spotyka się z lokalnymi przedsiębiorcami w ramach rozmów o rozwoju miasta i gospodarce.

„W Kielcach mamy wiele firm, z których możemy być dumni” – podkreśliła Agata Wojda.

Jak dodała, bezpośredni kontakt z przedsiębiorcami ułatwia współpracę z urzędem, a przy okazji pokazuje młodym ludziom, gdzie mogą szukać przyszłej pracy i jakiej wiedzy będzie od nich oczekiwał rynek. W przypadku BARWY to nie jest teoria. To firma, która od sklepu na rynku doszła do poziomu zaawansowanego producenta dla przemysłu ciężkiego, obronnego i transportowego.

na podstawie: Urząd Miasta Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.