Telefon zniknął w centrum Kielc - 16-latek usłyszał ciężki zarzut

Telefon zniknął w centrum Kielc - 16-latek usłyszał ciężki zarzut

FOT. Policja Kielce

Wieczorne oczekiwanie na autobus skończyło się atakiem, obrażeniami i kradzieżą telefonu w centrum Kielc. Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach szybko weszli do akcji, a odzyskany sprzęt wróci do właściciela. Sąd rodzinny uznał, że 16-latek ma odpowiadać jak dorosły.

Do zdarzenia doszło w ubiegły czwartek wieczorem na jednym z przystanków autobusowych w centrum miasta. Jak ustalili policjanci, 17-latek czekał tam na autobus, gdy zaatakował go nieznany mu sprawca. Napastnik użył przemocy fizycznej, doprowadził pokrzywdzonego do stanu bezbronności, a potem zabrał mu telefon komórkowy. Poszkodowany doznał obrażeń i wymagał pomocy medycznej.

Po zgłoszeniu sprawy do pracy ruszyli kryminalni z Komendy Miejskiej Policji w Kielcach oraz komisariatów przy ulicy Kołłątaja i ze śródmieścia. Funkcjonariusze ustalali świadków i zabezpieczali nagrania z monitoringu, żeby jak najszybciej dojść do sprawcy. Ich działania doprowadziły do wytypowania podejrzanego - okazał się nim 16-letni mieszkaniec jednej z podkieleckich gmin. Policjanci zatrzymali go na terenie Kielc, a podczas przesłuchania nastolatek przyznał się do czynu. Dzięki pracy funkcjonariuszy odzyskano też skradziony telefon, który ma wrócić do właściciela.

Decyzją sądu rodzinnego, z uwagi na wcześniejsze konflikty z prawem, 16-latek będzie odpowiadał za to przestępstwo jak osoba dorosła. Usłyszał zarzut rozboju, a za taki czyn grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności. To jedna z tych spraw, które pokazują, jak szybko zwykły przystanek w centrum Kielc potrafi zamienić się w brutalny napad, a młody wiek sprawcy nie chroni już przed bardzo poważnymi konsekwencjami.

na podstawie: Policja Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Policja Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.