Nowy bilet w kieleckich elektrykach. Wystarczy karta, telefon albo zegarek

Nowy bilet w kieleckich elektrykach. Wystarczy karta, telefon albo zegarek

FOT. Urząd Miasta Kielce

W kieleckich autobusach elektrycznych pasażerowie nie szukają już biletomatu. Zamiast papieru i gotówki wystarcza karta płatnicza, telefon albo zegarek z płatnością zbliżeniową, a cały proces zamyka się na ekranie kasownika EMV. Rozwiązanie działa w pojazdach kursujących na liniach 13, 24, 103, 108, 112 i 114, więc codzienna jazda ma być szybsza i prostsza.

  • Jak działa zakup, gdy w pojeździe nie ma biletomatu
  • Płatność kończy się na zielonym ekranie
  • Kontrola odbywa się bezpiecznie i bez odczytu danych karty

Jak działa zakup, gdy w pojeździe nie ma biletomatu

W elektrycznych autobusach pojawiły się urządzenia, które łączą sprzedaż i kasowanie biletu w jednym miejscu. To kasowniki EMV, a nie tradycyjne automaty biletowe. Dla pasażera oznacza to mniej urządzeń do obsługi i mniej chaosu przy wejściu do pojazdu.

Procedura jest prosta i odbywa się na ekranie dotykowym:

  1. trzeba wybrać opcję „Kup bilet”,
  2. wskazać strefę – „Strefa 1” albo „Strefa 1+2”,
  3. wybrać rodzaj biletu – normalny lub ulgowy,
  4. w razie wspólnego przejazdu zwiększyć liczbę biletów przyciskiem +/-,
  5. nacisnąć „Zapłać” i przyłożyć kartę, telefon albo zegarek.

Jeśli transakcja przejdzie pomyślnie, na ekranie pojawia się zielone potwierdzenie. Bilet zostaje od razu przypisany w systemie i uznany za skasowany. Nie ma tu papierowego wydruku, nie ma też możliwości kupienia biletu „na zapas”.

Płatność kończy się na zielonym ekranie

Nowy system działa w oparciu o płatność zbliżeniową. To ważne zwłaszcza dla tych, którzy wchodzą do autobusu z marszu i chcą załatwić sprawę w kilka sekund. W kasowniku EMV nie ma jednak miejsca na tradycyjny bilet w papierze, więc osoba korzystająca z tego rozwiązania musi pamiętać, że potwierdzenie zostaje wyłącznie w systemie elektronicznym.

Miejski system przewidział też kilka praktycznych wyjątków. Jeśli ktoś ma bilet papierowy kupiony wcześniej w automacie stacjonarnym lub mobilnym, nadal może go skasować w pojeździe elektrycznym. Urządzenie obsługuje również bilety zapisane na Kieleckiej Karcie Miejskiej, czyli elektroniczną portmonetkę, z której korzysta już wielu pasażerów komunikacji miejskiej.

To oznacza, że nowy system nie zamyka drogi osobom przyzwyczajonym do starszych form zakupu. Raczej porządkuje całość i przenosi ciężar na szybkie płatności bezdotykowe.

Kontrola odbywa się bezpiecznie i bez odczytu danych karty

Największą obawą przy takich rozwiązaniach bywa bezpieczeństwo. W tym przypadku miasto podkreśla, że dane karty nie są przechowywane ani podczas zakupu, ani podczas kontroli. Wrażliwe informacje są zastępowane innym ciągiem cyfr, a ten proces nosi nazwę tokenizacji.

W praktyce oznacza to, że operator systemu nie widzi numeru karty, a urządzenie kontrolerskie nie ma możliwości pobrania pieniędzy ani sklonowania nośnika. Podczas kontroli trzeba po prostu przyłożyć tę samą kartę, telefon lub zegarek, którym zapłacono za bilet.

To ważna zmiana dla pasażerów, bo jeden nośnik wystarcza zarówno do zakupu, jak i do okazania biletu. Bez dodatkowych kartoników, bez drukowania potwierdzeń i bez nerwowego sprawdzania kieszeni. W autobusie liczy się teraz przede wszystkim to, czy płatność została wykonana tym samym urządzeniem, które później trafi do czytnika kontrolera.

na podstawie: UM Kielce.

Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.