Wypalanie traw grozi pożarami – leśnicy z Nadleśnictwa Daleszyce w gotowości

Wiosenne pola i przydrożne skraje pól nabierają zieleni, ale też stają się miejscem podwyższonego zagrożenia. W Kielcach i okolicach leśnicy zapowiadają intensywne dyżury – ostrzegają, że wypalanie resztek roślinnych nie pomaga glebie, a może doprowadzić do szybkiego rozprzestrzenienia ognia. Atmosfera jest napięta, bo wystarczy kilka ciepłych dni, by sucha ściółka zamieniła się w łatwopalny materiał.
- Nadleśnictwo Daleszyce tłumaczy, co się dzieje z glebą po ogniu
- Prognozy i dyżury – jak służby przygotowują się na suchą wiosnę w Kielcach
Nadleśnictwo Daleszyce tłumaczy, co się dzieje z glebą po ogniu
Leśnicy przypominają, że spalony szczątków roślinnych nie jest metodą użyźniania – ogień niszczy warstwę próchniczą i przynosi szereg negatywnych skutków dla gleby i ekosystemu.
“Popiół spalonej trawy nie użyźnia gleby. Ogień nie niszczy chwastów, nie redukuje też ilości szkodników.”
— Paweł Kosin, Nadleśnictwo Daleszyce
W praktyce oznacza to, że pożar, zamiast pomagać, przyspiesza degradację miejsca i utrudnia późniejsze odnowienie roślinności. Leśnicy podkreślają też ryzyko szybkiego wymknięcia się ognia spod kontroli przy niesprzyjającej pogodzie.
Prognozy i dyżury – jak służby przygotowują się na suchą wiosnę w Kielcach
Jak wskazuje leśnik, sytuacja meteorologiczna może zaostrzyć problem.
“Obserwuję prognozy pogody i obawiam się, że ta wiosna może być wyjątkowo sucha”
— Paweł Kosin, Nadleśnictwo Daleszyce
Dalej wyjaśnia, że niewielka zmiana warunków (kilka słonecznych dni) może obniżyć wilgotność ściółki do poziomów krytycznych; poziom wilgotności może spaść nawet poniżej 10 procent, co czyni ściółkę „suchą jak papier” i wyjątkowo łatwopalną. W odpowiedzi nadleśnictwo organizuje całodniowe dyżury i monitorowanie zagrożenia pożarowego w specjalnych punktach. Najważniejsze działania to:
- rozpoczęcie dyżurów zazwyczaj w połowie marca;
- prowadzenie obserwacji i pomiarów wilgotności w Punktach Alarmowo-Dyspozycyjnych;
- koordynacja prac i szybkiego reagowania służb przeciwpożarowych przez dyżurujących leśników.
Służby wskazują, że ogień bardzo szybko rozprzestrzenia się poza kontrolowane miejsce, zwłaszcza przy niskiej wilgotności i wietrze. W takich warunkach lokalne interwencje mogą nie wystarczyć, a zdarzenia przybierają duże rozmiary w krótkim czasie.
Mieszkańcy obserwują opustoszałe łąki i skrawki pól z innym niż zwykle zaniepokojeniem – widzą też wzmożone patrole i sprzęt w terenie. Dla wielu to sygnał, że zamiast prostych, pozornie szybkich prac porządkowych warto uwzględnić ryzyko pożarowe i działania służb, które już zaczynają przygotowania do sezonu.
na podstawie: Starostwo Powiatowe w Kielcach.
Autor: krystian

