[PIŁKA RĘCZNA] Handball Stal Mielec – Industria Kielce 27:34. Lider wygrywa w LOTTO Superlidze

[PIŁKA RĘCZNA] Handball Stal Mielec – Industria Kielce 27:34. Lider wygrywa w LOTTO Superlidze

Pięciobramkowa przewaga zbudowana w drugiej części pierwszej połowy okazała się momentem, który ustawił sobotni mecz w Mielcu. Industria Kielce wygrała na wyjeździe z Handball Stalą Mielec 34:27, choć przez pierwszy kwadrans gospodarze prowadzili lub utrzymywali remis z liderem LOTTO Superligi.

Dla kibiców z Kielc najważniejszy jest wynik i sposób, w jaki goście poradzili sobie z trudniejszym początkiem. Stal weszła w spotkanie bez punktu w tabeli, ale początkowo nie pozwalała Industrii zbudować przewagi. Kielczanie potrzebowali czasu, by odmienić obraz pierwszej połowy. Gdy to zrobili, schodzili z boiska przy stanie 18:13 i mieli już wyraźny zapas na dalszą część meczu.

Od trudnego początku do pięciu bramek przewagi

Przez około piętnaście minut mielczanie znajdowali odpowiedź na grę gości. Utrzymywali prowadzenie albo doprowadzali do remisu, więc z perspektywy Industrii nie był to mecz, który od początku układał się według pozycji drużyn w tabeli. Różnica powstała dopiero w dalszej części pierwszych trzydziestu minut. Kielczanie zaczęli skuteczniej kończyć swoje akcje, a Stal nie zdołała utrzymać dotychczasowego wyniku.

Stan 13:18 nie zamykał gospodarzom drogi do punktów, ale stawiał ich przed trudnym zadaniem. Samo dotrzymywanie kroku liderowi już nie wystarczało – mielczanie musieli odrabiać straty. Z kolei Industria mogła opierać swoją grę na przewadze, którą wypracowała przed zejściem do szatni. To właśnie ten fragment, a nie sam początek spotkania, przesądził o kierunku, w jakim potoczyła się rywalizacja.

Stal zbliżyła się na pięć trafień, Industria odpowiedziała

Pierwsze minuty drugiej połowy nie ułatwiły gospodarzom pogoni. Przez pięć minut nie zdobyli bramki z gry, a przewaga kielczan wzrosła do siedmiu trafień. Stal miała jednak jeszcze swój moment: później zmniejszyła stratę do pięciu bramek. Dla gości był to sygnał, że mimo korzystnego wyniku mecz wymaga pełnej koncentracji.

Industria odpowiedziała i nie pozwoliła gospodarzom zbliżyć się bardziej. Drugą połowę wygrała 16:14, a całe spotkanie zakończyło się wynikiem 34:27. O rozłożeniu zdobywania bramek w kieleckiej drużynie świadczy fakt, że każdy jej zawodnik występujący w polu trafił do siatki. Przy próbach odrabiania strat przez Stal goście mieli więc wiele możliwości w ataku.

Wynik umacnia pozycję Industrii na czele tabeli. Kielczanie mają 21 punktów, siedem zwycięstw i ani jednej porażki, a ich bilans bramkowy wynosi 275:187. Handball Stal zajmuje 11. miejsce z zerowym dorobkiem punktowym. Po sześciu przegranych jej bilans bramek to 147:184. Sobotnie spotkanie pokazało, że mielczanie potrafią przez pewien czas utrzymywać wynik z liderem, lecz tym razem nie wystarczyło to do przełamania serii porażek.

Dla zespołu prowadzonego przez Krzysztofa Lijewskiego był to kolejny zwycięski mecz w sezonie, przed którym w Kielcach zmienił się pierwszy trener i do drużyny dołączyło sześciu nowych zawodników. Po stronie Stali Robert Lis podkreślał po spotkaniu, że jego zespół nie sprzedał tanio skóry, ale wskazał też na błędy, których mielczanie powinni unikać w kolejnych meczach.

Historia ostatnich bezpośrednich spotkań również przemawia za Industrią. Kielczanie wygrali trzy takie mecze z rzędu; poprzednio, 12 kwietnia, zwyciężyli w Mielcu 41:27. Tym razem Stal ponownie zdobyła 27 bramek, ale straciła ich mniej. Dla gości najistotniejsze pozostaje jednak to, że po trudniejszym otwarciu wracają do Kielc z kolejną wygraną i utrzymują pierwsze miejsce w LOTTO Superlidze.

Handball Stal MielecStatystykaIndustria Kielce
27Bramki34
13I połowa18
14II połowa16
11Pozycja1
0Punkty21
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły