Dwukrotny huk nad Kielcami. Wojsko wyjaśnia, co wydarzyło się rano

Dwukrotny huk nad Kielcami. Wojsko wyjaśnia, co wydarzyło się rano

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Dwa głośne uderzenia dobiegły rano z nieba nad Kielcami i centralną Polską. Źródłem hałasu nie była awaria ani eksplozja na ziemi, lecz przelot wojskowych samolotów bojowych z prędkością większą od dźwięku. Dowództwo Operacyjne RSZ przekazało, że loty miały związek z sytuacją na Ukrainie. Później potwierdzono, że polska przestrzeń powietrzna nie została naruszona.

  • Za porannym hukiem stały wojskowe samoloty i bariera dźwięku
  • Po zakończeniu operacji nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni

Za porannym hukiem stały wojskowe samoloty i bariera dźwięku

Dowództwo Operacyjne Sił Zbrojnych poinformowało, że odgłosy słyszalne w centralnej części kraju były skutkiem przekroczenia bariery dźwięku przez wojskowe samoloty bojowe. Loty odbywały się w sposób kontrolowany, zgodnie z procedurami bezpieczeństwa.

Pierwszy komunikat pojawił się o godz. 7:12. W związku z rosyjskimi uderzeniami na Ukrainę rozpoczęto działania lotnictwa wojskowego w polskiej przestrzeni powietrznej. Dowództwo Operacyjne RSZ, za pośrednictwem Centrum Operacji Powietrznych – Dowództwa Komponentu Powietrznego, uruchomiło dostępne siły i środki.

Równocześnie naziemne systemy obrony powietrznej oraz rozpoznania radiolokacyjnego osiągnęły stan gotowości.

„Działania te mają charakter prewencyjny i są ukierunkowane na zabezpieczenie przestrzeni powietrznej oraz jej ochronę” – przekazało Dowództwo Operacyjne RSZ.

Oznaczało to reakcję ochronną związaną z sytuacją za wschodnią granicą, a nie informację o wtargnięciu obcego samolotu nad terytorium Polski. Dla mieszkańców Kielc najważniejsza była jednak odpowiedź na pytanie o źródło nagłego hałasu – według wojska był nim właśnie samolot przekraczający prędkość dźwięku.

Po zakończeniu operacji nie stwierdzono naruszenia polskiej przestrzeni

O godz. 7:44 Dowództwo Operacyjne RSZ poinformowało o zakończeniu operowania lotnictwa wojskowego. Działania prowadzono podczas rosyjskich ataków z użyciem odrzutowych bezzałogowych statków powietrznych na cele w zachodniej części Ukrainy.

Po zakończeniu operacji naziemne systemy obrony powietrznej i rozpoznania radiolokacyjnego powróciły do standardowej działalności. Wojsko nie odnotowało naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej.

„Nie zaobserwowano naruszenia przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej” – poinformowało Dowództwo Operacyjne RSZ.

Wojsko Polskie nadal monitoruje sytuację nad Ukrainą i pozostaje w gotowości do ochrony polskiego nieba. Dla mieszkańców centralnej Polski poranny huk był więc słyszalnym skutkiem działań prewencyjnych, a nie sygnałem, że doszło do incydentu w polskiej przestrzeni powietrznej.

na podstawie: UM Kielce.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji