Karol Okrasa gotował z młodzieżą. W Kielcach pachniało Hiszpanią

Karol Okrasa gotował z młodzieżą. W Kielcach pachniało Hiszpanią

FOT. Urząd Miasta w Kielcach

Przy kuchennych blatach w Kielcach nie było miejsca na szkolną rutynę. Zamiast niej pojawiły się przyprawy, tempo pracy i poczucie, że nauka może smakować jak podróż. W Zespole Placówek Szkolno-Wychowawczych młodzi adepci gotowania stanęli obok doświadczonych kucharzy, a nad wszystkim czuwał Karol Okrasa. To właśnie tam kuchnia hiszpańska zamieniła się w żywą lekcję, a nie w suchy pokaz.

  • W jednej kuchni spotkali się uczniowie z pięciu placówek
  • Hiszpańskie smaki, paella i głos, który dodał odwagi

W jednej kuchni spotkali się uczniowie z pięciu placówek

Wiosenne Warsztaty Kulinarne w Kielcach były czymś więcej niż kolejnym szkolnym wydarzeniem. Dla uczestników stały się sprawdzianem umiejętności, ale też okazją, by zobaczyć, jak wygląda praca w kuchni, gdy obok stoją ludzie, którzy zawodowo tworzą smak i uczą go innych.

Do wspólnego gotowania zaproszono uczniów z pięciu placówek:

  • Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Baryczy,
  • Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego ze Starachowic ,
  • Specjalnego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego Złote Serce w Pińczowie,
  • Zespołu Placówek Edukacyjno-Wychowawczego w Skarżysku-Kamiennej,
  • Technikum nr 9 i Branżowej Szkoły I Stopnia nr 7 w Kielcach.

Taki skład nie był przypadkowy. Warsztaty połączyły młodzież z różnych miejsc regionu, a przy wspólnym stole łatwiej było o wymianę doświadczeń niż o rywalizację. Właśnie na tym polega siła takich spotkań — uczą nie tylko receptury, lecz także uważności, współpracy i pewności siebie.

Hiszpańskie smaki, paella i głos, który dodał odwagi

Tegoroczna edycja zabrała uczestników na południe Europy. Na stołach pojawiły się aromaty kojarzone z kuchnią hiszpańską, a najwięcej uwagi przyciągnęła paella, jedno z najbardziej rozpoznawalnych dań tego kraju. Potem przyszła pora na alfajores, czyli ciasteczka, które zamknęły spotkanie słodszym akcentem.

Najmocniejszym punktem warsztatów był jednak Karol Okrasa. Szef kuchni nie przyjechał po to, by oceniać młodych ludzi, lecz by pokazać im, że warto iść w stronę zawodu, który wymaga cierpliwości i wyobraźni.

„Dziś nie oceniamy, a podpowiadamy i inspirujemy. Chcemy dać dowód tej niesamowicie uzdolnionej i wyjątkowej młodzieży, że wybrali właściwie i że są dla nas bardzo ważni. Po to tutaj jesteśmy” – mówił Karol Okrasa.

W kuchni obok niego pracowali także szefowie kieleckich restauracji: Krzysztof Zamczyk, Michał Markowicz, Łukasz Janiszewski, Andrzej Gad i Mirosław Ciołak. Ich obecność nadawała spotkaniu zawodowy ton, ale nie odbierała mu ciepła. Dla młodzieży to była rzadka szansa, by podejrzeć na żywo rytm pracy ludzi, którzy z gotowania uczynili fach.

„Spotkanie młodych ludzi z tak doświadczonym kucharzami to nie tylko okazja do nauki, ale także do odkrywania kulinarnego świata z zupełnie nowej perspektywy” – podkreślała Marta Jagniątkowska, dyrektor Zespołu Placówek Szkolno-Wychowawczych w Kielcach.

Dla jednej z uczestniczek ten dzień zapisał się przede wszystkim zapachem i atmosferą wspólnego działania.

„Dla nas to dzień pełen smaków, zapachów i kulinarnych doświadczeń, które na długo pozostaną w naszej pamięci” – mówiła Zofia Stępień.

Warsztaty odbyły się po raz drugi, ale ich sens pozostaje prosty i bardzo konkretny. To przestrzeń, w której młodzi ludzie mogą ćwiczyć rękę, nabierać odwagi i sprawdzać się w sytuacji bliższej prawdziwej kuchni niż szkolnej ławce. A przy okazji przekonać się, że dobre gotowanie zaczyna się nie od wielkich deklaracji, lecz od uważnego mieszania, próbowania i pracy zespołowej.

na podstawie: Urząd Miasta Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Kielcach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.