Policjant po służbie rozpoznał 44-latka. W tle włamanie i kolejne zarzuty

Policjant po służbie rozpoznał 44-latka. W tle włamanie i kolejne zarzuty

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Policjant z Kielc, będąc poza służbą, zauważył mężczyznę typowanego w sprawie włamania. 44-latek został zatrzymany, a później usłyszał także zarzuty dotyczące ataku na 39-latka, uszkodzenia jego ciała i zniszczenia tabletu.

Do włamania doszło na przełomie kwietnia i maja w Kielcach. Z budynku zniknęły pieniądze, elektronarzędzia oraz bus zaparkowany na posesji. Właściciel oszacował straty na blisko 80 tysięcy złotych.

Postępowanie prowadzili funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Mieniu Komendy Miejskiej Policji w Kielcach. Analiza zebranych materiałów doprowadziła ich do mężczyzny, który mógł mieć związek z włamaniem.

W środę, 16 września, jeden z policjantów zajmujących się sprawą zauważył 44-latka na kieleckim osiedlu Herby. Funkcjonariusz był wtedy poza służbą. Powiadomił dyżurnego kieleckiej komendy, a następnie ujął mężczyznę. 44-latek trafił do policyjnej celi.

Po wykonaniu czynności policjanci przedstawili mu zarzut kradzieży z włamaniem, której miał dopuścić się w warunkach recydywy. Na tym postępowanie się nie zakończyło.

Mężczyzna został przewieziony do Komisariatu Policji III w Kielcach. Tam usłyszał kolejne zarzuty związane ze zdarzeniem z początku kwietnia. Według ustaleń śledczych miał na jednym z kieleckich osiedli zaatakować 39-latka, doprowadzić do uszkodzenia jego ciała oraz zniszczyć należący do niego tablet. Zarzut zniszczenia mienia również dotyczy działania w warunkach recydywy.

Za czyny zarzucane 44-latkowi może grozić kara do 15 lat pozbawienia wolności. O dalszych decyzjach w tej sprawie zdecydują organy prowadzące postępowanie.

na podstawie: Policja Kielce.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji