Rynek wypełniły wiosenne kolory i dziecięcy pościg za wielkanocnymi jajkami

FOT. Urząd Miasta w Kielcach
Na kieleckim Rynku wiosna nie przyszła po cichu – weszła z muzyką, zapachem wypieków i gwarem dzieci, które raz szukały czekoladowych jajek, a raz pędziły za „królikiem”. W drugi dzień jarmarku „Kolory Wiosny” nie brakowało ani stoisk pełnych ozdób, ani scenicznych występów, ani pomysłów na rodzinne spędzenie czasu. Tego dnia centrum miasta bardziej przypominało barwny festyn niż zwykły plac w samym środku Kielc.
- Wiosna na Rynku pachniała pieczywem, karmelami i domowymi wypiekami
- Piekarze i dzieci stanęli przy piecu ustawionym na środku miasta
- Młodzi kielczanie przejęli Rynku w miejskiej grze terenowej
Wiosna na Rynku pachniała pieczywem, karmelami i domowymi wypiekami
Przez weekendowa odsłonę jarmarku przewinęły się tłumy, ale to niedziela szczególnie przyciągała pogodą i programem przygotowanym przez szkoły oraz przedszkola. Na stoiskach pojawiły się wielkanocne smakołyki, ręcznie robione ozdoby i dekoracje z żywych roślin, a obok tego trwały występy najmłodszych na mini scenie. Dla wielu rodzin był to po prostu gotowy plan na kilka godzin poza domem – bez pośpiechu, za to w rytmie świątecznych przygotowań.
Na stoisku Przedszkola Samorządowego nr 22 uwagę zwracały ozdoby z roślinnymi akcentami, domowe wypieki i przetwory. Była też loteria, która przyciągała najmłodszych. Magdalena Skłodowska z PS nr 22 mówiła, że koło fortuny ma sprawiać radość nie tylko przedszkolakom, ale wszystkim dzieciom odwiedzającym Rynek.
„Każdy króliczek to konkretny upominek”
W podobnym tonie o wspólnym przygotowaniu do jarmarku mówiła Karolina Przygoda z Przedszkola Samorządowego nr 4. Zwracała uwagę, że praca nad stoiskiem stała się sposobem na integrację rodziców, dzieci i kadry, a sam dzień na Rynku pozwolił wszystkim być częścią jednego wydarzenia, nie tylko jego widzami.
Piekarze i dzieci stanęli przy piecu ustawionym na środku miasta
Duże zainteresowanie wzbudzało stoisko PPS „Społem”, gdzie przygotowano opalany drewnem piec polowy do wypieku pieczywa. Dzieci mogły wejść w rolę pomocników piekarzy i własnoręcznie spróbować przygotować chałki, rogaliki oraz obwarzanki. To była jedna z tych atrakcji, które angażują od razu – nie tylko ogląda się gotowy efekt, ale też widzi, jak powstaje od początku.
Grzegorz, piekarz z trzydziestoletnim doświadczeniem, opowiadał, że organizatorzy przygotowali ciasto w porcjach i dodatki, takie jak masa jajeczna, kruszonka, mak i sezam. Podkreślał też, że każdy chętny może spróbować sił przy pieczeniu, a na miejscu nie brakuje wsparcia i doświadczenia osób prowadzących pokaz.
Obok pojawiły się również warsztaty przygotowane przez Przedsiębiorstwo Gospodarki Odpadami, Rejonowe Przedsiębiorstwo Zieleni i Usług Komunalnych oraz Manufakturę Magia Karmelu. Dzięki temu jarmark nie ograniczał się do handlu – był raczej miejskim spacerem od stanowiska do stanowiska, z kolejną atrakcją za każdym rogiem.
Młodzi kielczanie przejęli Rynku w miejskiej grze terenowej
Silnym punktem drugiego dnia była też gra terenowa „Easter City Quest”, przygotowana przez młodzież z Urban Lab Kielce i Młodzieżowej Rady Miasta Kielce. Zabawa została podzielona na dwie kategorie wiekowe, a zespoły musiały wykazać się refleksem, spostrzegawczością i umiejętnością współpracy. Dla uczestników przygotowano nagrody, ale sama rywalizacja okazała się równie ważna jak finał.
Nadia z organizującej młodzieży mówiła, że chodziło o pokazanie, iż młodzi także współtworzą miasto i chcieli dołożyć swoją cegiełkę do jarmarku. W jej słowach pobrzmiewała nie tylko organizacyjna satysfakcja, ale też wyraźna chęć wejścia w miejskie życie czymś więcej niż obecnością z boku.
W pierwszej kategorii najlepsi okazali się uczniowie Szkoły Podstawowej nr 27, przed SP nr 4 i SP nr 34. Antek z SP 27 zdradził, co przesądziło o wygranej:
„Bieganie. Szybkie rozwiązanie rebusu i złapanie królika”
W drugiej kategorii zwyciężyła Szkoła Podstawowa nr 2, a kolejne miejsca zajęły SP nr 25 i SP nr 7. Na finał całe wydarzenie domknęły występy Band Number 5, Zespołu Wokalnego „BEL Canto” i Tria Jazzowego w składzie: Wojciech Lisowicz, Mikołaj Kowalski i Wiktor Michalczyk. Rynek tego dnia nie tylko wyglądał wiosennie – on po prostu żył własnym tempem, od piekarni pod chmurką po dziecięcy sprint za królikiem.
na podstawie: Urząd Miasta w Kielcach.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Urząd Miasta w Kielcach). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Uczniowie opisali Kielecczyznę w wierszach. Powstał tomik młodych autorów

Cztery szkoły pożegnały absolwentów. Na scenie były łzy i gratulacje

Strażacy z Kielc i okolic ćwiczyli w lesie - nowy sprzęt przeszedł próbę

Karol Okrasa gotował z młodzieżą. W Kielcach pachniało Hiszpanią

Kieleckie szpitale rosną w siłę. Problemem wciąż pozostają nadwykonania

Młotek, wybita szyba i szybkie zatrzymanie na obrzeżach Kielc

PSZOK w Kielcach zmienia grafik. W sobotę będzie zamknięty

Exbud Arena wchodzi w nowy etap. Zmiany obejmą trybuny i boisko

Maturzyści żegnają szkołę. W powiecie padły nagrody i ostatnie życzenia

Świadectwa w dłoniach. Kieleccy maturzyści ruszają na ostatnią prostą

Dwa ogniska ND i ASF u dzików. Hodowcy mają ważny termin

Pierwsze ograniczenia na S74. Kierowcy i piesi muszą szykować się na zmiany

W Sukowie uczniowie zmierzą się z rowerem. Stawką jest finał BRD

