Paweł Golański wrócił do Korony z marzeniem o europejskich pucharach

Paweł Golański wrócił do Korony z marzeniem o europejskich pucharach

Zdjęcie poglądowe wygenerowane przez AI

Paweł Golański po raz kolejny pracuje w Koronie Kielce, tym razem jako dyrektor sportowy. Były reprezentant Polski uważa, że klub jest dziś w zupełnie innym miejscu niż podczas jego pierwszej kadencji. Wierzy, że razem z zespołem Jacka Zielińskiego może sięgnąć po europejskie puchary.

Golański wrócił do Kielc po dwóch latach przerwy. Wcześniej przez trzy sezony pełnił funkcję dyrektora sportowego. W tym czasie Korona wywalczyła awans do Ekstraklasy po barażach, a następnie dwukrotnie utrzymała się w elicie. Odejście z klubu było dla niego trudne, ale dziś podkreśla, że pracuje w innej rzeczywistości.

Właścicielem Korony jest Łukasz Maciejczyk, który mocniej zaangażował się finansowo w funkcjonowanie klubu. Do zespołu dołączyli również inni sponsorzy, a dyrektor sportowy ma większe możliwości przy konstruowaniu ofert dla zawodników. Golański zaznacza jednak, że pieniądze nie wystarczą do osiągania wyników. Jego zdaniem potrzebne są również rozsądne zarządzanie i przemyślane decyzje.

Większe ambicje i transfery

Korona była w ostatnim oknie transferowym bardzo aktywna. Do Kielc trafił między innymi Ondrej Lingr. W przekonaniu Czecha do transferu pomógł Patrik Hellebrand, który dobrze go znał. Golański wspominał, że podczas krótkiej rozmowy wideo Lingr poznał właściciela klubu i usłyszał konkretny plan dotyczący jego pobytu w Kielcach.

Dyrektor sportowy podkreślał również znaczenie atmosfery w szatni oraz możliwości promowania zawodników. Jako przykład wskazał transfer Tamara Svetlina do Saint Etienne. Korona miała poczekać na korzystniejszą ofertę i ostatecznie przeprowadzić transakcję, która była opłacalna dla klubu.

Hellebrand, zdaniem Golańskiego, nie wybrał Korony wyłącznie z powodów finansowych, choć pieniądze pozostają ważnym elementem każdej decyzji zawodnika. Czech miał docenić zainteresowanie ze strony Łukasza Maciejczyka oraz cały kielecki projekt.

Do Kielc przeniósł się także Kamil Jakubczyk, mimo wielu innych propozycji. Golański przekonuje, że klub chce na niego stawiać i wierzy w jego rozwój. Uważa nawet, że pomocnik w przyszłości może wystąpić w pierwszej reprezentacji Polski. W pierwszym zespole rozwijany jest również Daniel Bąk, napastnik wprowadzany wcześniej do drużyny przez Kamila Kuzerę.

W Koronie występuje także Ariel Mosór, który – jak zaznacza dyrektor – miał wiele ofert, ale dotrzymał słowa danego kieleckiemu klubowi. Golański zwraca uwagę, że dla Korony liczą się nie tylko umiejętności piłkarskie, lecz także wartości reprezentowane przez zawodników.

„Korona to klub z ambicjami, ale też z pokorą” – powiedział Paweł Golański, dyrektor sportowy Korony Kielce.

Kielecki klub ma obecnie kilku zawodników związanych z reprezentacjami. Kamil Jakubczyk i Daniel Bąk otrzymali powołania do reprezentacji Polski U-21 i awansowali na mistrzostwa Europy. Lingr wrócił do seniorskiej kadry Czech, Slobodan Rubezić występuje w reprezentacji Czarnogóry, a Kostas Sotiriou ponownie znalazł się w kadrze Cypru. Rubezicia prowadzi Mirko Vucinić, były zawodnik Romy i Juventusu.

Golański pamięta, jak zabrakło dwóch punktów

Jako piłkarz Golański był blisko awansu do europejskich pucharów z Koroną. W sezonie pod wodzą Leszka Ojrzyńskiego kielczanie zajęli piąte miejsce, tracąc do miejsca premiowanego grą w Europie dwa punkty. Były reprezentant Polski uważa, że zespół miał zbyt wąską kadrę i końcówkę rozgrywek rozgrywał praktycznie trzynastką zawodników.

Wspomina również przegrany finał Pucharu Polski z 2007 roku. Korona uległa w Bełchatowie Dyskobolii. Golański przyznaje, że nawet po latach nie potrafi w pełni zrozumieć tamtej porażki. Wcześniej, w debiutanckim sezonie kielczan w Ekstraklasie, drużyna z Grzegorzem Piechną w ataku również otarła się o europejskie puchary.

Później Golański sam poznał smak rywalizacji na międzynarodowej arenie. Wystąpił w meczach ze Steauą Bukareszt, grał w Lidze Mistrzów i Lidze Europy, a także mierzył się z Arsenalem, Bayernem oraz Olimpique Lyon. Największym powodem do dumy pozostają dla niego jednak występy w reprezentacji Polski seniorów, w tym udział w EURO.

„Sufitu nie ma, jak grałem każdy mecz chciałem wygrać, niezależnie od klasy przeciwnika” – powiedział Paweł Golański, dyrektor sportowy Korony Kielce.

Były piłkarz Korony wspomina także zwycięstwo reprezentacji Polski nad Portugalią z Cristiano Ronaldo w składzie, odniesione na Stadionie Śląskim w kwalifikacjach do EURO 2008. To spotkanie utwierdziło go w przekonaniu, że w futbolu nie należy samemu wyznaczać granic.

Dziś podobne podejście chce widzieć u zawodników Korony. Golański ocenia, że zespół Jacka Zielińskiego rozwija się, a presja związana z większymi oczekiwaniami jest naturalną częścią piłki nożnej. Podkreśla jednocześnie, że klub nie osiągnął jeszcze żadnego celu i nie może pozwolić sobie na samozadowolenie.

„Nie, bo jeszcze nic nie osiągnęliśmy. Pracujemy i widzę u tych chłopaków głód sukcesu” – stwierdził Paweł Golański, dyrektor sportowy Korony Kielce.

Właściciel klubu i dyrektor sportowy często rozmawiają o futbolu. Golański uważa, że Łukasz Maciejczyk coraz lepiej rozumie piłkę i potrafił zgromadzić wokół Korony grupę zaangażowanych przedsiębiorców. Ich wspólnym celem jest dalszy rozwój klubu, a osobistym marzeniem Golańskiego pozostaje wyjazd z Koroną na europejskie puchary.

na podstawie: Polski Związek Piłki Nożnej.

Ilustracja ma charakter poglądowy i została wygenerowana przez sztuczną inteligencję — nie jest fotografią rzeczywistego zdarzenia.

Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji