[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna: Zagłębie Lubin – SMS ZPRP Kielce 37:40. Pierwsza porażka gospodarzy

[PIŁKA RĘCZNA] Liga Centralna: Zagłębie Lubin – SMS ZPRP Kielce 37:40. Pierwsza porażka gospodarzy

Pierwsza porażka Zagłębia Lubin w sezonie przyszła w meczu z zespołem z jedenastego miejsca. W szóstej kolejce Ligi Centralnej spotkanie Zagłębie Lubin – SMS ZPRP Kielce zakończyło się wynikiem 37:40, a kielczanie wrócili z wyjazdu z drugim zwycięstwem w rozgrywkach. Gospodarze mają 14 punktów i zajmują drugą pozycję, SMS ma sześć punktów. Różnica w tabeli była przed tym spotkaniem wyraźna, lecz w poniedziałek, 19 października, to goście lepiej poradzili sobie z jego najtrudniejszymi momentami.

Wynik ma dla obu drużyn inny ciężar. Zagłębie przystępowało do sezonu z celem powrotu do LOTTO Superligi po rocznej przerwie. Jeszcze 11 października, po zwycięstwie nad Sandrą Spa Pogonią Szczecin, lubinianie byli liderem Ligi Centralnej i uchodzili za jednego z kandydatów do awansu. Teraz ich bilans to pięć zwycięstw i jedna porażka. Dla młodego SMS-u wygrana z tak wysoko notowanym rywalem jest z kolei mocnym punktem w sezonie, w którym kielczanie mają dotąd dwa zwycięstwa i cztery porażki.

Od 9:3 do prowadzenia kielczan

Początek wcale nie zapowiadał wyjazdowej radości. W 10. minucie Zagłębie prowadziło 9:3. Sześć bramek straty na boisku gospodarzy, którzy wcześniej nie przegrali meczu, mogło szybko ustawić popołudnie po myśli lubinian. Trener SMS-u Rafał Bernacki poprosił jednak o czas, a jego zespół zaczął systematycznie zmniejszać dystans.

Kielczanie nie próbowali odpowiadać gospodarzom samym pośpiechem. Ich dłuższe, skutecznie rozgrywane ataki ograniczały Zagłębiu okazje do szybkich akcji. Różnica topniała, aż w 19. minucie SMS wyszedł na prowadzenie 14:13. To był zwrot, który nadał meczowi nowy kierunek – od tej chwili goście nie oddali prowadzenia.

Na odpoczynek zespoły schodziły przy stanie 17:21. Dla kibiców z Kielc był to wynik tym cenniejszy, że jeszcze kilkanaście minut wcześniej SMS musiał odrabiać pokaźną stratę. Cztery bramki przewagi nie gwarantowały jednak spokoju. Zagłębie miało już w tym meczu serię skutecznych akcji, a przed obiema drużynami pozostawało jeszcze pół spotkania.

Sześć bramek przewagi i odpowiedź Zagłębia

Goście utrzymali skuteczność także po wznowieniu gry. W 35. minucie prowadzili 25:19, a później ich przewaga sięgnęła nawet dziewięciu trafień. SMS miał więc argumenty nie tylko do odrobienia strat z początku spotkania, ale też do utrzymania lubinian na dystans przez długi fragment rywalizacji.

Gospodarze nie zakończyli jednak pościgu. Po czasie wziętym przez trenera Grzegorza Klimczaka zaczęli zmniejszać różnicę i na siedem minut przed końcem było już tylko 32:35. Z perspektywy kielczan zrobiło się nerwowo: prowadzenie wciąż należało do nich, lecz Zagłębie znów było blisko. W tym momencie dwie straty gospodarzy w ataku pozwoliły SMS-owi ponownie powiększyć przewagę. Ostatecznie lubinianie wygrali drugą połowę 20:19, ale nie wystarczyło to do odrobienia strat z pierwszych 30 minut.

Najwięcej bramek dla zwycięzców zdobył Adrian Foltyn – 12. W Zagłębiu najskuteczniejszy był Paweł Krupa z 10 trafieniami. Bernacki po meczu podkreślał, że jego drużyna niemal w pełni zrealizowała założenia: grała długo i skutecznie w ataku, utrudniając rywalom wyprowadzanie szybkich akcji. Ważne były też interwencje bramkarza oraz zaangażowanie całego zespołu.

SMS już 3 października pokazał, że potrafi zdobywać bramki seriami, gdy wygrał z Padwą Zamość 44:33 i sięgnął po pierwsze punkty w sezonie. Wyjazdowe 40 trafień przeciw Zagłębiu ma jednak szczególną wymowę. Kielczanie wygrali z drużyną z ligowej czołówki i jako pierwsi w tych rozgrywkach znaleźli sposób na lubinian.

Zagłębie LubinStatystykaSMS ZPRP Kielce
37Bramki40
17I połowa21
20II połowa19
2Pozycja11
14Punkty6
Ładuję tabelę…
Widzisz błąd lub nieaktualną informację? Zgłoś błąd, sprostowanie lub uwagę

Treści na stronie są opracowywane z wykorzystaniem sztucznej inteligencji

Ostatnie Artykuły