Od pięciu do 200 hektarów. Rolnik z Brzechowa został starostą dożynek

Od pięciu do 200 hektarów. Rolnik z Brzechowa został starostą dożynek

Na jego gospodarstwie rosną zboża, rośliny miododajne i łubiny, a po podwórzu porusza się około 200 owiec rzadkiej rasy wrzosówka. Adrian Tarłowski z Brzechowa zaczynał od niespełna pięciu hektarów i jednego ciągnika. Dziś prowadzi gospodarstwo o powierzchni 200 hektarów i podczas dożynek w Chmielniku będzie reprezentował rolników powiatu kieleckiego oraz Miasta i Gminy Chmielnik.

  • Gospodarstwo rosło razem z doświadczeniem
  • Rzadkie wrzosówki zajmują coraz więcej miejsca
  • Cztery ciągniki i sprzęt do pracy na 200 hektarach

Gospodarstwo rosło razem z doświadczeniem

Adrian Tarłowski ma 38 lat i mieszka w Brzechowie w gminie Daleszyce. Rolnictwem zajmuje się od lat, konsekwentnie powiększając areał i inwestując w sprzęt. Część ziemi, na której pracuje, należy do niego, a część jest dzierżawiona.

Uprawia między innymi żyto, owies jary i ozimy, pszenżyto, grykę, gorczycę, nostrzyk, łubiny oraz rośliny miododajne. Większość plonów sprzedaje w skupie, natomiast część wykorzystuje na potrzeby własnego gospodarstwa.

Początki były znacznie skromniejsze. Pierwszy ciągnik kupił z zamiłowania do pracy w polu, a gospodarowanie rozpoczął na niespełna pięciu hektarach. W czasie, gdy jego żona studiowała, całe dni spędzał przy pracy rolniczej. Z czasem areał zwiększał się, a gospodarstwo nabierało coraz bardziej różnorodnego charakteru.

Żona Adriana Tarłowskiego również prowadzi własne gospodarstwo. Wspólnie tworzą rodzinne gospodarstwo rolne, w którym produkcja roślinna łączy się z hodowlą zwierząt.

Rzadkie wrzosówki zajmują coraz więcej miejsca

Największą dumą gospodarza jest hodowla owiec wrzosówek. To jedna z najrzadszych ras zachowawczych w Polsce. Zwierzęta są cenione między innymi za delikatne mięso, choć nie należą do ras typowo mięsnych.

W gospodarstwie znajduje się około 200 sztuk – owiec, baranów i jarek. Część zwierząt jest przeznaczana do uboju, a część wykorzystywana rekreacyjnie. Hodowla rozwija się na tyle szybko, że Tarłowski planuje rozbudowę owczarni.

Przy wykotach robi się już „bardzo ciasno” – wynika z opisu gospodarstwa Adriana Tarłowskiego.

Hodowla owiec pojawiła się po zakończeniu wcześniejszej przygody z bydłem. Tarłowski zrezygnował z niej dwa lata temu i początkowo nie zamierzał wracać do zwierząt. Ostatecznie właśnie wrzosówki stały się jednym z najważniejszych elementów jego gospodarstwa i planów na przyszłość.

Cztery ciągniki i sprzęt do pracy na 200 hektarach

Przy tak dużym areale samodzielna praca wymaga odpowiedniego zaplecza technicznego. W gospodarstwie pracują cztery ciągniki:

  • Ferguson, czyli pierwszy ciągnik, od którego rozpoczął rozwój gospodarstwa,
  • JCB Fastrac,
  • New Holland,
  • Kubota.

Do tego dochodzą maszyny i urządzenia potrzebne przy uprawie oraz zbiorach:

  • agregat talerzowy,
  • prasa do belowania,
  • agregat uprawowo-siewny,
  • kombajn zbożowy,
  • rozrzutnik obornika,
  • grubery,
  • kosiarki,
  • opryskiwacze.

Powiat Kielecki podkreśla, że rolnik rozwija gospodarstwo bez korzystania z dofinansowań, opierając inwestycje na własnej pracy i osiąganych dochodach. Sam Tarłowski zwraca uwagę, że choć ceny zbóż były kiedyś podobne do obecnych, siła nabywcza uzyskiwanych pieniędzy była większa.

„Wtedy można było za to więcej kupić” – mówi o realiach, w których zaczynał gospodarowanie.

Podczas dożynek w Chmielniku Adrian Tarłowski wystąpi w roli starosty dożynek Powiatu Kieleckiego oraz Miasta i Gminy Chmielnik. Uroczystości odbędą się na chmielnickim Rynku. Jego gospodarstwo pokazuje, jak z niewielkiego areału, dzięki wieloletniej pracy i inwestycjom, można stworzyć różnorodne przedsiębiorstwo rolne z własną hodowlą rzadkiej rasy owiec.

na podstawie: Starostwo Powiatowe w Kielcach.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji