Rodzinna jazda po Kielcach rozgrzała atmosferę przed Geofestiwalem

FOT. UM Kielce
Na kieleckim Rynku rowery ustawiły się jak do startu, choć nikt nie ścigał się tu z zegarkiem. Ponad sto osób ruszyło w stronę Wietrzni, a po drodze ważniejsze od tempa były rozmowy, wspólny wysiłek i ciekawość miasta widzianego z siodełka. Pochmurna pogoda nie zdołała ostudzić nastrojów – sobotnia wyprawa miała w sobie więcej rodzinnego pikniku niż sportowego testu. To był jeden z tych przejazdów, po których zostaje nie tylko zmęczenie w nogach, ale też apetyt na więcej, zwłaszcza przed zbliżającym się Geofestiwalem.
- Na rowerach spotkały się całe rodziny, a każda miała swój powód, by jechać
- Sandra Drabik nadała rytm, zanim peleton ruszył na Wietrznię
- Nagrody, herbata i kolejne wyprawy już w kalendarzu
Na rowerach spotkały się całe rodziny, a każda miała swój powód, by jechać
W sobotnie przedpołudnie w centrum Kielc pojawili się rodzice z dziećmi, stali bywalcy rowerowych przejażdżek i osoby, które dopiero odkrywały ten sposób na spędzanie czasu. Jedni przyjechali, bo lubią aktywność w każdy weekend, inni chcieli po prostu pokazać dzieciom, że miasto można poznawać w ruchu, a nie zza szyby samochodu.
Pani Marta przyjechała z synem Mateuszem aż z okolic Korzecka, choć sama pochodzi z Krakowa . Jak mówiła, rodzina trzyma się aktywnego stylu życia i chętnie wybiera rower także wtedy, gdy pogoda nie zachęca do wyjścia z domu. Z kolei pani Agnieszka z córkami Anielą i Stefanią dobrze zna już Wietrznię i Centrum Geoedukacji, ale i dla nich przejazd miał swój urok.
„Dziewczynki widziały ostatnio, jak dzieci i dorośli jadą na rowerach po ulicach i to było największą frajdą” – opowiadała pani Agnieszka.
Podobnie myślała pani Diana, która przyjechała z Julią i Nikolą. Dla jej córek sam przejazd był okazją, by się ruszyć, przewietrzyć głowę i na chwilę odsunąć szkolne obowiązki. W tłumie uczestników dało się też usłyszeć prostą prawdę, powtarzaną przez dorosłych i dzieci bez zadęcia – rower daje wolność, a przy okazji łączy pokolenia. Pan Paweł mówił wprost, że właśnie w takich przejazdach najbardziej ceni spotkanie ludzi i ruch dla zdrowia, a pani Ewelina podkreślała, jak ważne jest, by najmłodsi widzieli w aktywności coś naturalnego, nie obowiązek.
Sandra Drabik nadała rytm, zanim peleton ruszył na Wietrznię
Zanim grupa wyruszyła z Rynku, uczestnicy najpierw rozgrzali mięśnie pod okiem Sandry Drabik. Utytułowana pięściarka i kick-boxerka, olimpijka z Tokio, medalistka igrzysk europejskich, mistrzostw Europy i świata oraz wielokrotna medalistka mistrzostw Polski, poprowadziła ćwiczenia, które poruszyły zarówno najmłodszych, jak i dorosłych.
To był dobry początek wyprawy, bo sześciokilometrowa trasa nie okazała się łatwym spacerem po ścieżce rowerowej, tylko realnym miejskim przejazdem. Peleton przejechał przez Kielce bez większych problemów i dotarł do Centrum Geoedukacji na Wietrzni, gdzie tempo nagle zwolniło, a na pierwszy plan wyszła opowieść o miejscu, w którym geologia spotyka się z codziennością miasta.
Na mecie uczestników przywitał Michał Poros, kierownik Centrum Geoedukacji i prezes stowarzyszenia Geopark Świętokrzyski. To on zadbał o część edukacyjną wyprawy, pokazując, że Wietrznia nie jest tylko punktem na mapie, ale miejscem, które potrafi zaskoczyć historią ukrytą w skałach i krajobrazie. Dla wielu rodzin właśnie ten moment był najciekawszy – po przejechaniu miasta można było dosłownie dotknąć jego geologicznego tła.
Nagrody, herbata i kolejne wyprawy już w kalendarzu
Na finiszu nie zabrakło rzeczy, które dzieci pamiętają najdłużej: konkursów, drobnych nagród i zwykłej radości z dotarcia do celu. Upominki ufundował Park Rozrywki FlySky AMFITORIA, a najmłodsi szukali ukrytej naklejki Geofestiwalu, by wrócić do domu z małym trofeum.
Po drodze na uczestników czekał też słodki poczęstunek przygotowany przez Piekarnię Pod Telegrafem i Krainę Kremu Joanny Botkiewicz. Rozgrzewającą herbatę zapewnił Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie, a chętni mogli sprawdzić także rowery elektryczne przygotowane przez Telegraf Kielce i Koronę MM Sport&Travel. Dzięki temu całość nie wyglądała jak zwykły przejazd, ale raczej jak dobrze zorganizowane rodzinne spotkanie z ruchem, smakiem i miejską opowieścią w tle.
Organizatorzy już teraz zapowiadają kolejne odsłony rowerowej rozgrzewki przed Geofestiwalem:
- 9 maja – trasa Rynek – Ogród Botaniczny
- 23–24 maja – finałowy weekend na Kadzielni
- 30–31 maja – geofestiwalowe wydarzenia na Wietrzni i w Ogrodzie Botanicznym
Po tej sobocie trudno mieć wątpliwości, że Kielce szykują się do geofestiwalowego finału nie tylko przez program i miejsca, lecz także przez ludzi, którzy chcą tam po prostu być razem.
na podstawie: UM Kielce.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Biało-czerwona pod katedrą i na placu. Święto flagi w Kielcach

Konstytucja 3 Maja nadal brzmi jak odważny projekt państwa

Czarna teczka na jezdni - w środku laptop i praca magisterska

Piknik w centrum Kielc połączył świętowanie z lekcją o Unii
![[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV) – Wisła Kraków II – Korona Kielce II 2:3. Korona odwróciła mecz w Myślenicach](/images/mecz/thumbnails/wisla-krakow-ii-korona-kielce-ii-01052026-23.webp)
[PIŁKA NOŻNA] Betclic 3. Liga Grupa 4 (Grupa IV) – Wisła Kraków II – Korona Kielce II 2:3. Korona odwróciła mecz w Myślenicach

Wieczorne utrudnienia przy Kadzielni. Kierowcy muszą uważać na objazdy

Na Jesionowej i Zagnańskiej pojawią się zwężenia. Zmiany dotkną też pieszych

Gęsty majowy weekend w Kielcach. Święta, sceny i sport

Majówka na drogach zaczyna się od zdjęcia nogi z gazu – GDDKiA przypomina

Od sklepu na Rynku do wojskowych powłok. Kielecka Barwa rośnie w siłę

Przemarsz w centrum Kielc zamknie kilka wjazdów. MZDiK zapowiada utrudnienia

Nowe rondo ma uporządkować przejazd między kieleckimi osiedlami

W Piekoszowie szykują trzy drogowe zmiany. Jest plan na 1,3 mln zł

