Korona Kielce wywozi trzy punkty z Warszawy - Legia 1-2 Korona

Legia Warszawa 1-2 Korona Kielce - goście z Kielc wygrywają i umacniają się na 7. miejscu w tabeli z 27 punktami, Legia pozostaje na 17. miejscu z 19 punktami. Mecz odbył się na Stadionie Wojska Polskiego w Warszawie - byliśmy gośćmi.
Przebieg meczu
Spotkanie od pierwszego gwizdka było nierówne - Legia dominowała przy piłce, ale to Korona przeprowadzała zabójcze kontry. Już w 23. minucie goście zadali pierwszy cios. Po szybkiej akcji z prawej strony piłka trafiła w pole karne, gdzie najlepiej odnalazł się Mariusz Stępiński i pewnym strzałem otworzył wynik. Stadion zamarł - to Korona prowadziła, a do przerwy wynik nie uległ zmianie.
Po zmianie stron obraz gry nie zmienił się diametralnie. Legia próbowała rozgrywać, kontrolowała 63% posiadania piłki, ale Korona broniła się zorganizowanie i groźnie wychodziła z kontrami. W połowie drugiej części gospodarze przycisnęli i w 76. minucie doprowadzili do wyrównania - z rzutu karnego skutecznie wykonał je Bartosz Kapustka. Nadzieje warszawskich kibiców odżyły, bo statystyki przemawiały za nimi - więcej strzałów, więcej rożnych, ale skuteczność była po stronie przyjezdnych.
Gdy wydawało się, że mecz zmierza do dogrywki emocje eksplodowały jeszcze raz. W doliczonym czasie gry, w 90. minucie, ponownie na listę strzelców wpisał się Mariusz Stępiński - precyzyjne wykończenie kontrataku przypieczętowało zwycięstwo Korony. Chwilę później sędzia odgwizdał koniec spotkania i goście mogli świętować cenne trzy punkty w sercu stolicy.
Taktyka, zmiany i co dalej
Obie ekipy wystąpiły w ustawieniu 3-4-3, co nadało meczowi ofensywnego charakteru, ale to goście byli bardziej konkretni pod bramką rywala. Legia miała przewagę w posiadaniu i inicjatywie, Korona z kolei lepiej wykorzystywała stałe fragmenty i sytuacje wyprowadzane z kontrataku. Po przerwie Legia próbowała odwrócić losy spotkania zmianami - trenerzy wymienili kilku zawodników, starając się o większą agresję w środku pola i świeżość z przodu, jednak decydujące okazały się wejścia i ustawienie Korony, które pozwoliło na szybkie przejścia z obrony do ataku.
Dla Korony to ważne zwycięstwo na trudnym terenie - trzy punkty umacniają pozycję w środkowej części tabeli przed kolejnymi meczami. Następne spotkanie Korony to domowy mecz z Zagłębiem Lubin , a Legia w najbliższym tygodniu zmierzy się na wyjeździe z Arką Gdynia - obie drużyny będą chciały szybko odpowiedzieć po tym emocjonującym starciu. Statystycznie Legia miała 63% posiadania, 8 celnych strzałów wobec 3 Korony, 5 rożnych do 3 i 12 fauli do 10, ale to Korona okazała się skuteczniejsza tam, gdzie trzeba było - w polu karnym i przy wykańczaniu akcji.
| Legia Warszawa | Statystyka | Korona Kielce |
|---|---|---|
| 1 | Gole | 2 |
| 63% | Posiadanie | 37% |
| 8 | Strzały celne | 3 |
| 4 | Strzały niecelne | 8 |
| 17 | Strzały łącznie | 15 |
| 5 | Strzały zablokowane | 4 |
| 15 | Strzały w polu karnym | 12 |
| 2 | Strzały spoza pola | 3 |
| 5 | Rzuty rożne | 3 |
| 12 | Faule | 10 |
| 2 | Spalone | 2 |
| - | Żółte kartki | - |
| - | Czerwone kartki | - |
| 1 | Interwencje bramkarza | 7 |
| 511 | Liczba podań | 298 |
| 413 | Podania celne | 204 |
| 81% | Skuteczność podań | 68% |
Autor: redakcja sportowa kielceinfo.pl

