Myśliwski w Kielcach od innej strony - wieczór, który zostaje w głowie

FOT. Wojewódzka Biblioteka Publiczna Kielce
W Wojewódzkiej Bibliotece Publicznej im. Witolda Gombrowicza w Kielcach spotkanie o Wiesławie Myśliwskim nie brzmiało jak zwykła biblioteczna rozmowa. 27 kwietnia sala wypełniła się ludźmi, którzy przyszli nie tylko posłuchać o pisarzu, ale też zobaczyć go oczami tych, którzy znają jego twórczość i relacje z bardzo bliska. 📚
- Przyjaźń z nim była trudna, ale właśnie to najbardziej przyciągnęło publiczność
- Stanisław Baj, Stanisław Żak i Wojciech Bonowicz pokazali Myśliwskiego bez literackiej pozy
- To był jeden z tych wieczorów, po których wychodzi się ciszej niż się przyszło
Przyjaźń z nim była trudna, ale właśnie to najbardziej przyciągnęło publiczność
Oś spotkania wyznaczyło zdanie, które od razu ustawiło cały ton wieczoru: przyjaźń z Wiesławem Myśliwskim nie należała do łatwych. A jednak, jak wynikało z rozmowy, właśnie ta trudność sprawiała, że była prawdziwa i mocna.
Publiczność usłyszała o pisarzu nie tylko jako o autorze ważnych książek, ale też o człowieku wymagającym, autentycznym i bardzo uważnym na drugiego człowieka. To nie była sucha analiza biografii. W centrum znalazły się relacje, pamięć i te momenty, w których znajomość z Myśliwskim przeradzała się w coś znacznie głębszego niż zawodowa czy towarzyska zażyłość.
Stanisław Baj, Stanisław Żak i Wojciech Bonowicz pokazali Myśliwskiego bez literackiej pozy
O pisarzu opowiadali prof. Stanisław Baj, prof. Stanisław Żak oraz red. Wojciech Bonowicz. Każdy z nich dorzucił do obrazu Myśliwskiego coś własnego, osobistego, a jednocześnie bardzo konkretnego. Nie było tu pozy ani akademickiego chłodu - raczej szczere wspomnienia o człowieku, którego trudno zaszufladkować.
Z ich opowieści wyłaniał się autor mocny w słowie, ale też w relacjach. Ktoś, kto potrafił być wymagający, a jednocześnie lojalny wobec ludzi, z którymi naprawdę się związał. Właśnie ten kontrast najmocniej pracował tego wieczoru i pewnie dlatego spotkanie tak wyraźnie zapadło w pamięć.
To był jeden z tych wieczorów, po których wychodzi się ciszej niż się przyszło
W bibliotece dominowały refleksja, wzruszenie i słowa, które nie kończą się razem z wydarzeniem. Tego typu spotkania mają w sobie coś cennego dla miasta - przypominają, że literatura żyje nie tylko na półkach, ale też w rozmowach, wspomnieniach i spotkaniach ludzi, którzy naprawdę chcą słuchać. ✨
Na koniec został też prosty sygnał od organizatorów i uczestników zarazem - takie rozmowy są potrzebne, bo pozwalają zobaczyć znanego autora z bardziej ludzkiej strony. I właśnie to, chyba najbardziej, zostało w sali po wyjściu publiczności.
na podstawie: Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. Witolda Gombrowicza w Kielcach.
Ilustracja wykorzystana w artykule została pobrana z zewnętrznego źródła (Wojewódzka Biblioteka Publiczna Kielce). W przypadku zastrzeżeń dotyczących praw do zdjęcia prosimy o kontakt.
Ostatnie Artykuły

Florka, puzzle i przyjaźń. Biblioteka w Kielcach złapała dobry rytm

Zdrowie psychiczne pod presją. W powiecie kieleckim szykują mocniejsze wsparcie

W Kielcach sceny nie milkną. Do tego sztuka, rodzina i sport

Nagrody, stypendia i wielkie nazwiska. Sportowy wieczór w Kielcach

Barwny korowód przejdzie przez Kielce. Juwenalia ruszają w poniedziałek

Zioła, książki i rozmowy - tak w Kielcach pachniał majowy warsztat

Książki na rowerze i w pociągu. W Kielcach rusza Tydzień Bibliotek

Kodowanie bez presji. W Urban Lab Kielce startują warsztaty dla młodych

Zameczek szuka gitarzystów. Zgłoszenia do festiwalu kończą się jutro

Pobicie talerzem w placówce dla bezdomnych - sprawcę zatrzymał policjant po służbie

Obwodnica Wąchocka jest już cała przejezdna. Drugi odcinek wchodzi do ruchu

Bieg z aplikacją wraca do Kielc. Trasa nie kończy się na mecie

Młociarze otworzyli sezon w Kielcach. Rekord województwa padł trzy razy

