Ostatki na świętokrzyskiej wsi – słodko, tłusto i tańcem przed postem

W karnawałowy wieczór wieś pachniała świeżym ciastem i dymem z kuchni, a przy karczmach i w dworach grała muzyka. Z opowieści Ireny Gąsior z Zespołu Ludowego Chełmowianie z Nowej Słupi wyłania się obraz Ostatków jako dnia, kiedy ucztowano do utraty tchu, by wejść w okres wyrzeczeń. W kilku miejscowościach powiatu kieleckiego tradycje zapustne wciąż są żywe i przypominają, jak wyglądał dawny karnawał. Ten reportaż przypomina smaki i zwyczaje, które towarzyszyły ostatniemu dniu zabawy przed Środą Popielcową.
- Ostatki na świętokrzyskiej wsi – kuchnia i muzyka, które zamykały karnawał
- Wspomnienia z dworów i karczm w Nowej Słupi
Ostatki na świętokrzyskiej wsi – kuchnia i muzyka, które zamykały karnawał
W opowieściach z regionu przewija się motyw jednej, dużej zasady – przed postem trzeba się było porządnie najeść. Przy dźwiękach kapeli ludowej odbywały się potańcówki, na których stoły uginały się od mięs i słodkości. Gospodynie przygotowywały potrawy, które rzadko pojawiały się na codziennym stole: bigos, pieczenie i różne kiełbasy obok klasycznych pierogów i kapusty przyrządzanej na kilka sposobów. Na deser królowały drożdżowe wypieki oraz drobne, słodkie bułeczki – szczodroki – którymi dzielono się hojnie podczas zabaw.
- Typowe elementy ostatkowego menu to:
- bigos
- pieczone mięsa i dziczyzna
- pierogi
- kapusta w różnych postaciach
- ciasta drożdżowe i szczodroki
- domowe soki i słodkie napoje
Wspomnienia z dworów i karczm w Nowej Słupi
Wspomnienia mieszkańców podkreślają, że bale nie zawsze odbywały się tylko w chacie. Często tańczono w karczmach albo w dworach, które w dawnych czasach nie były rzadkością na terenie gminy. Dworki w miejscowościach takich jak Dębno, Jeleniowa, Baszowice czy Stara Słupia gościły wystawne biesiady, gdzie stoły pańskie wyglądały inaczej niż chłopskie – pełne mięs, dziczyzny i rozmaitych przysmaków. Te kontrasty obrazowały społeczną mozaikę regionu, ale i wspólny cel – pożegnanie karnawału śmiechem, tańcem i jedzeniem.
“Trzeba było się najeść do syta, żeby wystarczyło na cały post”
— Irena Gąsior, Zespół Ludowy Chełmowianie
Warto zauważyć, że tradycje zapustne przetrwały miejscami do dziś – wystawne potańcówki i obrzędy przypominane są m.in. w Ciekotach i Domaszowicach. Lokalne zespoły muzyczne i grupy folklorystyczne odgrywają znaczącą rolę w podtrzymywaniu tych zwyczajów, a odwiedzający mogą znaleźć w nich zarówno muzykę, jak i smak dawnych Ostatków.
Mieszkaniec regionu znajdzie tu nie tylko nostalgię, ale i praktyczną wartość – tradycje zapustne pokazują, jak kultura kulinarna i muzyczna splatała się z kalendarzem liturgicznym. Dla tych, którzy chcą poczuć atmosferę dawnych zabaw, najważniejsze miejsca i zespoły to naturalne punkty wyjścia, gdzie tradycja przechodzi w żywe spotkania i lokalne wydarzenia.
na podstawie: Starostwo Powiatowe w Kielcach.
Autor: krystian

