Przy Pomniku Straceń uczczono ofiary masowych egzekucji

Przy Pomniku Straceń uczczono ofiary masowych egzekucji

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Przy pomniku w lesie na kieleckim Stadionie Leśnym ponownie przypomniano historię ludzi, którzy zginęli w czasie okupacji. Wśród upamiętnionych znalazł się Wojciech Szczepaniak, siedemnastoletni harcerz zamordowany w 1944 roku. Uroczystość połączyła pamięć o ofiarach masowych egzekucji z historią młodego członka Szarych Szeregów.

  • Stadion Leśny był miejscem masowych mordów
  • Wojciech Szczepaniak nie wydał meldunku

Stadion Leśny był miejscem masowych mordów

Uroczystości zorganizowały Parafia pw. Chrystusa Króla w Kielcach oraz Szkoła Podstawowa nr 9 im. Adolfa Dygasińskiego. Wydarzenie poświęcono kielczanom i harcerzom zamordowanym przez Niemców w latach 1940–1944, a także 82. rocznicy śmierci Wojciecha Szczepaniaka.

Podczas okupacji teren Stadionu Leśnego znajdował się pod całkowitą kontrolą niemieckich władz. Niedługo po rozpoczęciu wojny utworzono tam obóz jeniecki. Później przywożono w to miejsce mieszkańców okolic, zakładników i partyzantów. Wielu z nich rozstrzeliwano, a następnie grzebano w zbiorowych mogiłach rozmieszczonych w różnych częściach lasu.

Według przywoływanych źródeł na Stadionie Leśnym mogło zginąć kilkanaście tysięcy osób. Z tego powodu miejsce bywa określane mianem „Kieleckiego Katynia”. Najwięcej egzekucji przeprowadzono w latach 1942–1943. Pierwsza z nich odbyła się 12 czerwca 1940 roku, w miejscu, gdzie dziś stoi Pomnik Straceń. Zginęło wówczas kilkudziesięciu Polaków.

Pamięć o ofiarach nie dotyczy wyłącznie samego pomnika. Rozproszone w lesie miejsca pochówku pokazują, jak duży obszar został wykorzystany przez okupanta do przeprowadzania egzekucji. Podczas wizyty na Stadionie Leśnym warto więc zwrócić uwagę także na historyczny charakter całego terenu, a nie tylko na jego główny punkt upamiętnienia.

Wojciech Szczepaniak nie wydał meldunku

Osobną część uroczystości poświęcono Wojciechowi Szczepaniakowi. W sierpniu 1944 roku siedemnastoletni harcerz, należący do drużyny „Zawiszak” w batalionie Szarych Szeregów, został zatrzymany podczas przewożenia rowerem meldunku do Daleszyc.

Niemcy przesłuchiwali go i torturowali w kieleckiej siedzibie Gestapo. Po kilku tygodniach śledztwa Szczepaniak nie ujawnił informacji, które mogłyby zaszkodzić innym. Rozstrzelano go 21 września 1944 roku w lesie na zboczu Góry Pierścienicy. W tym miejscu znajduje się dziś jego symboliczna mogiła.

Grób harcerza usytuowano na Cmentarzu Partyzanckim. Dwa miejsca pamięci – symboliczna mogiła w lesie i właściwy grób na cmentarzu – przypominają o tej samej historii, związanej z młodym kielczaninem, który zginął za działalność konspiracyjną pod koniec okupacji.

na podstawie: Urząd Miasta w Kielcach.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji