Pacjenci ze stwardnieniem rozsianym nie zostaną bez leczenia mimo zamieszania w Skarżysku

Pacjenci ze stwardnieniem rozsianym nie zostaną bez leczenia mimo zamieszania w Skarżysku

Wokół leczenia pacjentów ze stwardnieniem rozsianym w województwie świętokrzyskim zrobiło się nerwowo, ale po spotkaniu padły słowa, które dla chorych znaczą bardzo dużo. Władze województwa, NFZ i przedstawiciele szpitali przekonują, że terapia nie zostanie przerwana, a część pacjentów ma trafić pod opiekę placówki w Końskich. To właśnie ciągłość leczenia była w tej sprawie najważniejsza, bo dla osób ze SM każda przerwa może oznaczać poważny problem.

  • NFZ i wojewoda studzą emocje wokół skarżyskiego szpitala
  • Końskie przejmują chorych i szykują się na 1 maja

NFZ i wojewoda studzą emocje wokół skarżyskiego szpitala

Niepokój wywołały medialne doniesienia o możliwym wstrzymaniu leczenia w Skarżysku-Kamiennej. Wojewoda podkreślał, że po informacji ze szpitala podjęto działania, by wyjaśnić sytuację i nie zostawić pacjentów z niepewnością.

„Chcemy rozwiać wszelkie wątpliwości” – powiedział wojewoda.

Dyrektor świętokrzyskiego oddziału Narodowego Funduszu Zdrowia Marta Pietrasiak przekazała, że pacjenci objęci programem lekowym na stwardnienie rozsiane nadal mają mieć zapewnione pełne leczenie w szpitalu w Końskich. Jak zaznaczyła, uregulowane zostały wszystkie umowy zawarte między NFZ a szpitalem w Skarżysku dotyczące leczenia tej choroby.

Sprawę mocno skomentowała też sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Marzena Okła-Drewnowicz.

„Nieprawdziwa jest informacja, że ze strony braku płatności ze strony NFZ pacjenci chorzy na SM nie będą leczeni w szpitalu w Skarżysku-Kamiennej” – powiedziała.

Jak dodała, pieniądze za zakup leków i udzielane świadczenia miały zostać przekazane placówce.

Końskie przejmują chorych i szykują się na 1 maja

Najbardziej konkretna deklaracja padła ze strony szpitala w Końskich. Dyrektor Anna Gil zapowiedziała, że placówka przejmie pacjentów i od 1 maja zapewni im dalsze leczenie stwardnienia rozsianego.

„Będziemy przejmować pacjentów i od 1 maja zapewnimy im kontynuację leczenia na stwardnienie rozsiane” – poinformowała.

W tle pojawiły się też liczby pokazujące skalę finansowania programu. Kontrakt na 2025 rok początkowo opiewał na 1 mln 600 tys. zł, a później wzrósł do ponad 2 mln 200 tys. zł. W 2026 roku NFZ zapłacił już około 400 tys. zł. To ważny sygnał, bo pokazuje, że spór nie dotyczy braku środków na poziomie funduszu, lecz decyzji o tym, jak dalej prowadzić terapię.

Na końcu zostaje najważniejsze dla pacjentów: leczenie ma być kontynuowane, a instytucje publiczne próbują zdjąć z chorych ciężar niepewności. W ostatnich dniach to właśnie ona była największym problemem, nie same procedury medyczne.

na podstawie: Urząd Wojewódzki w Kielcach.