[PIŁKA NOŻNA] Pogoń-Sokół Lubaczów – Korona Kielce II 2:2. Dwa prowadzenia kielczan w Betclic 3. Lidze – Grupa 4 (Grupa IV)

[PIŁKA NOŻNA] Pogoń-Sokół Lubaczów – Korona Kielce II 2:2. Dwa prowadzenia kielczan w Betclic 3. Lidze – Grupa 4 (Grupa IV)

Dwa razy prowadzili, ale z Lubaczowa wracają z jednym punktem. Korona Kielce II zremisowała z Pogonią-Sokołem Lubaczów 2:2 w sobotnim meczu 16. kolejki Betclic 3. Ligi, Grupy 4 (Grupy IV), tracąc drugą bramkę w 88. minucie. Z kieleckiej perspektywy pozostaje żal niewykorzystanej szansy, choć ocena trenera Arkadiusza Adacha studzi pokusę, by mówić wyłącznie o straconym zwycięstwie.

Rezerwy Korony jechały na spotkanie 7 listopada z zamiarem przerwania serii porażek. Dzień wcześniej Adach informował, że nie będzie mógł skorzystać z kontuzjowanych Miłosza Strzebońskiego i Filipa Skwarczyńskiego. Wyjazdowy remis zatrzymał niekorzystną serię, ale sposób, w jaki układał się wynik, zostawił kielczanom sporo do przemyślenia. Dwukrotne objęcie prowadzenia nie wystarczyło, by dowieźć zwycięstwo do ostatniego gwizdka.

Wyrozumski i Hańćko dawali Koronie prowadzenie

Początek przyniósł gościom konkretną korzyść już w 9. minucie. Daniel Wyrozumski zdobył bramkę na 1:0 i postawił gospodarzy w sytuacji, w której musieli odrabiać stratę. Dla zespołu szukającego przełamania był to obiecujący początek. Korona miała wynik po swojej stronie, lecz nie zdołała utrzymać go do końca pierwszej połowy.

Tuż przed zejściem do szatni odpowiedział Szymon Jopek. Jego trafienie oznaczało remis 1:1 i odebrało kielczanom zaliczkę wypracowaną na początku spotkania. Gospodarze po raz pierwszy wrócili do gry o zwycięstwo, a drużyna Adacha musiała ponownie szukać sposobu na uzyskanie przewagi bramkowej.

Udało się w 54. minucie. Hańćko trafił na 2:1 dla Korony II, więc scenariusz znów wyglądał korzystnie dla przyjezdnych. Kielczanie drugi raz znaleźli drogę do bramki, ale drugi raz stanęli też przed tym samym zadaniem: obronić prowadzenie. Właśnie z tym mieli w Lubaczowie największy problem.

Adach po spotkaniu wskazywał, że zarówno przy stanie 1:0, jak i 2:1 jego zespół cofał się zbyt głęboko. To istotne zastrzeżenie do występu gości: zdobyte bramki dawały im przewagę, lecz nie przekładały się na wystarczające bezpieczeństwo. Szkoleniowiec przyznawał również, że Pogoń-Sokół stworzyła wiele okazji. Dlatego wyjazdowy punkt, mimo dwóch wypuszczonych prowadzeń, oceniał jako zdobycz, którą trzeba szanować.

Najbardziej bolesny dla kieleckich kibiców moment przyszedł w 88. minucie. Gul doprowadził do stanu 2:2 i ustalił rezultat spotkania. Korona była już blisko zwycięstwa, tymczasem musiała pogodzić się z podziałem punktów. Żal jest zrozumiały, ale przy liczbie okazji gospodarzy trudno sprowadzać ocenę całego występu wyłącznie do tej jednej bramki.

Więcej aktualności z Kielc znajdziesz na stronie głównej kielceinfo.pl, a wydarzenia i imprezy na najbliższe dni zawsze na kielceinfo.pl/wydarzenie.

Remis w debiucie Obłozy, niedosyt po obu stronach

Dla lubaczowian był to pierwszy mecz pod wodzą Dawida Obłozy. Klub odsunął Wojciecha Makowskiego 3 listopada, a od następnego dnia tymczasowo powierzył zespół nowemu szkoleniowcowi. Korona trafiła więc na rywala tuż po kolejnej zmianie na ławce, szukającego punktów w dolnej części tabeli.

Obłoza również nie miał po meczu jednoznacznych odczuć. Doceniał to, że jego drużyna dwukrotnie wyrównała, lecz liczba dogodnych sytuacji sprawiała, że widział szansę na więcej. Obaj trenerzy mieli zatem powody do niedosytu, choć inne: Adach wskazywał na zbyt głębokie cofanie się zespołu, a szkoleniowiec gospodarzy na niewykorzystane okazje.

Ligowy kontekst dodatkowo podkreślał znaczenie tego spotkania. W podanym zestawieniu Korona II zajmowała 15. miejsce z 15 punktami, natomiast Pogoń-Sokół była osiemnasta z dorobkiem 12 punktów. Było to więc starcie zespołów z dolnych rejonów tabeli. Kielczanie nie wykorzystali okazji do zwycięstwa nad takim rywalem, ale zakończyli wyjazd bez kolejnej porażki.

Podtrzymali też korzystny bilans bezpośrednich spotkań. W czterech wcześniejszych konfrontacjach dwukrotnie wygrywali i dwukrotnie remisowali, a 9 maja pokonali u siebie lubaczowian 3:1. Tym razem gospodarze znów nie wygrali, choć skutecznie odebrali Koronie pełną pulę.

Teraz przed rezerwami dwa spotkania u siebie: 15 listopada z Moravią Morawica i 21 listopada z Naprzodem. Następnie, 28 listopada, czeka je wyjazd do Wisły Kraków II. Z Lubaczowa przywożą punkt i wyraźną wskazówkę: samo zdobycie prowadzenia nie wystarczy, jeśli później pozwala się rywalowi stworzyć zbyt wiele okazji.

Pogoń-Sokół LubaczówStatystykaKorona Kielce II
2Gole2
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły