Nie każda dziura w drodze podlega GDDKiA. To ważne dla kierowców

Nie każda dziura w drodze podlega GDDKiA. To ważne dla kierowców

FOT. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Kielce

Uszkodzona opona po przejechaniu przez dziurę często uruchamia ten sam odruch: kto za to odpowiada? Odpowiedź nie jest oczywista, bo w Polsce zarządców dróg jest kilku, a każdy pilnuje innego fragmentu sieci. GDDKiA odpowiada tylko za część tras, więc zanim kierowca zacznie szukać odszkodowania, musi ustalić, po jakiej drodze jechał. To szczegół, który potrafi zdecydować o całej sprawie.

  • Najpierw trzeba rozpoznać kategorię drogi
  • W Kielcach zasada ma ważny wyjątek
  • Ruch drogowy ma własne zasady i własnych nadzorców

Najpierw trzeba rozpoznać kategorię drogi

W całym kraju jest ponad 420 tys. km dróg publicznych. Sieć krajowa to tylko część tego układu – około 18 tys. km. Reszta należy do innych zarządców, a ustawa o drogach publicznych dzieli odpowiedzialność dość precyzyjnie.

Najprostszy podział wygląda tak:

  • drogi krajowe – pod opieką Generalnego Dyrektora Dróg Krajowych i Autostrad,
  • drogi wojewódzkie – zarządzane przez zarządy województw,
  • drogi powiatowe – prowadzone przez zarządy powiatów,
  • drogi gminne – pod nadzorem wójtów, burmistrzów i prezydentów miast.

GDDKiA odpowiada przy tym za drogi szybkiego ruchu, czyli ekspresowe i autostrady, z wyjątkiem odcinków koncesyjnych autostrad. Właśnie od tego zależy, do kogo kierować pretensje po uszkodzeniu auta przez zniszczoną nawierzchnię, a nie od tego, jak ruchliwa jest sama trasa.

W Kielcach zasada ma ważny wyjątek

Dla kierowców z Kielc najistotniejsza jest jedna rzecz: w miastach na prawach powiatu układ odpowiedzialności wygląda inaczej niż poza nimi. Za większość dróg publicznych leżących w granicach takiego miasta odpowiada prezydent, ale nie dotyczy to autostrad i dróg ekspresowych.

To ważne nie tylko wtedy, gdy trzeba naprawić zawieszenie albo felgę po wjechaniu w wyrwę. Zarządca drogi odpowiada bowiem nie tylko za budowę nowych odcinków, ale przede wszystkim za utrzymanie tych, które już istnieją. W jego gestii są także chodniki, sygnalizacja świetlna, obiekty inżynierskie i urządzenia bezpieczeństwa ruchu – od słupków po separatory i zapory.

W praktyce oznacza to, że błędnie wskazany adresat roszczenia może tylko wydłużyć całą procedurę. Najpierw trzeba więc ustalić, czy dana ulica należy do kategorii krajowej, wojewódzkiej, powiatowej, gminnej, czy też jest drogą w granicach miasta na prawach powiatu.

Ruch drogowy ma własne zasady i własnych nadzorców

Osobną sprawą jest zarządzanie ruchem. To nie to samo, co utrzymanie nawierzchni. Zgodnie z prawem na drogach krajowych ruchem zajmuje się Generalny Dyrektor Dróg Krajowych i Autostrad, na wojewódzkich marszałek województwa, a na powiatowych i gminnych starosta.

W miastach na prawach powiatu sytuacja znów się zmienia – z wyjątkiem autostrad i dróg ekspresowych za zarządzanie ruchem odpowiada prezydent miasta. Na drogach wewnętrznych, także w strefie ruchu i strefie zamieszkania, decyzje należą do podmiotu, który tym terenem zarządza.

Do zadań organu zarządzającego ruchem należy m.in.:

  • opracowywanie lub zlecanie projektów organizacji ruchu,
  • rozpatrywanie wniosków o zmiany,
  • zatwierdzanie organizacji ruchu,
  • przekazywanie jej do realizacji,
  • kontrola znaków drogowych, sygnalizacji świetlnej i urządzeń bezpieczeństwa ruchu.

Tę układankę domyka nadzór. Na drogach krajowych sprawuje go minister właściwy do spraw transportu, a na wojewódzkich, powiatowych, gminnych, w miastach na prawach powiatu oraz na drogach wewnętrznych w strefach ruchu i zamieszkania – właściwy wojewoda.

Dla kierowców wniosek jest prosty: zanim padnie pytanie o winę za uszkodzone koło, trzeba ustalić zarządcę drogi. Dopiero wtedy wiadomo, do kogo naprawdę należy pierwszy ruch.

na podstawie: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.