Legendy Korony wróciły na Exbud Arenę i znów uruchomiły wspomnienia

Legendy Korony wróciły na Exbud Arenę i znów uruchomiły wspomnienia

Na Exbud Arenie przez chwilę było jak dwa dziesięciolecia temu – obok murawy znów pojawili się ludzie, którzy zapisali jeden z najgłośniejszych rozdziałów w historii Korony. Jubileusz stadionu stał się okazją do spotkania dawnych gwiazd żółto-czerwonych z kibicami, a przy okazji do powrotu do czasu, gdy beniaminek z Kielc potrafił zaskoczyć całą Ekstraklasę. W tle były autografy, zdjęcia i rozmowy, ale najważniejsze okazało się coś prostszego – pamięć o drużynie, która do dziś budzi emocje.

  • Na stadion wrócili bohaterowie sezonu, który zaskoczył Ekstraklasę
  • „Łezka się w oku zakręciła” i odżyły rozmowy sprzed lat

Na stadion wrócili bohaterowie sezonu, który zaskoczył Ekstraklasę

Dokładnie 1 kwietnia minęło 20 lat od oficjalnej inauguracji Stadionu Miejskiego, dziś znanego jako Exbud Arena. Z tej okazji do Kielc przyjechali piłkarze i ludzie sztabu Korony z sezonu 2005/06 – ekipy, która po wejściu do Ekstraklasy od razu stała się jedną z największych niespodzianek rozgrywek. W swoim premierowym sezonie na najwyższym poziomie zajęła piąte miejsce, tracąc tylko dwa punkty do lokaty dającej europejskie puchary.

Wśród gości znaleźli się m.in. Grzegorz Bonin, Marcin Drzymont, Paweł Golański, Hernani, Marcin Kaczmarek, Robert Kolendowicz, Marcin Kośmicki, Grzegorz Piechna, Krzysztof Gajtkowski, Marcin Robak, Paweł Sasin, Marek Szyndrowski, Przemysław Cichoń i Łukasz Szymoniak. Do Kielc wrócił też sztab szkoleniowy z tamtego czasu: trener Ryszard Wieczorek, jego asystent Michał Gębura, trener bramkarzy Piotr Wojdyga, trener przygotowania fizycznego Andrzej Szołowski, masażyści Grzegorz Podsiadło i Marek Konieczny oraz kierownik drużyny Paweł Wolicki.

„Łezka się w oku zakręciła” i odżyły rozmowy sprzed lat

Najpierw byli goście spotkali się z dziennikarzami, a później z kibicami podczas meczu z Jagiellonią Białystok . To właśnie wtedy fani mogli podejść po autograf, zrobić pamiątkowe zdjęcie i zamienić kilka słów z zawodnikami, którzy dwie dekady temu tworzyli zespół pamiętany w Kielcach do dziś. Tego typu spotkania mają dla klubu znaczenie większe niż sam jubileusz – przypominają, skąd wzięła się jego sportowa tożsamość.

– Gdy wszedłem na ten stadion, to łezka się w oku zakręciła – powiedział Ryszard Wieczorek.

Były trener Korony podkreślał, że pobyt w Kielcach był jednym z najlepszych okresów w jego pracy, a sukces drużyny wyrósł przede wszystkim z jakości samych piłkarzy. Dla wielu z nich była to chwila, w której wróciły nie tylko wyniki, ale też tamta atmosfera: szybka piłka, duże emocje i stadion, który od początku mocno wpisał się w sportową historię miasta.

– Bardzo fajna inicjatywa. Z niektórymi kolegami dawno się nie widziałem – mówił Grzegorz Piechna.

Napastnik przypomniał, że po latach najcenniejszy okazuje się nie tylko dorobek punktowy, ale także więzi, które zostały po tamtym zespole. Podobnie mówił Marcin Kaczmarek, który zwrócił uwagę na świetną atmosferę w drużynie i na to, że to właśnie w Koronie stawiał pierwsze kroki w Ekstraklasie. Dodał też, że powrót na stadion pozwolił zobaczyć, jak wygląda obecny zespół Korony i jak żywa pozostaje pamięć o dawnych sukcesach.

na podstawie: MOSiR Kielce.