Rodzinny festyn w parku. Rozmowa o uzależnieniach bez moralizowania

Rodzinny festyn w parku. Rozmowa o uzależnieniach bez moralizowania

W kieleckim Parku Miejskim przez chwilę było głośniej niż zwykle, ale nie od miejskiego zgiełku, tylko od rozmów, występów i dziecięcych głosów. Festyn rodzinny w ramach Świętokrzyskich Dni Profilaktyki połączył zabawę z tematem, od którego wiele osób zwykle woli się odsunąć. Tym razem można było podejść do specjalisty, posłuchać młodych wykonawców i zobaczyć profilaktykę bez sztywnych formułek. To właśnie ten spokojny, ludzki ton okazał się najważniejszy.

  • Park Miejski stał się miejscem rozmowy o uzależnieniach
  • Na scenie dzieci i młodzież pokazały, że profilaktyka nie musi być szkolna
  • Rodzina a przeciwności losu była osią tegorocznej edycji

Park Miejski stał się miejscem rozmowy o uzależnieniach

Wydarzenie zorganizowały Świętokrzyskie Centrum Profilaktyki i Edukacji, Wydział Polityki Społecznej i Profilaktyki Zdrowotnej Urzędu Miasta Kielce oraz Gminna Komisja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. W centrum nie stał jednak urzędowy szyld, tylko prosta idea: otworzyć przestrzeń, w której rodziny mogą spędzić czas razem, a przy okazji usłyszeć coś ważnego o skutkach uzależnień i nałogów.

Agata Wojda podkreślała, że festyn ma wymiar szerszy niż zwykła zabawa.

„To wydarzenie to coś więcej niż festyn czy piknik, to święto ludzkiej solidarności i życzliwości” – mówiła prezydentka Kielc Agata Wojda.

Jej słowa dobrze oddawały atmosferę tego dnia. Z jednej strony swobodna, piknikowa, z drugiej – oparta na realnym wsparciu. Właśnie takie spotkania często przełamują dystans, bo zamiast pouczania pojawia się rozmowa, a zamiast oficjalnego tonu – dostępność specjalistów i ludzi, którzy na co dzień pracują z problemami uzależnień.

Krzysztof Gąsior, dyrektor Świętokrzyskiego Centrum Profilaktyki i Edukacji w Kielcach, przypomniał też o źródłach tej inicjatywy i o osobie Marka Sochackiego, znanego kieleckiego terapeuty, który zainicjował piknik oraz całe Świętokrzyskie Dni Profilaktyki.

„Ta tradycja trwa” – mówił Krzysztof Gąsior, podkreślając, że wsparcie Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych pozwala prowadzić nie tylko festyn, ale też szereg działań profilaktycznych przez cały rok.

W praktyce oznacza to więcej niż jednorazowe wydarzenie. W maju takich inicjatyw jest więcej, ale ich sens nie kończy się wraz z końcem sezonu. Chodzi o stałą obecność, poradnictwo i edukację, które mają być pod ręką wtedy, gdy naprawdę są potrzebne.

Anna Dusza-Ciechanowska, sekretarz miasta i przewodnicząca Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych, zwróciła uwagę na zaangażowanie wielu środowisk.

„Doceniamy to, że w naszym mieście jest tak wiele środowisk zaangażowanych w sprawy zdrowia i szeroko rozumianej profilaktyki” – mówiła Anna Dusza-Ciechanowska.

To ważny sygnał także dla mieszkańców. Profilaktyka nie zaczyna się dopiero w gabinecie terapeuty. Zaczyna się dużo wcześniej – w rodzinie, szkole, klubie sportowym, na sąsiedzkim pikniku, tam, gdzie łatwiej zadać pytanie bez obaw.

Na scenie dzieci i młodzież pokazały, że profilaktyka nie musi być szkolna

Na festynie nie zabrakło występów dzieci i młodzieży, a obok sceny działało ponad dwadzieścia stoisk przygotowanych z myślą o dzieciach i całych rodzinach. Byli tam także specjaliści, którzy udzielali bezpłatnych porad i rozdawali materiały edukacyjne. To właśnie ten fragment wydarzenia miał najbardziej praktyczny wymiar – można było wyjść z konkretną wiedzą, a nie tylko z ulotką w ręku.

W Parku Miejskim pojawiły się również zawodniczki Korony Handball Kielce. Zachęcały do ruchu i opowiadały o własnej sportowej drodze, pokazując, że aktywność fizyczna bywa nie tylko pasją, ale też solidnym oparciem w trudniejszym wieku.

„Trenuję już 23 lata (…) ten sport trochę mnie uratował” – mówiła Aleksandra Januchta.

Jej wypowiedź trafnie dopowiadała sens całego spotkania. Sport daje rytm dnia, uczy konsekwencji i pomaga znaleźć cel, a to dla młodych ludzi bywa tarczą przed chaosem i pokusami. Nie jest to recepta na wszystko, ale bywa ważnym filarem, kiedy dojrzewanie zaczyna stawiać przed człowiekiem zbyt dużo prób naraz.

Rodzina a przeciwności losu była osią tegorocznej edycji

Tegoroczne 23. Świętokrzyskie Dni Profilaktyki odbyły się pod hasłem „Rodzina a przeciwności losu”. I właśnie ten motyw spinał cały festyn: obecność bliskich, wsparcie specjalistów, ruch, rozmowę i zwykłą codzienną życzliwość. Bez wielkich deklaracji, za to z wyraźnym sygnałem, że z problemami nie trzeba zostawać samemu.

W takim układzie parkowy festyn staje się czymś więcej niż miejskim wydarzeniem. Daje miejsce na spotkanie, na zatrzymanie się na chwilę i na usłyszenie, że profilaktyka może mieć ludzką twarz. Właśnie dlatego tego typu inicjatywy trafiają nie tylko do dzieci i młodzieży, ale do całych rodzin.

na podstawie: Urząd Miasta w Kielcach.