Kielce szukają szkolnych pomysłów na Dzień Ziemi i dorzucają sadzonki

FOT. Urząd Miasta w Kielcach
W kieleckich szkołach i przedszkolach może się tego dnia wydarzyć coś więcej niż zwykła lekcja o ekologii. Miasto zachęca placówki do przygotowania własnych działań na Międzynarodowy Dzień Ziemi, który przypada 22 kwietnia, stawiając na pomysły widoczne nie tylko na papierze, ale też w codziennych nawykach dzieci. Najciekawsze inicjatywy mają szansę zakończyć się konkretną nagrodą – sadzonką krzewu albo drzewka do posadzenia na terenie placówki.
- Ekologia ma wyjść poza jedną lekcję i zostać na dłużej
- Zgłoszenia trafią do urzędu przed kwietniowym terminem
- Sadzonka jako nagroda za najciekawszy pomysł
Ekologia ma wyjść poza jedną lekcję i zostać na dłużej
W miejskim zaproszeniu wybrzmiewa prosty cel – Dzień Ziemi nie ma być jednorazową akcją, ale okazją do rozmowy o tym, jak wygląda codzienny wpływ człowieka na środowisko. W kwietniu taki temat łatwo połączyć z działaniem: segregacją, oszczędzaniem zasobów, porządkowaniem najbliższego otoczenia czy zajęciami, które pokażą dzieciom, że ekologia zaczyna się od prostych odruchów.
Placówki mogą przygotować akcję na różnych poziomach – klasowym, szkolnym, przedszkolnym albo lokalnym. To daje sporo swobody, bo nie chodzi o jeden obowiązkowy scenariusz, lecz o pomysł dopasowany do wieku dzieci i możliwości danej placówki. Właśnie dlatego organizatorzy podkreślają, że liczy się nie tylko sam przebieg wydarzenia, ale też to, czy przekazana wiedza zostanie z dziećmi na dłużej i przełoży się na realne ekodziałania.
Zgłoszenia trafią do urzędu przed kwietniowym terminem
Chętne placówki powinny przygotować dokument zgłoszeniowy i przekazać go najpóźniej do 10 kwietnia. Materiały należy skierować do Wydziału Klimatu, Środowiska i Gospodarki Komunalnej Urzędu Miasta Kielce.
Najważniejsze informacje organizacyjne:
- wypełnić załącznik nr 1,
- przesłać zgłoszenie do 10 kwietnia,
- wysłać je na adres: Wydział Klimatu, Środowiska i Gospodarki Komunalnej, Urząd Miasta Kielce, ul. Strycharska 6, 25–659 Kielce,
- można też skorzystać z adresu e-mail: [email protected].
Po zakończeniu działań placówki będą musiały jeszcze przesłać sprawozdanie – załącznik nr 2 – i zrobić to do 29 kwietnia. W tym przypadku nie chodzi więc wyłącznie o samą inicjatywę, ale również o pokazanie jej efektów i opisu tego, co udało się zrobić podczas obchodów Dnia Ziemi.
Sadzonka jako nagroda za najciekawszy pomysł
Miasto przygotowało też zachętę, która dobrze wpisuje się w sam temat akcji. Dla 10 przedszkoli i 10 szkół z najciekawszymi przedsięwzięciami przewidziano sadzonkę krzewu albo drzewka. Roślina może potem trafić na teren placówki i zostać już na lata jako widoczny ślad po wspólnym działaniu.
To rozwiązanie ma w sobie coś symbolicznego – zamiast jednorazowego upominku zostaje żywy efekt pracy dzieci i nauczycieli. A to właśnie takie gesty najłatwiej przekładają się na pamięć o wydarzeniu, bo kończą się nie tylko zajęciami, lecz także nowym drzewkiem lub krzewem rosnącym przy szkole czy przedszkolu.
na podstawie: Urząd Miasta w Kielcach.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Kielcach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Kielce w sportowym rytmie. Koszykówka boks i Ekstraklasa przez trzy dni

W Kielcach noc muzeów rozciągnie się od pałaców po podziemia

Na Rynku ustawiają się po badanie znamion. Czerniak nie daje wielu szans

Po pieniądze przyszła sama - policjanci czekali już w Piekoszowie

W Kielcach padnie pytanie o sądy obwoźne i 21 wyroków śmierci

W Nowinach nagrodzono firmy, które napędzają rozwój gminy

Drogowcy ćwiczyli ratunek na S7. Bo często są pierwsi na miejscu wypadku

Pomarańczowy marsz w Kielcach. Godność była na pierwszym planie

W Starachowicach strażackie święto przyniosło awanse i decyzję dla Marcinkowa

Weekend w Kielcach rusza pełną parą. Sceny i muzea grają pierwsze skrzypce

Zwężenia na Jesionowej i Warszawskiej. Ruszą zmiany przy budowie S74

Atrapa broni w Bielinach - 26-latek usłyszał zarzut po groźbach

Telefon z banku kosztował 39-latka oszczędności i próbę kredytu

