Korona rozbiła Arkę przy pełnych trybunach i sprawiła prezent Jackowi Zielińskiemu

2 min czytania
Korona rozbiła Arkę przy pełnych trybunach i sprawiła prezent Jackowi Zielińskiemu

Na Exbud Arenie szybko zrobiło się głośno, bo Korona nie pozwoliła Arce rozwinąć skrzydeł ani na moment. Kielczanie zamknęli niedzielne spotkanie z dużym rozmachem jeszcze przed przerwą, a trybuny mogły świętować bez nerwowej końcówki. Wśród ponad 10 tysięcy widzów był także Andrzej Gołota, ale największe brawa zbierał zespół, który tego dnia trafił trzy razy. Dla Jacka Zielińskiego był to prezent szczególny – w dniu 65. urodzin dostał wynik, o jakim marzy każdy trener.

  • Pierwsza połowa ustawiła mecz i nie zostawiła Arce złudzeń
  • Trener dostał najlepszy prezent w dniu urodzin
  • Spokojna końcówka i myśl o Gdańsku

Pierwsza połowa ustawiła mecz i nie zostawiła Arce złudzeń

Korona weszła w ten mecz pewnie i od razu przejęła inicjatywę. W 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy kielczanie trafili do siatki trzy razy jeszcze przed przerwą, a Arka Gdynia nie zdążyła odpowiedzieć ani jednym skutecznym atakiem.

Najpierw wynik otworzył Marcel Pięczek, chwilę później dołożył gola Stjepan Davidović, a przed zejściem do szatni Mariusz Stępiński wykorzystał rzut karny. Po takim początku gospodarze mogli już grać spokojniej, pilnując przewagi i nie pozwalając rywalowi na odrobienie strat.

Trener dostał najlepszy prezent w dniu urodzin

Po meczu Jacek Zieliński nie ukrywał, że dla niego to było coś więcej niż tylko trzy punkty. Tego dnia obchodził 65. urodziny, a jego drużyna domknęła świętowanie w najlepszy możliwy sposób.

“Bardzo ważne zwycięstwo, bardzo ważny mecz na przełamanie. Zespół zrobił mi najlepszy prezent, jaki mógł”

Trener przyznał też, że ulgę poczuł dopiero po ostatnim gwizdku. Po spotkaniu Korona miała na koncie 36 punktów i awansowała na ósme miejsce w tabeli, co daje zespołowi wyraźnie lepszą pozycję przed kolejnymi tygodniami ligi.

Spokojna końcówka i myśl o Gdańsku

Po przerwie kielczanie nie musieli już forsować tempa. Kontrolowali przebieg gry, a okazje do podwyższenia wyniku wciąż się pojawiały, choć brakowało im już skuteczności z pierwszej części meczu.

Teraz Korona wróci do rywalizacji po reprezentacyjnej przerwie. Następne spotkanie rozegra na wyjeździe z Lechią Gdańsk – 6 kwietnia o godzinie 20.15. Po takim występie drużyna jedzie tam z wyraźnie mocniejszymi argumentami i z poczuciem, że na Exbud Arenie znów zagrała mecz, który może dać jej ważny impuls na dalszą część sezonu.

na podstawie: Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji w Kielcach.

Autor: krystian