Na S-7 licznik stanął przy 206 km/h - policja nie odpuściła

Na S-7 licznik stanął przy 206 km/h - policja nie odpuściła

Seat pędził 206 km/h tam, gdzie obowiązywało ograniczenie do 120 km/h. Policjanci z kieleckiej drogówki zatrzymali 27-latka w Barczy, tuż przed godziną 18, podczas kontroli prowadzonej na trasie S-7. Interwencja zakończyła się mandatem w wysokości 2500 zł i 15 punktami karnymi.

Jak podaje KMP w Kielcach, funkcjonariusze prowadzili pomiar prędkości w minioną niedzielę na trasie S-7. W miejscowości Barcza zatrzymali do kontroli kierującego osobowym seatem. Wynik pomiaru nie zostawił miejsca na tłumaczenia - 27-letni kierowca jechał o 86 km/h za szybko.

Takie przekroczenie nie skończyło się jedynie na rozmowie z policjantami. Mężczyzna został ukarany wysokim mandatem i kompletem 15 punktów karnych, a reakcja drogówki była natychmiastowa. Policjanci przypominają przy okazji, że nadmierna prędkość nadal należy do głównych przyczyn najtragiczniejszych wypadków drogowych. Przy takich wartościach droga hamowania rośnie błyskawicznie, a kierowca ma już bardzo mało czasu na jakąkolwiek reakcję.

To właśnie takie kontrole pokazują, że na ekspresówce jeden brawurowy pomiar potrafi rozbić pewność siebie kierowcy w kilka sekund - a przy 206 km/h granica między wykroczeniem a tragedią robi się niebezpiecznie cienka.

na podstawie: KMP w Kielcach.