Płonące wioski i zamknięte w chałupach. 83 lata od niemieckich pacyfikacji w gminie Mniów

Płonące wioski i zamknięte w chałupach. 83 lata od niemieckich pacyfikacji w gminie Mniów

Cisza na cmentarzu w Raszówce przerywana była tylko szumem liści. Właśnie tam, przy tablicy upamiętniającej jedną z najstraszniejszych zbrodni okupacji, samorządowcy z powiatu kieleckiego spotkali się z mieszkańcami, by wspólnie oddać hołd ofiarom. Dla wielu to nie historia z podręczników – to wciąż żywa pamięć przekazywana między pokoleniami.

  • Zbrodnie, które wstrząsnęły regionem
  • Dlaczego pamięć wymaga miejsca

Zbrodnie, które wstrząsnęły regionem

Wiosna 1943 roku przyniosła do świętokrzyskich wsi śmierć w najbardziej okrutnej postaci. 26 maja hitlerowcy otoczyli Serbinów. Ludzi zgromadzono w jednym z domów, a następnie podpalono budynek. Kilka dni później, 13 czerwca, podobny los spotkał Pogłodów – tam zamordowano 18 mieszkańców, w tym niemowlę w wieku zaledwie sześciu miesięcy.

Największa jednak masakra rozegrała się w Raszówce. Niemcy spalili żywcem ponad trzydzieści osób. Przy wejściu na miejscowy cmentarz stoi do dziś tablica przypominająca o tym, co wydarzyło się tam w 1943 roku.

Podczas tegorocznych obchodów delegacja powiatu kieleckiego – w składzie której znaleźli się członek Zarządu Mirosław Gębski oraz wiceprzewodniczący Rady Powiatu Łukasz Woźniak – wraz z przedstawicielami samorządu gminy Mniów złożyła kwiaty i zapaliła znicze w obu miejscach pamięci.

Pamięć o tych wydarzeniach. Ważne, abyśmy ją pielęgnowali wspólnie z mieszkańcami, bo w ten sposób oddajemy cześć tym, którzy właśnie tutaj zginęli z rąk Niemców – podkreślał Mirosław Gębski.

Dlaczego pamięć wymaga miejsca

Pacyfikacje w gminie Mniów nie były odosobnionymi incydentami – stanowiły element systematycznej polityki terroru prowadzonej przez okupanta na terenach wiejskich. Wieś po wsi, dom po domu, Niemcy dążyli do złamania polskiego oporu poprzez przykładowe egzekucje cywilów.

Dzisiejsze uroczystości mają więc wymiar nie tylko symboliczny. To potwierdzenie, że lokalna społeczność nie pozwoli zamknąć tych zbrodni w archiwach. Tablice, znicze, coroczne spotkania – to elementy ciągłości, która przetrwała osiem dekad.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Kielcach.