Drogowcy ćwiczyli ratunek na S7. Bo często są pierwsi na miejscu wypadku

Drogowcy ćwiczyli ratunek na S7. Bo często są pierwsi na miejscu wypadku

FOT. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Kielce

Na nieoddanej jeszcze do ruchu łącznicy przy S7 Kielce Zachód zamiast normalnego ruchu widać było ćwiczenia, pośpiech i ludzi, którzy uczą się działać bez wahania. Około stu pracowników drogowych z Kielc i firm obsługujących świętokrzyskie trasy sprawdzało, jak reagować, gdy liczą się sekundy. To ważne nie tylko dla nich samych, ale też dla kierowców, bo właśnie służby drogowe nierzadko docierają do zdarzenia jako pierwsze.

  • Na drodze często zaczyna się od pierwszych minut
  • Ćwiczenia zamiast teorii i szybkie decyzje pod okiem instruktorów
  • Tydzień Bezpieczeństwa utrwala nawyk, który może uratować życie

Na drodze często zaczyna się od pierwszych minut

Pracownicy Obwodów Drogowych kieleckiego oddziału GDDKiA oraz firmy FBSerwis spotkali się na terenie łącznicy węzła S7 Kielce Zachód, by odświeżyć umiejętności ratownicze. To nie był szkolny pokaz z boku, lecz intensywna praktyka. W ich pracy takie sytuacje nie są abstrakcją – patrolując trasy, często widzą wypadek jako pierwsi, pomagają służbom ratunkowym, zabezpieczają miejsce zdarzenia i usuwają skutki kolizji.

Bywa też, że sami stają się uczestnikami takich zdarzeń, kiedy inni kierowcy nie zachowują ostrożności. Dlatego znajomość podstaw pierwszej pomocy ma tu bardzo konkretny wymiar. Chodzi o to, by potrafić utrzymać przy życiu poszkodowanego do chwili przyjazdu ratowników, ale też działać tak, by nie narażać siebie i innych.

Ćwiczenia zamiast teorii i szybkie decyzje pod okiem instruktorów

Podczas zajęć uczestnicy pracowali na sześciu stanowiskach, a każde z nich dotyczyło innego elementu ratowniczej układanki. Było tam wszystko, co w stresie bywa najtrudniejsze:

  • tamowanie krwotoków
  • zakładanie opasek uciskowych
  • prowadzenie masażu serca
  • wydobywanie poszkodowanego z pojazdu
  • zakładanie opatrunków
  • gaszenie samochodu
  • współdziałanie ze służbami ratowniczymi

Taki układ ćwiczeń pokazuje, że pierwsza pomoc na drodze to nie jeden gest, ale cały łańcuch działań. Najpierw trzeba ocenić sytuację, potem zabezpieczyć miejsce i dopiero przejść do pomocy poszkodowanemu. Właśnie dlatego instruktorzy kładli nacisk zarówno na technikę, jak i na współpracę między ludźmi, którzy na miejscu zdarzenia muszą zagrać jak dobrze zsynchronizowany zespół.

Tydzień Bezpieczeństwa utrwala nawyk, który może uratować życie

Szkolenia w ramach Tygodnia Bezpieczeństwa nie są jednorazowym wydarzeniem. W kieleckim oddziale GDDKiA mają już charakter cykliczny i z każdym kolejnym podejściem przypominają o prostym fakcie: na drodze liczy się nie tylko stan nawierzchni czy oznakowanie, ale też gotowość ludzi, którzy tę drogę utrzymują.

Dla mieszkańców i kierowców to sygnał ważny z bardzo praktycznego powodu. Jeśli dojdzie do wypadku na trasie, pierwsi na miejscu mogą być właśnie drogowcy. Od ich opanowania, znajomości procedur i umiejętności udzielenia pomocy może zależeć, jak szybko poszkodowany doczeka się fachowego wsparcia.

na podstawie: Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.