Piłka, emocje i integracja. W Kielcach zagrali bez barier

FOT. UM Kielce
Na boisku przy Jagiellońskiej 90 wynik był ważny, ale nie najważniejszy. W Kielcach spotkały się drużyny z dwóch województw, a turniej szybko zamienił się w żywe, głośne wydarzenie, w którym sport łączył ludzi bardziej niż tabela. Były gole, napięcie do ostatniego strzału i konkurs rzutów karnych, który przesądził o triumfie. Najmocniej wybrzmiał jednak cel całego spotkania – integracja osób z niepełnosprawnościami i budowanie relacji, które zostają na dłużej niż jeden mecz.
- Finał rozstrzygnęły karne, ale całe wydarzenie miało szerszy sens
- DOGadanka dopięła finał na ostatni gwizdek
- Marcin Cebula dodał turniejowi piłkarskiego blasku
Finał rozstrzygnęły karne, ale całe wydarzenie miało szerszy sens
Na murawie rywalizowało siedem zespołów z województwa świętokrzyskiego i małopolskiego. W turnieju zagrały:
- Fundacja DOGadanka I
- Fundacja DOGadanka II
- ZAZ Chmielnik
- SOSW Kielce
- Tarnowski KKN Jaskółki
- LKS Nidzica Dobiesławice
- Szkoły Specjalne „Akademia Życia”
Przez kilka godzin boisko było pełne sportowych emocji, ale równie mocno było słychać doping trenerów, opiekunów i szkolnych delegacji. W tym wydarzeniu nie chodziło wyłącznie o sportowy wynik. Liczyły się rozmowy, wzajemne poznawanie się i zwykła obecność – dla wielu uczestników równie cenna jak kolejna zdobyta bramka.
To właśnie taki format pokazuje, jak duże znaczenie mają turnieje bez barier. Dają przestrzeń do rywalizacji, ale też oswajają różnice i budują kontakt między środowiskami, które na co dzień nie zawsze spotykają się przy jednej linii bocznej.
DOGadanka dopięła finał na ostatni gwizdek
Ostatecznie najwięcej zimnej krwi zachowała pierwsza drużyna Fundacji DOGadanka. Po emocjonującym finale, który zakończył się serią rzutów karnych, pokonała Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy z Kielc. Na trzecim stopniu podium stanęły Tarnowskie KKN Jaskółki.
Sam wynik miał znaczenie, ale w takim turnieju nie był jedyną miarą sukcesu. Dla zawodniczek i zawodników, trenerów oraz opiekunów był to przede wszystkim dzień intensywnej gry, wspólnego przeżywania emocji i kontaktu, którego nie da się zamknąć w samym protokole meczowym. Organizatorzy od początku stawiali właśnie na ten wymiar wydarzenia, a w Kielcach dało się to odczuć w każdym kolejnym meczu.
Marcin Cebula dodał turniejowi piłkarskiego blasku
Wśród uczestników pojawił się także Marcin Cebula, piłkarz Korony Kielce. Rozdawał autografy, pozował do zdjęć i rozmawiał z uczestnikami, co dla wielu było dodatkowym impulsem i sympatycznym finałem sportowego dnia.
Taka obecność ma znaczenie większe, niż mogłoby się wydawać. Gdy zawodnik znany z ligowych boisk schodzi do poziomu młodych i dorosłych uczestników turnieju bez barier, sport nabiera bardzo konkretnego, ludzkiego wymiaru. Nie jest już tylko widowiskiem. Staje się wspólnym językiem, który potrafi połączyć całe środowisko wokół jednej piłki i jednego boiska.
na podstawie: Urząd Miasta Kielce.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (UM Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Uczniowie w Kielcach zdawali ważny egzamin, zanim wyjechali na drogę

Jedno zdanie 94-latka zatrzymało oszustów chcących 70 tys. zł

Najpilniejszy apel o krew. Cztery grupy są na wyczerpaniu

Na Rynku ruszą bezpłatne dermokonsultacje. Stawką jest czerniak

Na Świętym Krzyżu zabrzmi folklor z Bielin. Dwa zespoły szykują mocny występ

Przy Jesionowej ruch zwęzi się na chwilę. Rusza kolejny etap prac przy S74

Jesionowa i Marszałkowska znów zwężone. Ruszają prace przy S74

Industria już w finale. W Hali Legionów kibice nie zapomnieli o Dujszebajewie

Piłka, emocje i integracja. W Kielcach zagrali bez barier

Wieczorny mecz Korony zamknie ważne ulice przy Exbud Arenie

Fałszywy mandat z mObywatela - 20-latka straciła oszczędności

W Kielcach studenci medycyny ruszają z testami na HIV i rozmową bez tabu

Rushh Kielce broni fotela lidera – w hali na Żytniej czeka mocne starcie

