[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Korona Kielce – Arka Gdynia 3:0. Trzy gole do przerwy i spokojne zwycięstwo gospodarzy

2 min czytania
[PIŁKA NOŻNA] PKO BP Ekstraklasa – Korona Kielce – Arka Gdynia 3:0. Trzy gole do przerwy i spokojne zwycięstwo gospodarzy

Korona Kielce rozbiła Arkę Gdynia 3:0 (3:0) w 26. kolejce PKO BP Ekstraklasy i zrobiła to w najlepszy możliwy sposób dla swoich kibiców w Kielcach – szybko, skutecznie i bez niepotrzebnego przeciągania sprawy. Na Exbud Arenie gospodarze załatwili temat jeszcze przed przerwą, a trzy bramki w pierwszej połowie przesądziły o bardzo pewnym zwycięstwie. Dla Jacka Zielińskiego, który tego dnia obchodził 65. urodziny, był to wyjątkowo bolesny prezent.

Dwa ciosy w dwie minuty, a potem karny przed przerwą

Mecz od początku miał twardy, ale całkiem żywy rytm. Korona, ustawiona w systemie 3-4-2-1, próbowała cierpliwie rozciągać grę i szukać miejsca między liniami, a Arka odpowiadała ustawieniem 3-4-3 i nie zamierzała od razu oddawać pola. Przez chwilę wyglądało to nawet na spotkanie, w którym wszystko może wisieć na jednym dokładnym zagraniu.

I właśnie wtedy kielczanie uderzyli z pełną mocą. W 22. minucie Marcel Pięczek otworzył wynik, a już dwie minuty później Stjepan Davidović podwyższył na 2:0. Arka nie zdążyła się otrząsnąć, a Korona już miała mecz w swoich rękach. Gospodarze wyczuli moment i do szatni zeszli z komfortową zaliczką, bo tuż przed przerwą Mariusz Stępiński pewnie wykorzystał rzut karny. Po 45 minutach było więc 3:0 i w Kielcach zaczęło być bardzo spokojnie.

Kontrola po przerwie i trzy punkty zostają w Kielcach

Po zmianie stron Arka próbowała jeszcze reagować. Dawid Szwarga szybko sięgnął po roszady, już w 46. minucie wprowadzając trzech nowych zawodników, a później dokładając kolejne korekty. Na boisku pojawili się między innymi Vladislavs Gutkovskis, Oskar Kubiak i Szymon Szota, ale obraz meczu nie uległ już większej zmianie. Korona była dobrze zorganizowana, pilnowała przestrzeni i nie dawała przeciwnikowi wrażenia, że ta końcówka może się jeszcze naprawdę skomplikować.

Co ciekawe, statystyki nie pokazują pełnej dominacji kielczan w każdym elemencie. Posiadanie piłki było dość wyrównane, Arka miała nawet więcej celnych strzałów, ale to Korona była dużo bardziej konkretna pod bramką. Gospodarze wypracowali też więcej stałych fragmentów, bo rzutów rożnych mieli 7 przy 3 Arki. Spotkanie nie należało do najłagodniejszych, o czym świadczy też łącznie 30 fauli, po 14 i 16 po obu stronach. W 74. minucie żółte kartki zobaczyli Slobodan Rubežić oraz T. Gaprindashvili.

Dla Korony to bardzo ważne zwycięstwo. Zespół z Kielc ma teraz 36 punktów i utrzymuje się na 8. miejscu w tabeli, a taki występ może dać sporo spokoju przed kolejnymi tygodniami. Tym bardziej że w pamięci kibiców zostaje nie tylko wynik, ale i sposób jego osiągnięcia – trzy szybkie ciosy, pełna kontrola i żadnych nerwów do samego końca.

Korona KielceStatystykaArka Gdynia
3Gole0
54%Posiadanie46%
4Strzały celne5
9Strzały niecelne4
25Strzały łącznie10
12Strzały zablokowane1
19Strzały w polu karnym7
6Strzały spoza pola3
7Rzuty rożne3
14Faule16
2Spalone1
1Żółte kartki1
5Interwencje bramkarza1
412Liczba podań354
320Podania celne274
78%Skuteczność podań77%

Autor: redakcja sportowa kielceinfo.pl