Biblioteka od kuchni - uczniowie z ReED odkryli, co naprawdę się tu dzieje

Biblioteka od kuchni - uczniowie z ReED odkryli, co naprawdę się tu dzieje

FOT. Wojewódzka Biblioteka Publiczna Kielce

12 maja w Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej w Kielcach zrobiło się wyjątkowo szkolnie, ale bez ławki w roli głównej. Uczniowie ReED Montessori School weszli do środka, żeby zobaczyć bibliotekę nie jak zwykłą czytelnię, tylko jak miejsce pełne ukrytych zasad, ciekawostek i małych odkryć 📚

  • Lekcja biblioteczna w Kielcach zaczęła się od Basi i prostych zasad
  • Wypożyczalnia, Czytelnia Regionalna i Medi@teka pokazały swoje mniej oczywiste oblicze

Lekcja biblioteczna w Kielcach zaczęła się od Basi i prostych zasad

Na dobry początek dzieci usłyszały fragment książki „Basia i biblioteka” Zofii Staneckiej z ilustracjami Marianny Oklejak. Ten literacki start szybko ustawił cały rytm spotkania: w bibliotece można rozmawiać, ale już nie krzyczeć, a książki lubią porządek i spokój.

Potem przyszedł czas na spacer po budynku, który dla wielu uczniów pewnie na co dzień jest po prostu biblioteką. Tym razem mogli zajrzeć głębiej, zobaczyć, jak działa to miejsce od środka i przy okazji złapać kilka praktycznych tropów na przyszłe wizyty.

Wypożyczalnia, Czytelnia Regionalna i Medi@teka pokazały swoje mniej oczywiste oblicze

Pierwszy przystanek padł na Wypożyczalnię Ogólną. Tam zadanie było z pozoru proste, ale potrafi rozbudzić wyobraźnię: znaleźć najgrubszą książkę w całym dziale. Przy okazji uczniowie dowiedzieli się, że na półkach nie ma chaosu, tylko system oparty na sygnaturze, czyli takim książkowym adresie.

Później grupa przeniosła się do Czytelni Regionalnej. Tu uwagę przyciągały nie tylko książki, ale też gazety i mapy. Właśnie w tym miejscu padło też hasło DŻS, czyli skrót, który dla młodych odkrywców stał się kolejnym elementem bibliotecznej łamigłówki.

Jeszcze więcej emocji przyniosła Medi@teka 🔎 Dzieci sprawdzały, że biblioteka to dziś nie tylko regały z lekturami. Można tu wypożyczać także audiobooki, płyty z muzyką, filmy na DVD i Blu-ray oraz gry planszowe. To właśnie taki moment zwykle najbardziej zaskakuje najmłodszych, bo nagle okazuje się, że biblioteka ma znacznie więcej twarzy niż ta znana ze szkolnych wspomnień.

Całe spotkanie przebiegło w swobodnej, twórczej atmosferze, a zaangażowania po stronie uczniów nie dało się nie zauważyć. I dobrze, bo takie wizyty zostają w głowie na dłużej niż zwykła lekcja.

na podstawie: Wojewódzka Biblioteka Publiczna Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wojewódzka Biblioteka Publiczna Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.