Buszkowski, Staszic i Krzemionki w jednym numerze - Kielce czytają region

Buszkowski, Staszic i Krzemionki w jednym numerze - Kielce czytają region

FOT. Wojewódzka Biblioteka Publiczna Kielce

W Kielcach znów pojawia się numer, który zamiast szybkiej lektury podsuwa kilka naprawdę mocnych historii 📚. Kwartalnik „Świętokrzyskie - Środowisko, Dziedzictwo Kulturowe, Edukacja Regionalna” prowadzi tym razem przez postacie i miejsca, które uczyły region myśleć szerzej niż tylko o własnym podwórku.

  • Buszkowski wraca do Kielc jako bohater z krwi i kości
  • Kargów i Krzemionki pokazują, jak wiele Świętokrzyskie wciąż opowiada na nowo
  • Staszic dostaje nowy kontekst, a reszta numeru trzyma wysoki poziom

Buszkowski wraca do Kielc jako bohater z krwi i kości

Najmocniej wybrzmiewa opowieść o doktorze Władysławie Buszkowskim, jednym z tych ludzi, którzy potrafili zmieniać miasto nie przez wielkie deklaracje, ale przez codzienną upartość i konsekwencję 🏥. Z tekstu Urszuli Oettingen wyłania się nie tylko współtwórca dziecięcego szpitalika przy dawnej ulicy Lipowej, dziś Langiewicza, lecz także człowiek, który realnie wpływał na standard życia w Kielcach.

To jemu przypisuje się m.in. pierwszą karetkę do przewozu chorych, wprowadzenie taboru do wywozu nieczystości i działania porządkujące szpitalną opiekę nad zakaźnie chorymi. Ważny jest też wątek bardziej przyziemny, ale bardzo ludzki, bo dotyczący świeżego mleka dla najmłodszych i miejskiej łaźni, która miała podnieść poziom higieny. Dziś jego nazwisko nosi Świętokrzyskie Centrum Pediatrii, a w tym roku ma dojść także skwer jego imienia i pomnik autorstwa Sławomira Micka. To dobry moment, by przypomnieć sobie, że takie biografie naprawdę budują miasto.

Kargów i Krzemionki pokazują, jak wiele Świętokrzyskie wciąż opowiada na nowo

Drugi mocny trop prowadzi do Kargowa, niewielkiej miejscowości w powiecie buskim, gdzie Marta Feldo-Stanieczek przygląda się cmentarzowi i ludziom, którzy w XIX wieku mieli wpływ na rozwój południowej części regionu 🌿. Mayzlowie, Zembrowscy, Szydłowscy - dziś te nazwiska nie brzmią szeroko, a jednak stały za przedsiębiorstwami rozpoznawalnymi w Europie, od produkcji sprzętu rolniczego po hodowle nasion i ziół. Ta opowieść przypomina, że lokalna historia bywa pełna nazwisk, które z czasem zniknęły z codziennej pamięci, choć kiedyś robiły realną różnicę.

W podobnym tonie, ale na dużo szerszą skalę, brzmi tekst o Krzemionkach Opatowskich. Andrzej Przechodni, dyrektor Muzeum Historyczno-Archeologicznego w Ostrowcu Świętokrzyskim , prowadzi czytelnika do miejsca, które nie jest tylko cennym zabytkiem prehistorii, ale jednym z najważniejszych punktów na mapie całej Polski. W jego ujęciu krzemień pasiasty staje się surowcem o randze dawnego „czarnego złota”, a same Krzemionki przypominają, że Świętokrzyskie skrywa historie starsze niż niejeden podręcznik 🏛️.

Staszic dostaje nowy kontekst, a reszta numeru trzyma wysoki poziom

Jest też mocny akcent staszicowski. W roku ogłoszonym przez Sejm rokiem Stanisława Staszica redakcja zachęca, by spojrzeć na niego nie jak na pomnikową postać z podręcznika, lecz jako na człowieka, którego idee naprawdę działały w praktyce. Pomagają w tym rozmowa Andrzeja Rembalskiego z profesorem Zbigniewem Wójcikiem oraz tekst Jana Główki o kieleckich pomnikach Staszica. To zestaw, który dobrze porządkuje pamięć o jednym z najważniejszych polskich uczonych i społeczników.

W numerze znalazło się też miejsce dla tekstów Karoliny Trzeskowskiej-Kubasik, Dariusza Kaliny i Andrzeja Piskulaka, a na deser redakcja dorzuca kolejny, szósty już fragment powieści Anny Błachuckiej Trzeba żyć. To właśnie taki układ sprawia, że kwartalnik czyta się nie jak katalog, ale jak żywą opowieść o regionie. Numer trafi do czytelników w okolicach Wielkanocy i można go znaleźć także w Świętokrzyskiej Bibliotece Cyfrowej.

na podstawie: Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Witolda Gombrowicza w Kielcach.