Kielce weszły do finału i pokazują, że młodzi mają tu realny głos

Kielce weszły do finału i pokazują, że młodzi mają tu realny głos

FOT. UM Kielce

W Kielcach zapadła decyzja, która jeszcze kilka miesięcy temu brzmiała jak ambitny plan, a dziś stawia miasto o krok od jednego z najgłośniejszych młodzieżowych tytułów w Europie. Do finałowej piątki w walce o Europejską Stolicę Młodzieży 2029 nie trafiły przypadkiem – jury doceniło Urban Lab, aktywną Młodzieżową Radę Miasta i sposób, w jaki młodzi współtworzą miejskie decyzje. Teraz zaczyna się etap, w którym sama dobra opinia nie wystarczy już nikomu. Trzeba będzie pokazać gotowy program, pomysł i determinację.

  • Urban Lab i młodzieżowa rada przekonały jury, że Kielce mają własny model
  • Czerwiec, październik i Bruksela wyznaczają tempo walki o tytuł
  • Młodzi chcą, by strategia została z miastem na dłużej niż konkurs

Urban Lab i młodzieżowa rada przekonały jury, że Kielce mają własny model

Miasto znalazło się w gronie pięciu najlepszych kandydatów po selekcji, w której startowało osiem ośrodków. Kielce rywalizują teraz z miastami ze Szwecji, Bułgarii, Słowacji oraz pogranicza Niemiec i Holandii. To konkurencja z różnych części Europy, ale kielecki atut okazał się bardzo konkretny: nie deklaracje, tylko już działające narzędzia.

Agata Wojda zwróciła uwagę, że eksperci przyjrzeli się przede wszystkim konsekwencji i szerokiemu zakresowi działań miasta.

„Zwrócono uwagę na dużą konsekwencję i wieloaspektowość działań” – powiedziała prezydentka Kielc.

W praktyce oznacza to, że Kielce nie próbują dopiero budować polityki młodzieżowej od zera. Urban Lab stał się miejscem, w którym młodzi nie tylko słuchają planów, ale też współdecydują o kierunku zmian. To ważny sygnał także dla innych miast w regionie – w konkursie liczy się nie sama promocja, lecz realny model działania, który można pokazać przed europejskim gronem.

W tle pozostaje też polski kontekst. W 2023 roku tytuł zdobył Lublin , a wcześniej bez sukcesu walczyły o niego między innymi Poznań , Gdynia i Katowice. Kielce mają więc przed sobą nie tylko finał, ale i próbę wejścia do grona miast, które potrafią przełożyć młodzieżową energię na stałe rozwiązania.

Czerwiec, październik i Bruksela wyznaczają tempo walki o tytuł

Najbliższe miesiące będą dla Kielc czasem intensywnego dopinania szczegółów. W czerwcu miasto ma złożyć wniosek z dokładnym planem działań na 2029 rok. Potem przyjdzie moment pracy nad ostatecznym dokumentem, który ma być gotowy w październiku. Na końcu zostaje listopad i prezentacja w Brukseli, gdzie młodzi razem z Agatą Wojdą będą przekonywać jury, że to właśnie Kielce powinny sięgnąć po tytuł.

• w czerwcu ma zostać złożony wniosek
• w październiku gotowy ma być końcowy dokument
• w listopadzie delegacja z Kielc pojedzie do Brukseli z obroną kandydatury

Tomasz Porębski podkreśla, że sam konkurs nie jest najważniejszy.

„Tytuł nie jest celem samym w sobie” – zaznaczył zastępca prezydentki Kielc.

Jak dodał, miasto chce rozwijać działania niezależnie od wyniku rywalizacji. To istotne, bo właśnie tu rozstrzyga się, czy cały wysiłek zostanie tylko jednorazową kampanią, czy zostawi po sobie trwały efekt: lepsze programy, silniejsze partnerstwa i sprawniej działające projekty dla młodych.

Dużą rolę ma tu odegrać Lublin, oficjalny partner Kielc przy budowie strategii polityki młodzieżowej. Tam, po zdobyciu tytułu ESM 2023, zorganizowano ponad tysiąc inicjatyw i powstały nowe przestrzenie dla młodych. Kielce chcą korzystać z tych doświadczeń, ale nie kopiować ich jeden do jednego. Chodzi raczej o przeniesienie sprawdzonych pomysłów na własny grunt i zbudowanie programu, który będzie odpowiadał na potrzeby miasta, a nie tylko konkursu.

Młodzi chcą, by strategia została z miastem na dłużej niż konkurs

W całym procesie najgłośniej wybrzmiewa jedno: w Kielcach młodzi nie mają być dodatkiem do projektu, ale jego współautorami. Natalia Bilska z Młodzieżowej Rady Miasta mówi wprost, że ich rola wykracza daleko poza bierne uczestnictwo.

„Nie jesteśmy tylko odbiorcami, ale mamy realną możliwość współpracy w inicjatywach i decydowania o tym co się dzieje w Kielcach” – powiedziała.

Jak zaznaczyła, udział w konsultacjach i wspólnym planowaniu daje młodym konkretne kompetencje – od organizacji i współpracy po odpowiedzialność i komunikację. To właśnie ten wymiar konkursu może okazać się dla miasta najcenniejszy, bo zostaje nawet wtedy, gdy tytuł nie trafi do Kielc.

Miłosz Malec, przewodniczący Młodzieżowej Rady Miasta, zwrócił uwagę na częste spotkania i otwartość na rozmowę o problemach młodych mieszkańców. Podkreślił też znaczenie kontaktów międzynarodowych, wyjazdów i wizyt u partnerów z innych krajów Europy. Z kolei Łukasz Pysiak, przewodniczący Młodzieżowego Sejmiku Województwa Świętokrzyskiego, zaznaczył, że Kielce są miejscem spotkań młodych z całego regionu i dlatego powinny mocniej postawić na dialog oraz działania oddolne.

Dominika Chmielewska z Urban Lab zapowiada z kolei pracę w terenie. W najbliższym czasie zespół chce odwiedzić różne części miasta i porozmawiać z młodymi o ich planach, marzeniach i oczekiwaniach.

„Chcemy się dowiedzieć jakie ma wizje, marzenia i plany” – powiedziała.

To właśnie z takich rozmów ma powstać strategia młodzieżowa, która nie skończy się na konkursowym terminie. Jeśli plan się powiedzie, Kielce mogą nie tylko powalczyć o europejski tytuł, ale też zbudować trwały system, w którym głos młodych nie będzie ozdobą dokumentu, lecz częścią miejskiej codzienności.

na podstawie: Urząd Miasta w Kielcach.